Logo facebook - Ikona Logo instagram - Ikona Logo youtube - Ikona Logo spotify - Ikona
zpruszkowa.pl logo

[VIDEO] Mieszkańcy przejęli Wspólnotę, teraz zmagają się z deweloperem: "na wejściu do hydroforni zastaliśmy stalową sztangę".

W kwietniu 2024 r. właściciele mieszkań przy ul. Sprawiedliwości 4 przejęli zarząd nad Wspólnotą, którą do tej pory zawiadywał pruszkowski deweloper. Ten nie daje za wygraną i deklaruje, że "wstrzymuje się z opłatami na rzecz wspólnoty do czasu podjęcia merytorycznych rozmów i normalizacji stosunków". W styczniu mieszkańcy odkryli, że wejście do hydroforni zostało zablokowane stalową sztabą.
REDAKCJA POLECA
Konstanty Chodkowski

Konstanty CHODKOWSKI

Jan Ochnio

Jasiek OCHNIO

“Firma Rekord zablokowała nam wielką metalową sztabą dojście do naszego węzła wodnego i ciepła. Nie mamy teraz dostępu do liczników, do zaworów. Jakby jakaś rura pękła, to zalałoby komuś mieszkanie i poniósłby wielkie straty” - mówi Robert Prochowicz, Członek Zarządu Wspólnoty Mieszkaniowej przy ul. Sprawiedliwości 4. Do założenia sztaby doszło jego zdaniem około 24 stycznia, najprawdopodobniej w nocy. Metalowa belka, zapieczętowana kłódką, zastawiła dostęp do węzła c.o. i hydrofornii. 

Pod hasłem “firma Rekord” kryje się w rzeczywistości sieć spółek, których wspólnym mianownikiem jest ich współwłaściciel, pruszkowski deweloper, Wiesław Gowin. To jemu przypisuje się budowę kompleksu osiedlowego na rogu ul. Bolesława Prusa i ul. Sprawiedliwości w Pruszkowie. Jego firmy posiadają 42% udziałów w bloku przy Sprawiedliwości 4. Reszta należy do lokatorów. 

Metalowa sztaba, która raptem pojawiła się na drzwiach do hydroforni, jest tylko jednym z symptomów trwającego konfliktu między spółkami Rekord a lokatorami. Faktowi istnienia sporu nie zaprzecza żadna ze stron. Z metalową sztabą lokatorzy poradzili sobie wzywając specjalistę, który bez trudu usunął zaporę. W odpowiedzi Zarząd Wspólnoty spotkał się z oskarżeniami o niszczenie mienia dewelopera. 

“Walczymy o normalność”

Konflikt między mieszkańcami a deweloperem zrodził się w kwietniu 2024 r. Wtedy to lokatorzy bloku przy ul. Sprawiedliwości 4 zebrali się solidarnie, by zmienić skład Zarządu Wspólnoty Mieszkaniowej. Do tamtej pory, przez 17 lat, Wspólnota była zarządzana jednoosobowo przez pracownika dewelopera. W imieniu wspólnoty blokiem administrowała natomiast spółka TBS “Ostoja”, której wspólnikiem również jawi się Wiesław Gowin, a której Prezesem jest Zbigniew Piotrzkowski. Ten sam, który przez lata kierował pruszkowską spółką TBS “Zieleń Miejska” za rządów Prezydenta Jana Starzyńskiego.

Lokatorom udało się zebrać wymaganą liczbę głosów, składających się na ponad 50% udziałów. Wspólnie odwołali jednoosobowy Zarząd Wspólnoty działający do tej pory z nadania dewelopera. Na miejsce pracownika jednej ze spółek rekord weszło trzech lokatorów bloku przy ul. Sprawiedliwości 4. Nowy Zarząd rozwiązał umowę ze spółką TBS “Ostoja”, zastępując ją nowym zarządcą. Lokatorzy zaczęli też dokładnie przyglądać się dokumentom Wspólnoty. 

