Logo facebook - Ikona Logo instagram - Ikona Logo youtube - Ikona Logo spotify - Ikona
zpruszkowa.pl logo

Mieszkańcy Nadarzyna walczą o poprawę komunikacji. Petycję do wójta i starosty pruszkowskiego podpisało już ponad 800 osób

Sławomir BUKOWSKI
Chodzi o korektę trasy linii GPA 63 albo uruchomienie nowego połączenia do Starej Wsi i Rozalina, a także o honorowanie na linii 63 Karty Nadarzyniaka w dojazdach do Warszawy. Bo skoro w Pruszkowie autobusami GPA można jeździć z Kartą Mieszkańca Pruszkowa, dlaczego Nadarzyniacy mieliby być traktowani gorzej?
Fot.: www.petycjeonline.com, Facebook/GPA - Grodziskie Przewozy Autobusowe
Ilustracja: Fot.: www.petycjeonline.com, Facebook/GPA - Grodziskie Przewozy Autobusowe

Za inicjatywą stoi Cezary Lewiński, mieszkaniec Nadarzyna, do niedawna przewodniczący Młodzieżowej Rady Powiatu Pruszkowskiego. To właśnie on przygotował petycję, opublikował w internecie, a także skupił wokół siebie kilkoro wolontariuszy – przede wszystkim młodzież z Nadarzyna i okolic. Odzew na akcję przerósł ich oczekiwania – w krótkim czasie zebrali około 850 podpisów, a to nie koniec. Lada dzień ich liczba może sięgnąć 1000.

O co toczy się walka?

„Lepszy dojazd dla Rozalina i Starej Wsi. Poprawmy organizację transportu GPA w Nadarzynie” – brzmi tytuł petycji. Chodzi przede wszystkim o poprawę transportu dla mieszkańców dwóch miejscowości: „Wypracowanie rozwiązań komunikacyjnych (korekta linii 63 lub utworzenie nowych połączeń), które zapewnią regularną obsługę przystanków Stara Wieś oraz Rozalin, gwarantując mieszkańcom sprawny dojazd do Warszawy”.

Obecna oferta jest bowiem – zdaniem autora petycji – niewystarczająca i nie odpowiada na realne potrzeby. „Aktualna siatka połączeń w naszych sołectwach jest zbyt mała, by zapewnić sprawny dojazd do pracy czy szkół. Mieszkańcy Rozalina mają obecnie do dyspozycji jedynie linię 733, a mieszkańcy Starej Wsi – linie 733 oraz 29, która dowozi pasażerów wyłącznie do centrum Nadarzyna. Sytuację pogarsza fakt, że lokalny bus gminny kończy kursowanie już o godzinie 16:00, a w weekendy nie jeździ w ogóle. Taka oferta wyklucza osoby pracujące w Warszawie oraz młodzież wracającą z zajęć popołudniowych” – czytamy w uzasadnieniu. „Rozwiązaniem jest objęcie przystanków Rozalin oraz Stara Wieś linią 63 bądź wypracowanie dodatkowego rozwiązania komunikacyjnego, które rozwiąże obecny problem. Częstotliwość kursowania co 30 minut oraz obsługa wieczorna i weekendowa to jedyny sposób, by transport publiczny stał się realną alternatywą dla samochodów”.

Drugi postulat to wprowadzenie honorowania Karty Nadarzyniaka na linii 63 w dojazdach do Warszawy. To konsekwencja rozwiązania działającego w Pruszkowie – od 1 kwietnia 2026 r. posiadacze Karty Mieszkańca Pruszkowa mogą korzystać z darmowych przejazdów liniami GPA na terenie swojego miasta dzięki finansowaniu z powiatu pruszkowskiego. „Zauważamy, że Miasto Pruszków nie wydaje na GPA żadnych środków, podczas gdy nasza gmina (Nadarzyn) aktywnie współfinansuje Związek GPA z naszych podatków. Jako mieszkańcy oczekujemy sprawiedliwego traktowania i darmowych przejazdów na Kartę Nadarzyniaka na wszystkich liniach wewnątrz gminy oraz na całej długości trasy linii 63 (do Warszawy). Skoro sąsiedzi potrafili wypracować takie rozwiązanie, liczymy na to, że w Nadarzynie, który również dokłada się do systemu, standard ten zostanie szybko wprowadzony” – czytamy w petycji.

Grono adresatów petycji, do których zostanie ona złożona wraz z podpisami, jest szerokie. Są to wójt Nadarzyna, Rada Gminy Nadarzyn, Zarząd Powiatu Pruszkowskiego, Rada Powiatu Pruszkowskiego, Zarząd Grodziskich Przewozów Autobusowych, a także wojewoda mazowiecki.

