Logo facebook - Ikona Logo instagram - Ikona Logo youtube - Ikona Logo spotify - Ikona
zpruszkowa.pl logo

Osiedle odcięte od komunikacji i informacji. Czy Urząd Miasta Pruszkowa zakpił z mieszkańców Ostoi?

Sławomir BUKOWSKI
Na nieokreślony czas z Ostoi wycofano jedyną docierającą tam linię autobusową – nr 2. Alternatywy nie zapewniono. O elementarne informacje – również nie zadbano. W czasach, gdy ludzie latają w kosmos, Urząd Miasta Pruszkowa nie jest w stanie opublikować w internecie nawet prawidłowych rozkładów jazdy.
Osiedle Ostoja
Ilustracja: Osiedle Ostoja

Roboty drogowe i związane z nimi objazdy nikogo  nie dziwią. To standard życia w mieście – w każdym mieście. Nie wszędzie jednak towarzyszą temu chaos, niedbalstwo, a może po prostu demonstracyjne pokazywanie mieszkańcom, że z perspektywy urzędu niewiele znaczą.

26 kwietnia Urząd Miasta Pruszkowa poinformował na swojej oficjalnej stronie, że od następnego dnia linia autobusowa nr 2 – jedna z najpopularniejszych i przewożących najwięcej pasażerów – zmieni trasę. Komunikat był lakoniczny: „W związku z prowadzonymi pracami remontowymi na ul. Ireny autobusy linii nr 2 będą kursowały zmienioną trasą na odcinku od Alei Armii Krajowej w Pruszkowie do ul. Starych Lip w Komorowie. Objazd wyznaczony został ulicą Pęcicką oraz Aleją Kasztanową. Powyższa zmiana oznacza, że od dnia 27 kwietnia 2026 r. do odwołania zawieszone zostaje funkcjonowanie przystanków: Armii Krajowej, Barbary, Tadeusza, Stanisława, M. Dąbrowskiej/Waldemara oraz M. Dąbrowskiej/Podhalańska”.

A więc przestaje funkcjonować sześć przystanków na terenie osiedla Ostoja. W praktyce – wszystkie, które tam się znajdują. Tym samym autobusy jadące do i z Komorowa omijają całą część miasta.

Komunikat kończyło intrygujące zdanie: „Przed ustaleniem trasy objazdu prowadzone były przejazdy techniczne, na podstawie których ustalono ostateczny wariant. Objazd innymi ulicami nie jest możliwy ze względów technicznych”. Czyli klasycznie po pruszkowsku: nie da się.

Ten artykuł przygotowujemy 7 maja, półtora tygodnia po wprowadzeniu zmian. Najpierw rzut oka na stronę internetową miasta. A tam – nieaktualny rozkład jazdy linii nr 2. Nieaktualny w tym sensie, że pokazuje trasę, która de facto nie istnieje. Z godzinami odjazdów autobusów z przystanków, z których nic nie odjeżdża. Równolegle z rozkładem jazdy wisi mapka z – a jakże – również nieaktualną trasą.

Uruchamiamy aplikację Kiedy Przyjedzie, swego czasu intensywnie promowaną przez Urząd Miasta Pruszkowa. Miała być powiewem nowoczesności w mieście nad Utratą. Tymczasem – podobnie jak na stronie miasta – można w niej sprawdzić godziny odjazdów autobusów ze wszystkich przystanków na Ostoi, mimo że żaden autobus się tam nie pojawia. Można więc stanąć na przystanku i czekać… i czekać…

To właśnie z aplikacji Kiedy Przyjedzie dane pobierają zamontowane na kilku przystankach w Pruszkowie tablice dynamicznej informacji pasażerskiej. Wyświetlane przez nie godziny rzeczywistych przyjazdów linii nr 2 z rzeczywistością nie mają więc nic wspólnego. Autobusy jadące z Komorowa do Pruszkowa, omijając Ostoję, pokonują krótszą trasę i pojawiają się na przystankach nawet kilkanaście minut przed czasem podanym w rozkładzie i wyświetlanym na tablicach.

Jeśli napiszemy, że w gablotach na przystankach nadal wiszą rozkłady jazdy linii nr 2 niemające nic wspólnego z rzeczywistością, będzie to już tylko oczywista oczywistość.

Zrzut Rozkład 2 Do Obróbki

Na powyższym rozkładzie, skopiowanym ze strony Urzędu Miasta Pruszkowa, zaznaczyliśmy, które przystanki powinny zostać usunięte – a godziny na pozostałych powinny zostać dostosowane do nowej trasy.

Jak powinno być w normalnym mieście?

Wystarczy zajrzeć na stronę Warszawskiego Transportu Publicznego, by przekonać się, jak czytelnie i jednoznacznie publikowane są rozkłady jazdy oraz przebiegi tras. Jeśli autobus lub tramwaj kursuje objazdem, aktualna trasa oznaczana jest innym kolorem, a pasażer może sprawdzić godziny na rzeczywistej, a nie teoretycznej trasie. Swoją metodę mają także Grodziskie Przewozy Autobusowe – na czas objazdów publikują nowe przebiegi tras, a godziny odjazdów z przystanków na zmienionych odcinkach oznaczają żółtym kolorem. Proste, czytelne, jednoznaczne.

A teraz przeanalizujmy zdanie z komunikatu Urzędu Miasta Pruszkowa: „Objazd innymi ulicami nie jest możliwy ze względów technicznych”. Czy rzeczywiście? Nawet jeśli przyjmiemy – nieco naciągając rzeczywistość – że tak właśnie jest, rozwiązanie tej komunikacyjnej łamigłówki nie wymaga ukończenia studiów z organizacji transportu.

Wystarczyłoby rozdzielić linię nr 2 na dwie, oznaczając drugą na przykład jako 2 BIS. Linia nr 2 kursowałaby Aleją Kasztanową do Komorowa – tak jak obecnie – z pominięciem Ostoi, natomiast 2 BIS z Alei Kasztanowej skręcałaby w Aleję Marii Dąbrowskiej i dojeżdżała do pętli przy ulicy Tadeusza, pomijając Komorów. W ten sposób zarówno Komorów, jak i Ostoja zachowałyby dostęp do komunikacji miejskiej. Gdyby dodatkowo skierować do obsługi tras jeszcze jeden autobus, można byłoby nawet utrzymać częstotliwość kursów zbliżoną do obecnej.

Dziś ratunkiem dla mieszkańców Ostoi pozostaje linia nr 62 uruchamiana przez GPA, pozwalająca dojechać na osiedle Staszica czy do centrum Pruszkowa. Najpierw trzeba jednak do niej dotrzeć, ponieważ autobusy nie wjeżdżają na teren Ostoi i kursują przez Komorów Aleją Marii Dąbrowskiej.

Lista zarzutów wobec prezydenta Piotra Bąka

Brak właściwego nadzoru nad komunikacją miejską w Pruszkowie i nieodpowiadanie na potrzeby mieszkańców to w tej kadencji samorządowej już problem systemowy.

1. W maju 2024 roku przebudowa ulicy Dolnej na wiele tygodni pozbawiła mieszkańców Malich nie tylko wszystkich połączeń autobusowych z Piastowem, lecz także wielu kursów do centrum Pruszkowa. Miasto nie zapewniło im żadnej alternatywy.

2. Latem 2025 r., za wiedzą i zgodą prezydenta Pruszkowa, ZTM zawiesił kursowanie linii 817 do Warszawy. Pasażerowie na dwa miesiące stracili połączenie, z którego korzystali w codziennych dojazdach do pracy. Petycja skierowana do prezydenta, dotycząca przekształcenia linii 817 w linię całodzienną, mimo upływu dziewięciu miesięcy nadal nie została zrealizowana.

3. W lipcu 2025 roku, z powodu zamknięcia tunelu pod torami PKP w ulicy Działkowej, linia nr 4 – jedyna umożliwiająca dojazd spod stacji WKD w Pruszkowie na Gąsin – została wycofana… właśnie spod stacji WKD. Do dziś nie wiadomo, dlaczego.

4. W lipcu 2025 r., z powodu robót drogowych, miasto wycofało z dużego fragmentu ul. 3-go Maja na Żbikowie linię nr 6, nie zapewniając mieszkańcom tej części miasta żadnej alternatywy. Informację o zmianach opublikowano wyłącznie na Facebooku, a rozkłady jazdy na stronie miasta poprawiono dopiero po publikacji artykułu na portalu zpruszkowa.pl.

