Logo facebook - Ikona Logo instagram - Ikona
zpruszkowa.pl logo

Otynkowana żarówka i inne kwiatki, czyli Ołówkowa 15 po pruszkowsku

Konstanty CHODKOWSKI
Trwają prace naprawcze w kamienicy przy Ołówkowej 15. A lokatorzy przyglądają się i łapią się za głowy...
Ołówkowa 15

Ołówkowa 15 to dziś jeden z najbardziej znanych adresów w Pruszkowie. Obok starej, przedwojennej kamienicy, ściana w ścianę, deweloper – spółka Glif – stawia potężny blok. Na początku 2023 roku, gdy ruszyły ciężkie prace budowlane, stan sąsiadującej kamienicy zaczął się gwałtownie pogarszać. Na ścianach nośnych i stropach pojawiły się szczeliny. Popękały nadproża okienne. Okna przestały się domykać. W jednym z mieszkań zapadła się podłoga.

Kamienica znajduje się pod zarządem pruszkowskiego TBS. Od wiosny zeszłego roku jej mieszkańcy ubiegają się o dokonanie stosownych napraw. Po wielu interwencjach radnych i dziennikarzy udało się doprowadzić do rozpoczęcia prac remontowych. Sprawa przyspieszyła, gdy na łamach portalu zpruszkowa.pl ujawniliśmy treść ekspertyzy stanu technicznego kamienicy zleconej przez Urząd Miasta Pruszkowa. Dodajmy - ekspertyzy, którą władze miasta przez długi czas próbowały ukryć przed opinią publiczną. 

Zawartość ekspertyzy określała stan fundamentów kamienicy jako „zły”, stan ścian konstrukcyjnych – „niezadowalający”, stan stropów jako „średni”, a więźby dachowej – „zły”. Jako jedną z przyczyn usterek konstrukcyjnych wskazuje wprost na sąsiadującą z kamienicą budowę bloku deweloperskiego. Jak się również okazało - wykonanie prac naprawczych nakazał również Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego. 

W maju 2023 roku władze miasta, pod silną presją opinii publicznej, nakłoniły dewelopera do podjęcia działań mających na celu przywrócenie stabilności konstrukcyjnej kamienicy. Do stosownych ustaleń doszło na specjalnym spotkaniu zorganizowanym w Urzędzie Miasta 10 maja. Wydawać by się mogło, że sprawa doczekała się szczęśliwego zakończenia. Dla mieszkańców Ołówkowej 15 był to jednak dopiero początek zmartwień.

Wszystko jest w porządku

Na wspomnianym spotkaniu padło wiele obietnic i zobowiązań, jednak nie zostały one nigdzie zaprotokołowane ani spisane. Opinię publiczną obiegła jedynie informacja, że doszło do porozumienia, a deweloper zobowiązał się do naprawy szkód. Mieszkańcy kamienicy przyznają, że gdy doszło już do realizacji postanowień, przebiegała ona w sposób nieco… chaotyczny.

Na niektórych spękaniach faktycznie i zgodnie z zaleceniami nadzoru budowlanego założono klamry. W murach piwnicznych zamontowano stalowe pręty wzmacniające.  Zapadnięte podłogi w lokalach na parterze wylano od nowa. Przy okazji pod jednym z mieszkań odkryto starą, nieużywaną piwnicę. Dla wzmocnienia konstrukcji budynku postanowiono zasypać ją piaskiem. 

To tyle, jeśli chodzi o (względnie) dobre wiadomości. Prace naprawcze trwają (teoretycznie) do dziś – z różnym natężeniem, regularnością i z różnym skutkiem. O jakości prowadzonych robót wielokrotnie w mediach społecznościowych wypowiadał się Prezes Stowarzyszenia “Za Pruszków!” Arek Gębicz

Latem zeszłego roku zwracał uwagę na nieprawidłowe klamrowanie ścian. Interweniował wtedy, wspólnie z mieszkańcami, aby druty wzmacniające i stabilizujące mury zostały założone prawidłowo. Społecznik spostrzegł również brak przeprowadzenia iniekcji polimerowych, które miałyby wzmocnić fundamenty pod budynkiem. “W części niższej budynku iniekcje miały być co 0,5 m i do tego trzy na punkt na trzech głębokościach. Są co 1 m i dwie. W wysokiej części budynku mamy iniekcje co 1 m“ – napisał na swojej stronie na Facebooku. 

W sprawie interpelował do prezydenta Pruszkowa wiceprzewodniczący Rady Miasta Piotr Bąk (KO). Pomimo zdjęć i nagrań – niezbitych dowodów nieprawidłowego przeprowadzenia prac, magistrat upiera się, że wszystko jest w porządku, a roboty wykonywane są zgodnie ze sztuką.

Strych (nie) na pokaz

29 czerwca zeszłego roku zastępca prezydenta Pruszkowa Konrad Sipiera dokonał wizji lokalnej na Ołówkowej 15. Na swojej stronie na Facebooku napisał : “stale monitorujemy sytuację w kamienicy przy ul. Ołówkowej 15. Jesteśmy w kontakcie z mieszkańcami oraz firmą Glif, która odpowiada za przeprowadzenie napraw w budynku. Kontrolujemy sytuację na każdym etapie”.