- Oni [spółki Rekord - przyp. red.] doprowadzili budynek do bardzo złego stanu. Rury się sypią, ściany pękają, tarasy ciekną, mamy syf na dachu. Mieszkańcy w końcu mieli dość - mówi Prochowicz - zaczęliśmy przeglądać dokumenty, faktury, zaczęliśmy pytać: a tu czemu nie płacicie, co to za dokumenty, czemu woda jest rozliczana na podstawie planu z księżyca? To było początkiem konfliktu. My jako mieszkańcy zaczęliśmy walczyć o normalność i o swoje prawa (...) no i Rekord teraz robi nam na złość - tłumaczy.  

Przedstawiciel dewelopera nie kryje, że również datuje początek sporu z lokatorami na kwiecień 2024 r., to jest po objęciu Zarządu Wspólnoty przez trzech mieszkańców budynku przy ul. Sprawiedliwości 4. 

- Ich [Zarządu Wspólnoty - przyp. red.] codzienne działania, prowadzone w porozumieniu z niektórymi lokatorami, skutkują niszczeniem naszego mienia i utrudnianiem funkcjonowania naszych nieruchomości. W związku z tym byliśmy zmuszeni zgłosić sprawę na Policję oraz do Prokuratury, która obecnie prowadzi stosowne postępowanie wyjaśniające - opowiada Teresa Bogucka, Prezeska Zarządu dwóch kluczowych w tej sprawie spółek Wiesława Gowina: Rekord Development i Rekord Nieruchomości. 

Sztaba niezgody

Hydrofornia w budynku przy ul. Sprawiedliwości 4 mieści w sobie urządzenia obsługujące nie tylko lokale mieszkaniowe w budynku, lecz również lokale usługowe, w tym największy z nich, użytkowany przez sklep sieci “Biedronka”. 7 stycznia 2025 r. doszło do awarii zasilania pompy. Jej naprawa zajęła dwa dni, co skutkowało m.in. odcięciem dostawy ciepła technologicznego do supermarketu. Po niespełna dwóch dniach dostawy zostały przywrócone. 

Fakt ten spółka Rekord miała odebrać jako działanie na swoją szkodę i usprawiedliwienie zastawienia hydroforni metalową sztabą.

- W odpowiedzi na próby sabotażu systemu ogrzewania, poinformowaliśmy administrację i Zarząd Wspólnoty o konieczności zabezpieczenia drzwi węzła cieplnego. Jednocześnie zapewniliśmy, że osoby upoważnione przez Wspólnotę mogą uzyskać dostęp do pomieszczenia w naszej obecności - mówi Teresa Bogucka (Rekord) w odpowiedzi na zapytania portalu zpruszkowa.pl 

- To jest oburzające, do czego dopuściła się firma Rekord - mówi Robert Prochowicz tuż przed usunięciem sztaby. Dodaje, że hydrofornia jest elementem części wspólnej osiedla, do której bezwzględny dostęp musi mieć Zarząd Wspólnoty czy administrator budynku. Zarząd Wspólnoty nie wyobraża sobie z kolei, aby każdorazowo prosić się o dostęp do hydrofornii u dewelopera. 

“Rekord zapłać swoje długi!”

Prochowicz wskazuje na jeszcze jedną ważną okoliczność sporu o hydrofornię. Jak się okazuje, budynek przy ul. Sprawiedliwości 6 (zarządzany przez firmę Rekord), który przylega ściana w ścianę ze wspólnotą przy Sprawiedliwości 4, nie posiada własnego węzła. W zamian korzysta z tego należącego do wspólnoty obok. Dzieje się to na mocy umowy podpisanej przez pracownika Rekordu ze Wspólnotą przy Sprawiedliwości 4 jeszcze przed przejęciem Zarządu przez lokatorów, tj. prowadzoną również przez pracownika Rekordu. Zgodnie z tą umową, w wypadku, gdyby wspólnota przy Sprawiedliwości 4 odcięła Rekordowi media, musiałaby wybudować drugi węzeł na własny koszt. 

