Fot.: mospruszkow.pl

MOS zacznie cięcia od trenerów? Mieszkańcy piszą petycję do starostwa

(265)

Pruszkowski MOS rozpoczął cięcia kosztów trenerów. Mieszkańcy pytają: a czemu nie od dyrekcji?

26 godzin tygodniowo – o tyle dyrekcja Międzyszkolnego Ośrodka Sportowego chce skrócić pracę swoich trenerów. Trudna sytuacja gospodarcza w dobie “koronawirusa” przyniosła straty w budżetach samorządów, stąd mało który sektor może liczyć na uniknięcie cięć kosztów. W Pruszkowskim MOS-ie (prowadzonym przez Powiat Pruszkowski) padło na trenerów – tak postanowił dyrektor Michał Grzywacz.

Odpada akrobatyka, traci siatkówka, zostają “gry i zabawy”

Sekcja akrobatyki sportowej straci 4 godziny treningów tygodniowo, sekcja koszykówki – 8 godzin, lekkoatletyka – 2 godziny oraz siatkówka – aż 12 godzin (dla sekcji siatkówki oznacza to aż 50% treningów mniej w tygodniu). Jednak diabeł tkwi w szczegółach – jak zauważają komentujący sprawę za pośrednictwem mediów społecznościowych, sport masowy (organizacja rozgrywek i imprez sportowych) stracił tylko jedną godzinę tygodniowo, zaś dyrekcja MOS – ani jednej. Co więcej – MOS nadal prowadzi rekrutację na zajęcia z crossfitu oraz zajęć pt. “gry i zabawy” (sic!).

Jak ustaliliśmy, w wyniku cięć w sekcji akrobatyki z pracy zrezygnował trener Damian Sobański. Redukcja godzin treningów sekcji akrobatyki o ponad 20% doprowadziła do sytuacji, w której Sobański został zmuszony do znalezienia innego źródła zarobkowania. Damian Sobański był jednym z dwóch trenerów akrobatyki w MOS-ie, a dokładnie tylu potrzeba, aby przeprowadzić chociaż jedną godzinę treningu w tej dyscyplinie. Poza instruktażem potrzebna jest bowiem również pomoc w koordynacji wykonywania ćwiczeń przez wychowanków. “Brak odpowiedniego nadzoru w tym zakresie może stworzyć poważne zagrożenie dla zdrowia wszystkich osób biorących udział w treningu.” – opowiada portalowi zpruszkowa.pl jeden z rodziców dzieci trenujących w MOS Pruszków.

Nie lepiej wygląda sytuacja w sekcji siatkówki. Tam, odebranie trenerom 50% godzin zajęciowych, doprowadziło do zwolnienia z pracy kolejnego trenera – Eryka Maciejaka.

Mieszkańcy powiatu piszą petycję

Zaniepokojeni tym faktem mieszkańcy powiatu postanowili spisać petycję nawołującą Zarząd Powiatu Pruszkowskiego do ponownego przemyślenia cięć. Petycja została zamieszczona w sieci niespełna tydzień temu i do dziś zyskała blisko 500 podpisów.

“Rozumiemy konieczność szukania oszczędności, będącą wynikiem epidemii COVID-19, ale nie zgadzamy się na robienie tego kosztem zajęć dla dzieci i ich bezpieczeństwa.” – czytamy w treści dokumentu. Jeden z naszych informatorów – osoba blisko MOS Pruszków – w rozmowie z portalem zpruszkowa.pl tak wyjaśnia sytuację: “Idealnie byłoby cofnąć cięcia ale rozumiem, że to nierealne. W takim razie należałoby zmienić strukturę cięć – zamiast oszczędzać na godzinach pracy trenerów prowadzących stałe zajęcia sportowe i treningi dla dzieci, można by poszukać oszczędności w tzw. sporcie masowym, gdzie obecnie pracują trzy osoby, z których dwie zajmują się koordynacją zawodów powiatowych, a jedna osoba to wicedyrektor MOS, która poświęca się głównie zarządzaniu całym ośrodkiem, nie zaś organizacją imprez sportowych.