– Planujemy zbierać podpisy jeszcze przez około tydzień. Liczymy na to, że nagłośnienie sprawy w mediach zachęci kolejnych mieszkańców do poparcia inicjatywy – mówi portalowi zpruszkowa.pl Cezary Lewiński.

Petycję w wersji elektronicznej można podpisać TUTAJ.

Wolontariusze: Problemy z dojazdami są naprawdę odczuwalne

Rozmawiamy z dwójką wolontariuszy, którzy włączyli się do akcji zbiórki podpisów. Ponieważ są niepełnoletni, nie podajemy ich imion i nazwisk.

– Zaangażowałem się, bo od dawna widzę problem z komunikacją publiczną w naszej gminie. Mimo że są środki i realne zapotrzebowanie na transport, jego poziom wciąż pozostaje niski. W samym Nadarzynie sytuacja nie jest jeszcze najgorsza, ale w miejscowościach takich jak Rozalin czy Stara Wieś problem jest naprawdę odczuwalny. Przykładowo, choć Rozalin leży blisko Janek, dojazd komunikacją publiczną jest bardzo utrudniony – zamiast 15–20 minut zajmuje nawet około godziny i wymaga przesiadek – mówi uczeń nadarzyńskiego liceum. Dlaczego postanowił działać? – Mimo młodego wieku uznałem, że warto się zaangażować w sprawy lokalne, które realnie wpływają na codzienne życie mieszkańców – odpowiada.

– Ja zaangażowałam się między innymi dlatego, że sama mieszkam w rejonie, którego dotyczy inicjatywa, czyli w okolicach Rozalina i Młochowa, gdzie komunikacja publiczna jest bardzo słabo rozwinięta. Dojazdy są utrudnione, a liczba połączeń została ograniczona, mimo że wcześniej było ich więcej – opowiada nam wolontariuszka. – Podpisy zbierałam głównie w Rozalinie. Reakcje mieszkańców były bardzo pozytywne – kiedy tłumaczyliśmy, na czym polega inicjatywa, większość osób chętnie ją popierała. Wielu mieszkańców podkreślało, że sami mają problem z dojazdem do pracy czy do miasta, więc widzą realną potrzebę zmian. Oczywiście zdarzały się pojedyncze odmowy, ale były to raczej wyjątki – zaznacza.

GPA w Nadarzynie - Jak wygląda prawda? Jak wiecie w ostatnich tygodniach interesuję się tematem GPA w naszej gminie....

Opublikowany przez Czarka Lewińskiego publiczniego Poniedziałek, 16 marca 2026

Wójt Nadarzyna zna petycję i… jej nie zna

W Nadarzynie o petycji od kilku tygodni jest głośno. Pytamy wójta Dariusza Zwolińskiego, jakie działania podejmie, gdy zostanie ona oficjalnie złożona. Aby upewnić się, że wie, o co chodzi, do korespondencji dołączamy link do petycji w wersji elektronicznej.

„Dzień dobry, nie znam treści petycji, o której Pan pisze w e-mailu. Nie wpłynęła ona do Urzędu Gminy Nadarzyn. Jeśli wpłynie, zostanie rozpatrzona zgodnie z ustawą o petycjach” – odpowiada ogólnikowo Dariusz Zwoliński. Dalej pisze, że członkiem związku GPA jest powiat pruszkowski i „to w jego gestii leży podjęcie decyzji oraz zapłacenie za inicjatywy typu wprowadzenie Kart Mieszkańca oraz rozliczanie się z GPA”. Na koniec wójt wskazuje, że gmina Nadarzyn dofinansowuje swoim mieszkańcom posiadającym Kartę Nadarzyniaka Bilet Metropolitalny ZTM, który – zgodnie z podpisaną umową – jest respektowany przez GPA na liniach nr 60 i 65 (60 dojeżdża do Pruszkowa, 65 – do Pruszkowa i Brwinowa).

Można jednak spokojnie założyć, że wójt Zwoliński treść petycji zna, ponieważ odniósł się do niej już 16 marca na swoim oficjalnym profilu na Facebooku. „W ostatnim czasie zbierane są podpisy pod petycją związaną z transportem publicznym w naszej gminie. Temat ważny i od zawsze elektryzujący naszą – i nie tylko naszą – lokalną społeczność” – napisał. I dodał: „Czy transport publiczny w naszej gminie jest wystarczający? Z pewnością nie. I z pewnością trzeba go rozwijać. Z autobusami jest jednak trochę tak jak z pieniędzmi – ile by ich nie było, zawsze będzie ich za mało, a jak się pojawią, to albo za późno, albo nie w tym miejscu”.