Jak pokazuje nam Prochowicz, rury prowadzące z budynku przy ul. Sprawiedliwości 4 do budynku przy ul. Sprawiedliwości 6 nie są wyposażone w liczniki. Jak twierdzi, w rozmowie z portalem zpruszkowa.pl, Rekord rozlicza się na podstawie sumy odczytów liczników założonych wewnątrz budynku przy Sprawiedliwości 6. Do tych z kolei Zarząd Wspólnoty przy Sprawiedliwości 4 nie ma dostępu, a wartości z odczytów, które są mu przedstawiane, są według Prochowicza mocno zaniżone i niewiarygodne. To - jego zdaniem - skutkuje przerzuceniem kosztów zużycia mediów z należącego do rekordu budynku przy Sprawiedliwości 6 na lokatorów bloku przy ul. Sprawiedliwości 4. 

Co więcej, w piśmie skierowanym do lokatorów bloku przy ul. Sprawiedliwości 4 przedstawiciel firmy Rekord deklaruje, że cyt. “Spółka przyznaje, iż wobec tak wrogiej postawy kilku osób ze wspólnoty do naszej firmy oraz szkody, o której piszemy powyżej [m.in. zdjęcie sztaby blokującej dostęp do hydrofornii - przyp. red.], na kwotę ponad 31.000 pln, wstrzymała się z opłatami na rzecz wspólnoty do czasu podjęcia merytorycznych rozmów i normalizacji stosunków pomiędzy członkami wspólnoty”. 

Pismo to datowane jest na 28 stycznia 2025 r., zaś zgodnie z relacją Roberta Prochowicza, stan ten ma trwać już od lipca 2024 r., przez co długi firmy Rekord wobec Wspólnoty urosły już do ponad 120 tysięcy złotych. 

-  W sądzie są już dwie sprawy windykacyjne przeciwko spółkom Rekord [Development i Nieruchomości - przyp. red.]. Staramy się odzyskać pieniądze legalnie, zgodnie z prawem. Kancelaria prawna już złożyła pozwy, ale dług rośnie. My chcemy teraz odzyskać dług do pewnego momentu, ale on cały czas rośnie, więc będą kolejne pozwy - deklaruje Prochowicz. 

W odpowiedzi na zapytania redakcji zpruszkowa.pl, Rekord nie przyznaje wprost, że nie uiszcza opłat na rzecz wspólnoty. Przytacza za to więcej argumentów przemawiających za tym, że płacić nie powinien. 

- Od lat regularnie uiszczamy opłaty za zużycie ciepła technologicznego, dlatego nie rozumiemy zarzutów dotyczących rzekomego braku płatności (...). 

Przedstawiciel firm Rekord wskazuje również, że sam ponosi koszty utrzymania części wspólnych przy lokalach usługowych: 

- (...) nasze nieruchomości położone w budynku Wspólnoty, nasi najemcy oraz klienci sklepu sieci dyskontowej nie korzystają w budynku Wspólnoty z klatek schodowych czy też wind ze względu na posiadanie oddzielnych bram wjazdowych do garaży, własnych wejść, wind i klatek schodowych. Sami ponosimy koszty utrzymania czystości, przeglądów i konserwacji naszych nieruchomości, nie obciążając tym Wspólnoty. Jedynymi wspólnymi kosztami są podatek od nieruchomości, ubezpieczenie budynku oraz koszty administrowania nieruchomością. 

Mieszkańcy i media (nie)mile widziani

Tygodniami próbowaliśmy skonfrontować firmę rekord z pretensjami lokatorów. Pomimo wstępnych zapewnień, że przedstawiciele spółek są otwarci na rozmowę z mediami, ostatecznie nie zgodzili się oni na wystąpienie przed kamerą. 

Po drodze otrzymaliśmy zaproszenie na spotkanie z lokatorami, zorganizowane przez Rekord, jednak tuż przed wyznaczonym dniem zaproszenie zostało odwołane. W słuchawce telefonu usłyszeliśmy, że media nie powinny być jednak przy nim obecne. 

Z relacji lokatorów wynika, że spotkanie to miało burzliwy przebieg. Burzliwy do tego stopnia, że w pewnym momencie mieszkańcy mieli zostać poproszeni o opuszczenie miejsca zebrania. Obecni przy rozmowach zostali tylko przedstawiciele Zarządu Wspólnoty, Wiesław Gowin oraz jego pełnomocnik. Deweloper miał zaproponować, że będzie uiszczać Wspólnocie opłaty z metra kwadratowego na poziomie ok. 30% kwot płaconych przez pozostałych lokatorów. Prochowicz zaznacza, że dokładnie takie stawki opłacał Rekord przez 17 lat, gdy Wspólnota zarządzał jego pracownik. 