W komentarzach pod petycją możemy znaleźć wiele osobistych apeli mieszkańców powiatu oraz rodziców dzieci uczęszczających na zajęcia w MOS-ie – “zwracam się z apelem o zrewidowanie podjętej decyzji i przywrócenie zlikwidowanych godzin pracy trenerów poszczególnych sekcji” – pisze Jarek Łuczkiewicz z Pruszkowa. “Mój syn uczęszcza w zajęciach z koszykówki, żyje tym sportem” – czytamy w komentarzu innej mieszkanki Pruszkowa, Moniki Kowalskiej. Jeszcze inna sygnatariuszka petycji skwitowała akcję słowami “Nie można oszczędzać kosztem dzieci!”

MKS wchodzi do gry

Trudno uniknąć wrażenia, że powstały w wyniku poszukiwania oszczędności konflikt może być skutkiem zmiany w zarządzie MOS, do której doszło we wrześniu 2019 r.

W promocję petycji przeciwko cięciom w MOS-ie mocno zaangażował się klub MKS Pruszków, wieloletni partner Ośrodka. Wielu trenerów MKS prowadzi zajęcia w MOS-ie, więc siłą rzeczy zaangażowanie klubu w tę sprawę jest nieuniknione. W rozmowie z portalem zpruszkowa.pl działacze MKS martwią się osłabieniem współpracy między klubem a ośrodkiem. Wskazują również, że najgorzej na tym konflikcie wychodzi okoliczna młodzież chcąca rozwijać swoje umiejętności sportowe.

Dzięki Wam mamy już ponad 4️⃣0️⃣0️⃣ podpisów pod petycją skierowana do Zarządu Powiat Pruszkowski‼️W I E L K I E D Z…

Opublikowany przez MKS Pruszków Środa, 10 czerwca 2020

“Jako ojciec dziecka które trenuje koszykówkę w pruszkowskim MOS-ie mogę powiedzieć, że nie podoba mi się ta sytuacja. Podobnego zdania są też rodzice dzieci trenujących akrobatykę. Jeśli tak będziemy podchodzić do sportu młodzieżowego, to zaraz zostaniemy bez sportu.” – mówi Andrzej Jankowski, były koszykarz klubu Polonia Warszawa.

***

Komentarz autora: niniejszy artykuł powstał w trakcie “długiego weekendu”, w dniach 11-13 czerwca br. W tych dniach – co jest absolutnie zrozumiałe – nawiązanie kontaktu z dyrekcją MOS lub Zarządem Powiatu Pruszkowskiego było niemożliwe. Nie zmienia to faktu, że opinia przedstawicieli obydwu tych instytucji powinna zostać spisana i przedstawiona opinii publicznej, dlatego stosowny zestaw pytań został wysłany na adresy e-mail Starostwa Powiatowego i MOS, a ewentualne odpowiedzi zostaną opublikowane na łamach zpruszkowa.pl w kolejnych publikacjach.

“Jakiekolwiek opinie zawarte w artykule są osobistymi poglądami jego autora i nie odzwierciedlają opinii innych autorów bloga zpruszkowa.pl ani opinii wydawcy bloga zpruszkowa.pl. Polityka wydawcy wymaga kategorycznie od autorów, by nie używali określeń zniesławiających, nie naruszali ani nie zezwalali na naruszanie praw autorskich ani jakichkolwiek innych regulacji prawnych korzystając z bloga zpruszkowa.pl. Jakiekolwiek publikacje sprzeczne z polityką wydawcy stanowią przekroczenie zakresu uprawnień autora publikacji. Wydawca nie bierze odpowiedzialności za tego typu publikacje, a autor będzie osobiście ponosić odpowiedzialność za powstałe w wyniku jego publikacji szkody i zobowiązania.”

Konstanty Chodkowski

Warszawiak z urodzenia, pruszkowiak z wyboru. Były dziennikarz zajmujący się tematyką Europy Wschodniej. Dziś hobbystycznie pisuje o Pruszkowie. Z zawodu programista. Szczęśliwy narzeczony swojej narzeczonej. Właściciel psa.

PROFIL REDAKTORA