Miał być parking płatny, ale przyjazny dla mieszkańców Pruszkowa, wyszła kompromitacja

Piętrowy parking Park&Ride oddany do użytku został w czerwcu 2019 roku. Był elementem większego projektu – oprócz Pruszkowa parkingi budowano także w Piastowie oraz w gminie Michałowice. Sfinansowany został w znakomitej części ze środków unijnych, pochodzących z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego (EFRR).
Początkowo korzystanie z niego miało być – i było – dla kierowców darmowe. Wynikało to z warunków przyznanego dofinansowania, w których tzw. trwałość projektu określono na 5 lat. Przez ten czas Urzędowi Miasta Pruszkowa nie wolno było wprowadzać odpłatności za parking. Ten okres upłynął, jak łatwo policzyć, w 2024 roku.
Informacji o tym, że zasada braku opłat zostanie zniesiona, władze Pruszkowa ani w poprzedniej kadencji (gdy prezydentem był Paweł Makuch), ani w obecnej (z Piotrem Bąkiem) nie eksponowały – nie udało nam się znaleźć w komunikatach miasta jakiejkolwiek wzmianki na ten temat. Zaskoczeniem mogło więc być przedłożenie Radzie Miasta Pruszkowa przez prezydenta Piotra Bąka uchwały wprowadzającej takiej opłaty. Rada przyjęła ją na sesji 25 czerwca 2026 r. To był dwudziesty punkt porządku obrad, jak wynika z portalu eSesja głosowany o północy, a tytuł uchwały brzmiał „20. Podjęcie uchwały Rady Miasta Pruszkowa w sprawie przyjęcia Regulaminu Parkingu „Parkuj i Jedź” w Pruszkowie przy ul. Sienkiewicza. Jak widać, nawet w tytule o opłatach mowy nie było.
Co mógł zrobić prezydent Pruszkowa
Przede wszystkim – mógł poinformować mieszkańców o planach wprowadzenia odpłatności za parkowanie, o systemie planowanych ulg i zwolnień, o celowości całego rozwiązania. Mógł zamieścić projekt regulaminu i skonsultować z mieszkańcami – nawet w uproszczonym trybie. Zresztą, to byłoby zgodne z obietnicami wyborczymi Piotra Bąka, który deklarował „przywrócić Pruszków mieszkańcom”. Po przyjęciu regulaminu przez radnych mogła – i powinna była – zostać przeprowadzona przynajmniej kilkutygodniowa kampania informacyjna o zasadach wnoszenia opłat, miejscach i sposobach zakupu abonamentu, rodzajach biletów komunikacji miejskiej i kolejowych uprawniających do darmowego zostawiania pojazdów.
Cały proces byłby transparentny i wychodziłby naprzeciw mieszkańcom, na których nakładane są nowe – i to niemałe – obciążenia finansowe.
Niestety, nic takiego nie nastąpiło.
Co zrobił prezydent Pruszkowa
Wielu mieszkańców przecierało oczy ze zdumienia, czytając 23 lipca na facebookowym profilu Miasto Pruszków enigmatyczny komunikat:
Urząd Miasta Pruszkowa informuje, że z dniem 1 sierpnia 2026 r. zostanie wprowadzona odpłatność za korzystanie z parkingu „Parkuj i Jedź” w Pruszkowie przy ul. Sienkiewicza 2A, zgodnie z Uchwałą Nr XXVI.350.2026 Rady Miasta Pruszkowa z dnia 25 czerwca 2026 r. Prosimy wszystkich użytkowników o zapoznanie się z obowiązującym regulaminem oraz cennikiem opłat i stosowanie się do obowiązujących zasad.
Ale żadnego regulaminu urząd miasta nie zamieścił. W komentarzach możemy za to bez problemu znaleźć wypowiedzi zaskoczonych mieszkańców.
Potem nastała cisza. Cztery dni później, 27 lipca, urząd informuje, że na rampie wjazdowej do parkingu będą nocą prowadzone prace związane z usuwaniem ubytków w posadzce żywicznej. O opłatach czy zasadach ich pobierania – ani słowa.