W wyniku negocjacji deweloper miał zgodzić się na podwyżkę do 50%, jednak i na to nie było zgody Zarządu Wspólnoty, który nalegał, aby Rekord dzielił się kosztami na równym poziomie z właścicielami mieszkań. Decyzję Zarządu Robert Prochowicz tłumaczy w prosty sposób: 

- Każdy grosz, którego nie zapłaci Rekord, zapłacimy my, właściciele mieszkań. Przy stawkach na poziomie 30%, które obowiązywały przez 17 lat, my pokrywaliśmy pozostałe 70%, plus jeszcze własne opłaty.

Finalnie pertraktacje stanęły na niczym. 

“Nie było przelewu od października”

- Ostatnie, cząstkowe opłaty na rzecz Wspólnoty wpływały do nas jeszcze w lipcu, sierpniu i wrześniu. Od października nie odnotowaliśmy żadnego przelewu ze strony firmy Rekord - twierdzi Prochowicz. Jak dodaje, pieniądze te są potrzebne na wykonanie wielu napraw i remontów, w tym na wymianę rur i założenie liczników. Zwłaszcza tam, gdzie ich brakuje. Ogromna luka w budżecie Wspólnoty nie pozwala na podjęcie działań naprawczych. 

Mieszkańcy Sprawiedliwości 4 skarżą się również, że deweloper odciął im dostęp do śmietnika z poziomu garażu, przez co muszą teraz obchodzić cały budynek i schodzić do zsypu po stromym podjeździe dla samochodów. Deweloper tłumaczy, że miał do tego prawo, a dostęp został odcięty w odpowiedzi na "wielokrotne niszczenie systemu awaryjnego otwierania drzwi". 

O próbę pomocy lokatorom w tej sprawie pokusili się pruszkowscy radni. Jak wyjaśnia Michał Maj (Pruszków Obywatelski):

- Urząd Miasta został poinformowany o problemie. Z tego co mi wiadomo trwają rozmowy między Wspólnotą Mieszkaniową, Miastem a pruszkowskim TBS-em. Mam nadzieję, że uda się rozwiązać problem Wspólnoty Mieszkaniowej przynajmniej w zakresie dostępu do śmietnika, który na ten moment jest trudno dostępny dla mieszkańców.

Nikt nie ukrywa jednak, że miasto nie jest władne w rozwiązywaniu wszystkich problemów wspólnot, a w szczególności tych wynikających z konfliktu w ich łonie. Tymczasem lista wzajemnych zarzutów i oskarżeń między Wspólnotą a spółkami dewelopera powiększa się z miesiąca na miesiąc. W przedstawianych redakcji zpruszkowa.pl pismach i relacjach dwóch stron mnożą się zarzuty o niszczenie mienia, działanie niezgodne z prawem, działanie na szkodę itd. 

Mechanizm “wymiany ciosów” między stronami działa jednak zawsze podobnie. Narzędziem spółek Rekord - właścicieli dużej części powierzchni bloku (w tym parkingu czy lokali usługowych) - pozostaje dostęp do infrastruktury i urządzeń technicznych obiektu. Orężem mieszkańców pozostaje podejmowanie kroków prawnych oraz niewątpliwy atut - przewaga w posiadanych udziałach w budynku, a co za tym idzie, w głosach na zebraniach Wspólnoty. 

Nietrudno jednak spostrzec, że przy każdej kolejnej “rundzie starć” między spółkami a właścicielami mieszkań, bez względu na to, kto ma rację, pieniądze pozostają po stronie dewelopera. Wspólnota zaś, o ich wyegzekwowanie, będzie musiała walczyć latami.

Pliki do pobrania

Stanowisko Firm Rekord dla zpruszkowa.pl stanowisko_firm_rekord.pdf (1,48 MB)
Pismo Rekord Do Mieszkancow pismo_rekord_do_mieszkancow.pdf (3,23 MB)

Artykuły, które również mogą Cię zainteresować: