Fot.: Jasiek Ochnio

Na zakupy i do urzędu

(44)

W Nowej Stacji może zostać uruchomiony Punkt Obsługi Mieszkańców Urzędu Miasta Pruszkowa! Informację, że takie rozwiązanie jest analizowane, potwierdził wiceprezydent Konrad Sipiera.

– Nie wiem od kogo pan dostaje takie informacje – wiceprezydent sprawiał wrażenie zaskoczonego moją telefoniczną prośbą o potwierdzenie newsa. Ale w końcu przyznał: jest taki pomysł. – Chcemy otwierać urząd, wychodzić do mieszkańców z naszymi ofertami, ułatwiać kontakt – powiedział Konrad Sipiera. Nie chciał zdradzić nic więcej. Wiadomo tylko, że umowa z Nową Stacją na wynajem lokalu nie została jeszcze podpisana, nie ma też żadnych ustaleń, kiedy taki punkt miałby szansę zacząć działać.

Choć pomysł jest kompletnym novum w Pruszkowie, w kraju funkcjonuje od dawna. Na przykład w Krakowie. Punkty obsługi mieszkańców działają w Galerii Bronowice, Bonarka City Center, w Centrum Handlowym Serenada. Są czynne od poniedziałku do soboty z wyjątkiem niedziel i świąt. Na stanowiskach dyżurują pracownicy Wydziału Spraw Administracyjnych oraz Wydziału Ewidencji Pojazdów i Kierowców. Mieszkańcy Krakowa odwiedzający galerie mogą tam załatwiać sprawy związane z meldunkiem, dowodem osobistym, działalnością gospodarczą, a także prawem jazdy i dowodem rejestracyjnym. Ponadto w każdym punkcie mogą składać wnioski i podania do wszystkich wydziałów Urzędu Miasta Krakowa (na zasadzie dziennika podawczego). Zainteresowanie załatwianiem spraw w takich miejscach (czyli poza budynkiem tradycyjnego urzędu) systematycznie rośnie. W 2013 r. mieszkańcy załatwili tam 787 spraw, ale już w 2018 r. – około 50 tysięcy.

Podobne punkty w centrach handlowych uruchomiły Toruń, Lublin, Rzeszów, Kielce. Ale i mniejsze miasta, bardziej zbliżone wielkością do Pruszkowa, jak Mielec, czy Piła.

Z takim przedsięwzięciem wiąże się wiele wyzwań. Przede wszystkim pomieszczenie musi być specjalnie zabezpieczone, bo przechowywane będą tam dane podlegające ochronie RODO. Trzeba zwiększyć zatrudnienie, a pracowników specjalnie przeszkolić – oni nie tylko będą przyjmować i wydawać dokumenty, ale muszą też służyć kompleksową informacją o trybie załatwiania rozmaitych spraw. Do tego dochodzą wydatki na wynajem lokalu. No i trzeba ustalić z centrum handlowym godziny pracy takiego punktu – ma być czynny w identycznych porach, w jakich pracuje całe centrum (łącznie z niedzielami handlowymi), czy w mniejszym zakresie. Im większy zakres, tym oczywiście większe koszty dla miasta – potrzeba więcej personelu, pojawia się praca zmianowa, w weekendy.

Otwarcie Urzędu Miasta Pruszkowa dla mieszkańców od samego początku prezydentury zapowiadał Paweł Makuch. Snuł plany stworzenia sali obsługi mieszkańca na wzór tej w starostwie powiatowym, choć jak sam przyznawał, z powodów lokalowych i ciasnoty budynku przy Kraszewskiego to będzie trudne zadanie. W ostatnich dniach pojawiła się informacja, że urząd może przeprowadzić się do gmachu Centrum Dziedzictwa Kulturowego – pod warunkiem, że analizy wskażą opłacalność takiego przedsięwzięcia i że pomieszczenia okażą się wystarczające, aby pomieścić wszystkie wydziały. W CDK sala obsługi miałaby szansę powstać.

Pomysł z Nową Stacją wydaje mi się rozwiązaniem pośrednim  i wartym rozważenia. Skoro sprawdza się w innych miastach, niewykluczone że zostałby dobrze przyjęty przez pruszkowiaków. Pytanie zasadnicze dotyczy jednak kosztów. Zakładam, że Nowa Stacja udzieliłaby miastu solidnego rabatu – w końcu punkt obsługi mieszkańców z założenia nie przynosi zysków, ale byłby dla zarządcy centrum handlowego dodatkowym wabikiem dla klientów.

“Jakiekolwiek opinie zawarte w artykule są osobistymi poglądami jego autora i nie odzwierciedlają opinii innych autorów bloga zpruszkowa.pl ani opinii wydawcy bloga zpruszkowa.pl. Polityka wydawcy wymaga kategorycznie od autorów, by nie używali określeń zniesławiających, nie naruszali ani nie zezwalali na naruszanie praw autorskich ani jakichkolwiek innych regulacji prawnych korzystając z bloga zpruszkowa.pl. Jakiekolwiek publikacje sprzeczne z polityką wydawcy stanowią przekroczenie zakresu uprawnień autora publikacji. Wydawca nie bierze odpowiedzialności za tego typu publikacje, a autor będzie osobiście ponosić odpowiedzialność za powstałe w wyniku jego publikacji szkody i zobowiązania.”

Sławomir Bukowski

Rodowity pruszkowiak, dziennikarz prasowy, podróżnik. Pracował jako reporter miejski, redaktor, wydawca. Specjalizuje się w tematyce samorządowej. Interesuje się rozwiązaniami smart city, problematyką transportu i mobilności miejskiej. Prywatnie zwariowany podróżnik, jeździ tam gdzie dowiozą go tanie linie, uwielbia wędrówki z plecakiem od rana do nocy, lokalną kuchnię i wino.

PROFIL REDAKTORA