Autorom petycji wójt przypomniał w mediach społecznościowych: „Aktywność społeczna jest bardzo ważna, ale żeby była skuteczna, powinna opierać się na solidnych przesłankach oraz wiedzy”, po czym wyliczył wszystkie linie autobusowe docierające dziś do gminy Nadarzyn.

Na koniec ocenił, że „tworzenie nowych linii, zmiany trasy, zagęszczenie połączeń to nie tylko kwestia zebrania podpisów pod petycją. To analizy skutków społecznych i ekonomicznych. To znalezienie środków w budżecie na realizację (…) Reasumując: tu się nie da powiedzieć ‘wiśta, wio’ i się pojedzie”.

Facebookowy wpis Dariusza Zwolińskiego został także opublikowany w marcowym numerze gminnej gazetki „Wiadomości Nadarzyńskie”, wydawanej przez Nadarzyński Ośrodek Kultury.

Gazetka Nadarzyńska

 

Starosta pruszkowski do postulatów się nie odniósł

Analogiczne pytania, jak do wójta Nadarzyna, wysłaliśmy do starosty powiatu pruszkowskiego Adriana Ejssymonta, który zarazem jest wiceprezesem Grodziskich Przewozów Autobusowych. Na odpowiedzi czekamy już długo, dlatego zdecydowaliśmy się opublikować artykuł bez stanowiska starosty. Gdy je otrzymamy, wrócimy do tematu.

Czy głos mieszkańców zostanie wysłuchany?

Skala poparcia dla akcji może (i chyba powinna) zrobić na decydentach wrażenie. Dla porównania, w Pruszkowie pod różnymi petycjami udawało się zazwyczaj zebrać od kilkudziesięciu do kilkuset podpisów. Magiczną liczbę 1000 podpisów osiąga się niezwykle rzadko. Udało się to latem 2025 roku, kiedy 1030 osób poparło petycję do prezydenta Pruszkowa Piotra Bąka o to, aby linia autobusowa 817 nie tylko nie była zawieszana na wakacje, ale także kursowała przez cały tydzień (notabene tego postulatu prezydent do dziś nie zrealizował). Z kolei jesienią 2024 roku 2373 osoby podpisały się pod petycją do Ministerstwa Klimatu i Środowiska w obronie Lasu Komorowskiego i Lasu Chlebowskiego – była to duża akcja, nagłaśniana w kilku powiatach.

Dlatego około 850 podpisów (na dziś) z Nadarzyna i okolic to już poważne wyzwanie dla wójta Nadarzyna i starosty powiatu pruszkowskiego – czy i jak odpowiedzieć na oczekiwania mieszkańców.

Cezary Lewiński zapowiada, że gdy petycja będzie oficjalnie rozpatrywana przez komisje skarg, wniosków i petycji Rady Gminy Nadarzyn oraz Rady Powiatu Pruszkowskiego, stawi się osobiście, by odpowiedzieć na ewentualne pytania. – Przyjdą też ze mną mieszkańcy, żeby uświadomić radnym, że jest sprawa do załatwienia i po prostu trzeba ją załatwić – mówi Lewiński.

Artykuły, które również mogą Cię zainteresować:

REDAKCJA POLECA
31 marca kończy się umowa dzierżawy budynku przy ul. Stanisława 30 w Pruszkowie. Fot.: Google Street View/KnowYourMeme.com Gospodarka Komunalna

Nie ma i nie będzie - władze Pruszkowa wycofały się z planów otwarcia świetlicy przy ul. Stanisława 30

Konstanty CHODKOWSKI

To już pewne. Plan otwarcia świetlicy środowiskowej w budynku przy ul. Stanisława 30 trafia do śmietnika. Obiekt dzierżawiony przez miasto od 1 stycznia 2025 roku wraca pod zarząd Pruszkowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej z początkiem kwietnia. Nieruchomość miała służyć mieszkańcom pruszkowskiej Ostoi. 

Paweł Łapiński - kapitan drużyny Znicz Basket Pruszków w 2 Lidze Mężczyzn. Fot.: Jan Ochnio Sport

Ruszamy z play-off! Kapitan Znicza Basket Pruszków, Paweł Łapiński w krótkiej rozmowie

Łukasz DMOCHOWSKI

Wiem, że kibice oraz cała społeczność jest przyzwyczajona do poziomu 1-ligowego w Pruszkowie. Tego też na pewno oczekują. Jesteśmy w stanie im dać na ten moment tyle, ile dajemy. Widzę, że bardzo Nas wspierają i nie zostawiają w trudnych momentach. Myślę, że właśnie po tym można poznać prawdziwych wiernych kibiców - mówi w rozmowie z Łukaszem Dmochowskim Paweł Łapiński, kapitan Znicza Basket Pruszków.