Pruszkowski MOS rozpoczął cięcia kosztów trenerów. Mieszkańcy pytają: a czemu nie od dyrekcji?

26 godzin tygodniowo – o tyle dyrekcja Międzyszkolnego Ośrodka Sportowego chce skrócić pracę swoich trenerów. Trudna sytuacja gospodarcza w dobie “koronawirusa” przyniosła straty w budżetach samorządów, stąd mało który sektor może liczyć na uniknięcie cięć kosztów. W Pruszkowskim MOS-ie (prowadzonym przez Powiat Pruszkowski) padło na trenerów – tak postanowił dyrektor Michał Grzywacz.

Odpada akrobatyka, traci siatkówka, zostają “gry i zabawy”

Sekcja akrobatyki sportowej straci 4 godziny treningów tygodniowo, sekcja koszykówki – 8 godzin, lekkoatletyka – 2 godziny oraz siatkówka – aż 12 godzin (dla sekcji siatkówki oznacza to aż 50% treningów mniej w tygodniu). Jednak diabeł tkwi w szczegółach – jak zauważają komentujący sprawę za pośrednictwem mediów społecznościowych, sport masowy (organizacja rozgrywek i imprez sportowych) stracił tylko jedną godzinę tygodniowo, zaś dyrekcja MOS – ani jednej. Co więcej – MOS nadal prowadzi rekrutację na zajęcia z crossfitu oraz zajęć pt. “gry i zabawy” (sic!).

Jak ustaliliśmy, w wyniku cięć w sekcji akrobatyki z pracy zrezygnował trener Damian Sobański. Redukcja godzin treningów sekcji akrobatyki o ponad 20% doprowadziła do sytuacji, w której Sobański został zmuszony do znalezienia innego źródła zarobkowania. Damian Sobański był jednym z dwóch trenerów akrobatyki w MOS-ie, a dokładnie tylu potrzeba, aby przeprowadzić chociaż jedną godzinę treningu w tej dyscyplinie. Poza instruktażem potrzebna jest bowiem również pomoc w koordynacji wykonywania ćwiczeń przez wychowanków. “Brak odpowiedniego nadzoru w tym zakresie może stworzyć poważne zagrożenie dla zdrowia wszystkich osób biorących udział w treningu.” – opowiada portalowi zpruszkowa.pl jeden z rodziców dzieci trenujących w MOS Pruszków.

Nie lepiej wygląda sytuacja w sekcji siatkówki. Tam, odebranie trenerom 50% godzin zajęciowych, doprowadziło do zwolnienia z pracy kolejnego trenera – Eryka Maciejaka.

Mieszkańcy powiatu piszą petycję

Zaniepokojeni tym faktem mieszkańcy powiatu postanowili spisać petycję nawołującą Zarząd Powiatu Pruszkowskiego do ponownego przemyślenia cięć. Petycja została zamieszczona w sieci niespełna tydzień temu i do dziś zyskała blisko 500 podpisów.

“Rozumiemy konieczność szukania oszczędności, będącą wynikiem epidemii COVID-19, ale nie zgadzamy się na robienie tego kosztem zajęć dla dzieci i ich bezpieczeństwa.” – czytamy w treści dokumentu. Jeden z naszych informatorów – osoba blisko MOS Pruszków – w rozmowie z portalem zpruszkowa.pl tak wyjaśnia sytuację: “Idealnie byłoby cofnąć cięcia ale rozumiem, że to nierealne. W takim razie należałoby zmienić strukturę cięć – zamiast oszczędzać na godzinach pracy trenerów prowadzących stałe zajęcia sportowe i treningi dla dzieci, można by poszukać oszczędności w tzw. sporcie masowym, gdzie obecnie pracują trzy osoby, z których dwie zajmują się koordynacją zawodów powiatowych, a jedna osoba to wicedyrektor MOS, która poświęca się głównie zarządzaniu całym ośrodkiem, nie zaś organizacją imprez sportowych.

W komentarzach pod petycją możemy znaleźć wiele osobistych apeli mieszkańców powiatu oraz rodziców dzieci uczęszczających na zajęcia w MOS-ie – “zwracam się z apelem o zrewidowanie podjętej decyzji i przywrócenie zlikwidowanych godzin pracy trenerów poszczególnych sekcji” – pisze Jarek Łuczkiewicz z Pruszkowa. “Mój syn uczęszcza w zajęciach z koszykówki, żyje tym sportem” – czytamy w komentarzu innej mieszkanki Pruszkowa, Moniki Kowalskiej. Jeszcze inna sygnatariuszka petycji skwitowała akcję słowami “Nie można oszczędzać kosztem dzieci!”

MKS wchodzi do gry

Trudno uniknąć wrażenia, że powstały w wyniku poszukiwania oszczędności konflikt może być skutkiem zmiany w zarządzie MOS, do której doszło we wrześniu 2019 r.

W promocję petycji przeciwko cięciom w MOS-ie mocno zaangażował się klub MKS Pruszków, wieloletni partner Ośrodka. Wielu trenerów MKS prowadzi zajęcia w MOS-ie, więc siłą rzeczy zaangażowanie klubu w tę sprawę jest nieuniknione. W rozmowie z portalem zpruszkowa.pl działacze MKS martwią się osłabieniem współpracy między klubem a ośrodkiem. Wskazują również, że najgorzej na tym konflikcie wychodzi okoliczna młodzież chcąca rozwijać swoje umiejętności sportowe.

Dzięki Wam mamy już ponad 4️⃣0️⃣0️⃣ podpisów pod petycją skierowana do Zarządu Powiat Pruszkowski‼️W I E L K I E D Z…

Opublikowany przez MKS Pruszków Środa, 10 czerwca 2020

“Jako ojciec dziecka które trenuje koszykówkę w pruszkowskim MOS-ie mogę powiedzieć, że nie podoba mi się ta sytuacja. Podobnego zdania są też rodzice dzieci trenujących akrobatykę. Jeśli tak będziemy podchodzić do sportu młodzieżowego, to zaraz zostaniemy bez sportu.” – mówi Andrzej Jankowski, były koszykarz klubu Polonia Warszawa.

***

Komentarz autora: niniejszy artykuł powstał w trakcie “długiego weekendu”, w dniach 11-13 czerwca br. W tych dniach – co jest absolutnie zrozumiałe – nawiązanie kontaktu z dyrekcją MOS lub Zarządem Powiatu Pruszkowskiego było niemożliwe. Nie zmienia to faktu, że opinia przedstawicieli obydwu tych instytucji powinna zostać spisana i przedstawiona opinii publicznej, dlatego stosowny zestaw pytań został wysłany na adresy e-mail Starostwa Powiatowego i MOS, a ewentualne odpowiedzi zostaną opublikowane na łamach zpruszkowa.pl w kolejnych publikacjach.