Setki mieszkanek i mieszkańców Pruszkowa wyszły na ulice po tym, jak Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepisy zezwalające na aborcję z powodu ciężkiej wady płodu są sprzeczne z Konstytucją.

Wydarzenie na Facebooku, założone przez dwie mieszkanki Pruszkowa, w ciągu kilkunastu godzin rozprzestrzeniło się po całym “pruszkowskim Internecie”. Udział w “spacerze” ulicami Pruszkowa zadeklarowało blisko tysiąc osób. Na miejscu okazało się, że liczby te nie były przeszacowane.

Pochód “spacerowiczów” przeszedł ulicami: Kopernika, Kraszewskiego, Berenta, Armii Krajowej, Niepodległości, Obrońców Pokoju i Wojska Polskiego. Trasa spaceru przebiegała. Trasa spaceru przebiegała między innymi pod biurem poselskim i domem posła Zdzisława Sipiery – jednego z sygnatariuszy wniosku do Trybunału Konstytucyjnego, na podstawie którego wydano kontrowersyjne rozstrzygnięcie.

“Sipiera – sadysta!” skandował tłum przechodzący pod domem posła, zaś pod jego biurem poselskim “spacerowicze” rozpalili znicze i wywiesili transparenty.

“Szło się w sumie spokojnie, gorąco było tylko pod domem posła PiS oraz pod kościołem, gdzie czekali na nas starsi panowie gotowi od razu zdejmować wieszaki i chować się za policjantami” – tak na swoim profilu na Facebooku zrelacjonował wydarzenie jeden z uczestników pochodu. I faktycznie – do niegroźnych ekscesów doszło jedynie pod wejściem do kościoła Parafii św. Kazimierza, przy ul. Berenta. Kilku mieszkańców uparcie usuwało wieszaki i transparenty zawieszane na ogrodzeniu kościoła przez protestujących. W kierunku obrońców kościoła padło kilka wyzwisk, nie doszło do rękoczynów, pochód płynnie przeszedł dalej.

Całe wydarzenie było zabezpieczane przez garstkę pruszkowskich policjantów, którzy mimo skromnych środków i wątłego zaplecza kadrowego starali się utrzymać kontrolę nad tłumem. Uwadze spacerujących nie umknął również fakt, że podczas protestu pod domem Zdzisława Sipiery czuwała pruszkowska Straż Miejska wspierana osobiście przez jej komendanta, Włodzimierza Majchrzaka. “Dlaczego Pan Komendant pilnuje prywatnego domu Pana Zdzisława Sipiery? To jest dla mnie dziwne” – komentowała na miejscu Radna Miasta Pruszkowa Eliza Kurzela (niezrzeszona).

Na dziś (środa, 28 października) zaplanowano kolejny – tym razem wieczorny – marsz. Według treści zamieszczanych na wydarzeniu na Facebooku “Spacerek Strajk Kobiet Pruszków 28.10“, pochód ma się rozpocząć o godzinie 18:00 pod Urzędem Stanu Cywilnego w Pruszkowie (tzw. “Pałacem ślubów”). Stamtąd wyruszy na trasę dookoła centrum Pruszkowa, tym razem “zahaczając” o Stację PKP Pruszków, Osiedle Staszica (tam minie kościół parafii pod wezwaniem Św. Józefa) oraz supermarket Lidl przy al. Wojska Polskiego.

Na stronie wydarzenia na Facebooku odpowiedź “wezmę udział” zadeklarowało już ponad 700 użytkowników. Prawie 1,5 tysiąca deklaruje “zainteresowanie”.

Kolejne fale protestów coraz częściej zyskują przychylność i otwarte poparcie lokalnych polityków i aktywistów. Wczoraj po stronie strajkujących opowiedział się m.in. Artur Tusiński, Burmistrz Podkowy Leśnej. “W związku z Ogólnopolskim Strajkiem Kobiet Urząd Miasta Podkowa Leśna będzie nieczynny dla interesantów. Praktycznie wszystkie panie wystąpiły o urlop i go otrzymały – nie mogło być inaczej. Mieszkańców proszę o wyrozumiałość i zapraszam do urzędu w czwartek.” – napisał na swoim profilu na Facebooku.

Protesty wsparło również Stowarzyszenie “Za Pruszków!”: “Wspieramy Strajk Kobiet! Wierzymy w wytrwałość, determinację i solidarność mieszkanek Pruszkowa. Zróbmy hałas, dziewczyny!” – czytamy na oficjalnej stronie organizacji.