Logo facebook - Ikona Logo instagram - Ikona Logo youtube - Ikona Logo spotify - Ikona
zpruszkowa.pl logo

O godzinie „W” w centrum Pruszkowa syreny nie wyły

Sławomir BUKOWSKI
To zdarzyło się pierwszy raz w historii. Pruszkowianie, którzy czekali na ten moment, nie kryją rozczarowania.
Syreny.jpg
Ilustracja: Syreny.jpg

To zdarzyło się pierwszy raz w historii. Pruszkowianie, którzy czekali na ten moment, nie kryją rozczarowania.

Symboliczne uruchamianie syren alarmowych co roku 1 sierpnia, o godzinie wybuchu Powstania Warszawskiego, to nie tylko utarty historycznie zwyczaj. To ważna część obchodów tragicznego zrywu Polaków, którego bohaterowie wciąż żyją. Emocje, jakie towarzyszą tej chwili, nie są obecne w trakcie obchodów żadnego innego historycznego święta. Przeraźliwy, budzący lęk odgłos syreny wzywa do chwili refleksji i jest ważną częścią patriotycznej edukacji młodego pokolenia. Okazją, by odpowiedzieć dzieciom na pytania, opowiedzieć o bohaterstwie ich rówieśników, zachęcić do obejrzenia filmu, pokazać zdjęcia ilustrujące wydarzenia z 1944 roku, o których pamięć nie ma prawa zgasnąć.

W sobotę tysiące pruszkowian jak co roku czekało na godzinę 17. Spędzali czas na świeżym powietrzu, wielu wyszło na balkony. W centrum miasta syreny nie zostały jednak uruchomione. Pierwsza swoim zaskoczeniem na forum internetowym podzieliła się aktywistka Małgorzata Kochańska. Niemal natychmiast posypały się komentarze. Okazuje się, że syreny było słychać na Gąsinie, Żbikowie, w Malichach (choć mieszkańcy nie byli pewni, czy to czasem nie z terenu Piastowa), w kościele św. Kazimierza biły dzwony. W rejonie al. Wojska Polskiego, Bolesława Prusa i Powstańców, części osiedla Staszica, panowała cisza.

Do dyskusji włączył się starosta pruszkowski Krzysztof Rymuza. Skwitował, że mieszkańcy… mają problem ze słuchem i zawyrokował, że trzeba było otworzyć okno. W kolejnym, już mniej złośliwym komentarzu, napisał: „Powiat i miasto zorganizowały jak co roku obchody rocznicy Powstania Warszawskiego na które zaproszono kombatantów, żołnierzy AK mieszkańców, uczestniczyło ponad 200 osób przy pomniku powstańców przy elektrowni. Zawyły syreny, składano wieńce, orkiestra Pruszkowianka zagrała pieśni powstańcze. To że rzekomo zawiodła jedna syrena jest tematem dyskusji?”.

Nerwowa reakcja Rymuzy mogła być spowodowana tym, że za obsługę syren odpowiada podległe mu Powiatowe Centrum Zarządzania Kryzysowego. Co ciekawe, raptem dwa lata temu powiat pruszkowski zrealizował wart 400 tys. zł projekt modernizacji i integracji gminnych systemów ostrzegania i alarmowania. Wymieniono syreny w kilku miejscowościach (także w Pruszkowie), zainstalowano centralę, z poziomu której syreny uruchamiane są drogą elektroniczną. Starostwo zainkasowało na ten projekt aż 300 tys. zł dotacji od Unii Europejskiej. Czy system uległ awarii? Czy może podlegli staroście pracownicy nie potrafią go obsługiwać? Dlaczego nie sprawdzono go przed tak ważnym świętem, jak rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego? Pytania w tej sprawie wysłaliśmy do rzecznika prasowego starosty. Gdy nadejdzie odpowiedź, opublikujemy ją.

Artykuły, które również mogą Cię zainteresować:

Karolina Sorbian Jamiołkowska Społeczeństwo

„Desant z Pruszkowa” i zarzuty o nepotyzm. Burza wokół warszawskiego USC i byłej pruszkowskiej urzędniczki Karoliny Sorbian-Jamiołkowskiej

Sławomir BUKOWSKI

Za prezydentury Pawła Makucha była jego bliską współpracowniczką w Urzędzie Miasta Pruszkowa. Po zmianie władzy najpierw zniknęła, a niedługo potem odnalazła się w Urzędzie Stanu Cywilnego w Warszawie, gdzie wcześniej pracowała jej matka. „Gazeta Wyborcza” opisała mechanizm kadrowy oparty na nepotyzmie i towarzyskich układach.

REDAKCJA POLECA
Liceum Ogólnokształcące im. Tomasza Zana w Pruszkowie Edukacja i Oświata

Wyluzowany wuefista czy przekroczenie granic? Skargi na nauczyciela w "Zanie" wpływały przez cały rok, ale rzecznik dyscyplinarny ich nie zobaczył

Konstanty CHODKOWSKI

Przez cały rok szkolny 2025/2026 do dyrekcji Liceum Ogólnokształcącego im. Tomasza Zana w Pruszkowie wpływały skargi na zachowanie nauczyciela wychowania fizycznego wobec uczennic: od niestosownych komentarzy, przez wizyty w żeńskiej przebieralni, po zamknięcie trzech uczennic w szkolnym magazynku. Dyrekcja ani razu nie zawiadomiła rzecznika dyscyplinarnego, choć wymaga tego Karta Nauczyciela. Rodzice załamują ręce z bezradności, nauczyciele mówią o zamiataniu sprawy pod dywan.

źródło: facebook.com/MKSzniczPr Sport

Znicz Pruszków z poważnymi zmianami przed drugą ligą

Łukasz DMOCHOWSKI

Stało się. Znicz Pruszków spadł do drugiej ligi. Po trzech sezonach na zapleczu ekstraklasy nadszedł czas na przebudowę i nowy cykl. Zaczyna dziać się w transferowych ruchach. Z klubem pożegna się kilku zawodników, w tym jedna z jego legend. Gdzieś na górze, w wielkiej piłce, wychowanek klubu zalicza duży zagraniczny transfer, a drugi dumnie reprezentuje nas w pierwszej reprezentacji.