Dokładnie w ten sposób mieszkańcy kamienicy dowiedzieli się, że ktoś z urzędu miasta “pozostaje z nimi w kontakcie”. Jedna z mieszkanek Ołówkowej o wizycie wiceprezydenta na jej podwórku dowiedziała się, gdy ten opuszczał już teren nieruchomości. Nie zdążyła z nim porozmawiać. Podobnie o “stałym kontakcie” z magistratem niewielką wiedzę mają pozostali lokatorzy. Gdy dopytywaliśmy ich, czy są w stanie wskazać chociaż jedną osobę spośród siebie, która miała okazję zamienić z Konradem Sipierą kilka słów podczas jego wizytacji – odpowiadali przecząco.

Wiceprezydent odwiedził wtedy strych kamienicy, aby zlustrować stan więźby dachowej. Od rozpoczęcia prac budowlanych na sąsiedniej działce mieszkańcy Ołówkowej 15 uskarżali się na niebezpieczne “strzelanie” belek dachowych. Za pośrednictwem Facebooka Konrad Sipiera poinformował, że cyt. “konstrukcja więźby dachowej nie stanowi zagrożenia dla mieszkańców budynku. Strych został oczyszczony z gabarytów pozostawionych przez lokatorów, o czym zostali oni powiadomieni. Pomieszczenie zostało zamknięte przez pracowników TBS”.

To było 29 czerwca. Strych pozostaje zamknięty dla mieszkańców kamienicy do dziś, prace na więźbie do tej pory nie ruszyły. Do pruszkowskiego TBS zwracamy się z pytaniem o postępy w robotach. “Wzmocnienie więźby dachowej wykonane zostanie w oparciu o przygotowany projekt wykonawczy, zgodnie z otrzymanym od GLIF harmonogramem do końca stycznia 2024, o ile pozwolą na to warunki pogodowe” – odpowiada prezes spółki Anna Brożyna

Tu się tynkiem ten, tu trochę betonu i gotowe

“W pomieszczeniach piwnicznych kamienicy również została wylana większości posadzek i wzmocnienie ścian piwnicznych” – twierdzi Anna Brożyna w odpowiedzi na pytania zadane przez portal zpruszkowa.pl (zachowana pisownia oryginalna). “Brakujące posadzki w trzech komórkach z informacji uzyskanych od firmy Glif, będą wykonane w momencie prowadzonych prac tynkarskich w położonym obok budynku Glif” – pisze.

Mieszkańcy Ołówkowej 15 pokazują nam “wylaną większość posadzek” w piwnicy. Jak się okazuje, na podłogę każdej z piwnicznych komór wylano 30–40 cm betonu, a że przed “wylaniem” i tak były one niewysokie, to dziś stały się praktycznie niezdatne do użytku. Osoba średniego wzrostu (170 cm) musi wchodzić do komór “na kuckach”. Osoby nieco wyższe muszą zadowolić się widokiem z zewnątrz.

Ołówkowa 15 - wylane podłogi w piwnicach 

Warto zauważyć, że w tym momencie będzie już bardzo trudno udowodnić, że grunt pod fundamentem nie został wzmocniony polimerem. Co ciekawe, o przyczyny zastosowania tak grubej warstwy wylewki dopytywał radny Karol Chlebiński (SPP) podczas posiedzenia Komisji Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska, która odbyła się 24 października zeszłego roku. W odpowiedzi dowiedział się, że nie dało się zrobić tego inaczej bez ryzyka podkopania fundamentów. Kłam temu twierdzeniu zadał mieszkaniec Ołówkowej 15, który w swojej komorze wylał beton równo z poziomem podłogi w przejściu. 

Ołówkowa 15 - piwnice

Granice absurdu zostały przekroczone, gdy w ramach wzmacniania konstrukcji budynku… otynkowano wnętrze piwnic. A wraz z nim wszystko, co znajdowało się w środku. “Wszystko – węgiel, złożone pod ścianą graty, grabie, oprawy lamp, instalacje ciepłej wody użytkowej” – zrelacjonował na Facebooku Arek Gębicz. Tynkiem pokryto nawet żarówkę, która wcześniej oświetlała pomieszczenie. Jej zdjęcie stało się jednym z symboli “troski miasta o mieszkańców”. 

Kolejne prace mają jeszcze nadejść

“Wykonanie prac na zewnątrz budynku, czyli wzmocnienie elewacji i nadproży okiennych nad niektórymi lokalami jest również uwarunkowane warunkami atmosferycznymi i rozpocznie się, stosownie do informacji uzyskanych z GLIF, nie wcześniej niż w lutym 2024 r.” – czytamy w piśmie prezes Anny Brożyny do redakcji portalu zpruszkowa.pl. 

Z jednej strony, mieszkańcy Ołówkowej 15 czekali na te informacje od dawna. Z drugiej, nie wiedzą: śmiać się, cieszyć, czy płakać.

Artykuły, które również mogą Cię zainteresować:

REDAKCJA POLECA Mariusz Misiura - Znicz Pruszków Społeczeństwo

Mariusz Misiura: jestem bardzo szczęśliwy w Pruszkowie

Marcin RAJCHEMBA

Zdobywał szlify w Niemczech i w akademii piłkarskiej Realu Madryt. Do polskiej piłki chce tchnąć ducha nowoczesnych, zachodnich technik szkoleniowych. Redakcja portalu zpruszkowa.pl wybrała go Pruszkowskim Człowiekiem Roku 2023, choć zanim do tego doszło, kibice Znicza Pruszków zdążyli okrzyknąć go cudotwórcą. Poznajmy Mariusza Misiurę - trenera MKS Znicz Pruszków!