5. Od ubiegłego roku, z powodu modernizacji linii WKD, kolejki kursowały z poważnymi ograniczeniami. Władze Pruszkowa nie zaoferowały mieszkańcom żadnej realnej pomocy w dojazdach do pracy – choćby do dworca PKP. Najbardziej poszkodowani byli mieszkańcy osiedli Tworki i Malichy – miasto nie zwiększyło częstotliwości kursowania miejskiej linii nr 5, której autobusy nawet w godzinach szczytu odjeżdżają co około 60 minut.

6. Teraz od komunikacji miejskiej odcięte zostało osiedle Ostoja. Prezydent nie zadbał nawet o aktualizację informacji publikowanych na oficjalnej stronie internetowej miasta, a argumenty o braku możliwości zaproponowania alternatywy mijają się z prawdą.

Pruszków i jego samodzielność

W kampanii wyborczej ówczesny kandydat na prezydenta Piotr Bąk obiecywał, że Pruszków przystąpi do związku powiatowo-gminnego Grodziskie Przewozy Autobusowe. Po wyborach wycofał się jednak z tej deklaracji, tłumacząc, że byłoby to dla miasta niekorzystne, ponieważ Pruszków utraciłby bezpośredni wpływ na organizację transportu publicznego.

W komunikacie opublikowanym na stronie Urzędu Miasta Pruszkowa w lutym 2026 roku – zarzucającym redakcji zpruszkowa.pl podawanie nierzetelnych informacji – czytamy:

„Miasto Pruszków informuje, że organizowanie komunikacji miejskiej we własnym zakresie gwarantuje pełną kontrolę nad kształtem systemu transportowego, polityką taryfową, częstotliwością kursów oraz standardem usług. Przekazanie tych kompetencji związkowi powiatowo-gminnemu jest jednoznaczne z ograniczeniem samodzielności decyzyjnej miasta oraz koniecznością podporządkowania potrzeb kompromisom między różnymi samorządami, których priorytety nie zawsze są tożsame z faktycznym interesem mieszkańców Pruszkowa. Miasto konsekwentnie podejmuje działania w interesie mieszkańców (…)”.

Tak więc Pruszków organizuje komunikację samodzielnie i – jak zapewniają władze – zachowuje nad nią pełną kontrolę. Ale na czym ta kontrola właściwie polega? Na likwidowaniu połączeń bez zapewnienia alternatywy? Na publikowaniu nieaktualnych rozkładów jazdy? Na pozostawianiu całych osiedli bez realnego dostępu do komunikacji miejskiej? W tej kadencji skutki tej „samodzielności” odczuli już mieszkańcy Malich, Tworek, Żbikowa czy Gąsina. Teraz do tej listy dołączyła Ostoja. Trudno oprzeć się wrażeniu, że w Pruszkowie komunikacja miejska przestaje być usługą publiczną, a staje się problemem, z którym mieszkańcy mają radzić sobie sami.

Artykuły, które również mogą Cię zainteresować:

REDAKCJA POLECA
31 marca kończy się umowa dzierżawy budynku przy ul. Stanisława 30 w Pruszkowie. Fot.: Google Street View/KnowYourMeme.com Gospodarka Komunalna

Nie ma i nie będzie - władze Pruszkowa wycofały się z planów otwarcia świetlicy przy ul. Stanisława 30

Konstanty CHODKOWSKI

To już pewne. Plan otwarcia świetlicy środowiskowej w budynku przy ul. Stanisława 30 trafia do śmietnika. Obiekt dzierżawiony przez miasto od 1 stycznia 2025 roku wraca pod zarząd Pruszkowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej z początkiem kwietnia. Nieruchomość miała służyć mieszkańcom pruszkowskiej Ostoi. 

Sport

MKS Pruszków rusza w finały 1 Ligi Koszykówki Kobiet!

Łukasz DMOCHOWSKI

Sezon wzlotów i upadków. Sezon zaskoczeń i rozczarowań. Sezon łez zarówno tych pozytywnych, jak i tych smutnych. Teraz to już wszystko nieważne. Koszykarki MKS Pruszków zameldowały się w wielkim finale zaplecza ekstraklasy i grają o pełną stawkę! Najlepsza drużyna otrzyma prawo gry w elicie. Być może sam finał taki bilet zapewni, wszystko okaże się po sezonie, kiedy zapadną decyzję w siedzibie związku o kształcie ligi. Na dziś i na teraz - gramy o mistrzostwo #1LK!