28 lipca – kolejny komunikat, że z przyczyn technicznych prace związane z usuwaniem ubytków w posadzce żywicznej na rampie wjazdowej do parkingu, planowane na wczoraj, nie zostały zakończone. O opłatach – cisza.
31 lipca – nowy komunikat: Szanowni Państwo, Urząd Miasta Pruszkowa informuje, że z dniem 10 sierpnia 2026 r. zostanie wprowadzona odpłatność za korzystanie z parkingu „Parkuj i Jedź” w Pruszkowie przy ul. Sienkiewicza 2A, zgodnie z Uchwałą Nr XXVI.350.2026 Rady Miasta Pruszkowa z dnia 25 czerwca 2026 r. Prosimy wszystkich użytkowników o zapoznanie się z obowiązującym regulaminem oraz cennikiem opłat i stosowanie się do obowiązujących zasad.
Dlaczego system nie zadziała od 1 sierpnia, jak wnosić opłaty, gdzie kupić abonament – nadal ani słowa.
Zainteresowani abonamentem mogą... wysłać maila
Mija sześć dni. 7 sierpnia (piątek) miasto w kolejnym poście na Facebooku pisze, że osoby zainteresowane wykupieniem abonamentu powinny skontaktować się z operatorem pod podanym adresem e-mail.
Ten komunikat jest wręcz zdumiewający – nie zawiera żadnych praktycznych informacji dla Pruszkowian i poleca wysyłanie maili z nieokreślonymi danymi do jakiegoś zewnętrznego podmiotu. Z punktu widzenia bezpieczeństwa informacji przypomina klasyczny phishing (próbę wyłudzenia danych). Redakcja zpruszkowa.pl postanawia ostrzec mieszkańców i na faceboowym profilu Jestem z Pruszkowa publikuje informację na ten temat. Tłumaczymy: „Chodzi o zachętę do wykupienia abonamentu na korzystanie z parkingu P+R przy ul. Sienkiewicza. Żeby to zrobić, trzeba wysłać e-maila do zewnętrznego operatora. Problem w tym, że z miejskiego komunikatu nie dowiemy się, jakie dane należy mu przekazać, kto będzie ich administratorem ani gdzie można znaleźć informacje dotyczące ich przetwarzania. W czasach powszechnego phishingu i wyłudzania danych taki komunikat może wprawić w zdumienie”. I dalej: „Nie wiadomo, czy operator oczekuje imienia i nazwiska, numeru rejestracyjnego samochodu, numeru telefonu, adresu zamieszkania czy informacji dotyczących Pruszkowskiej Karty Mieszkańca. Nie wiadomo też, czy trzeba przesłać dokument potwierdzający uprawnienie do zniżki ani w jaki sposób ma ono zostać zweryfikowane. To szczególnie zastanawiające, ponieważ urząd nie odsyła mieszkańca do formularza, w którym zakres wymaganych informacji byłby jasno określony, lecz do zwykłej skrzynki e-mail”.
Nie przesądzamy, że mail Miasta Pruszków to phishing, ale akcentujemy, że problemem jest sposób, w jaki urząd instruuje mieszkańców. „Nie można na podstawie samego komunikatu przesądzić, że obowiązek informacyjny wynikający z RODO nie jest realizowany. Operator (parkingu – przyp. aut.) może przecież przesłać odpowiednie informacje w odpowiedzi na pierwszą wiadomość albo przed rozpoczęciem właściwego procesu zawierania umowy. Tego jednak mieszkaniec czytający komunikat urzędu nie wie”.
Dlaczego organizacja systemu zawiodła?
Jeszcze w piątek 7 sierpnia wysyłamy do prezydenta Piotra Bąka oraz rzecznika urzędu Krzysztofa Olszewskiego pytania – o najbardziej elementarne sprawy: dlaczego o szczegółach systemu poboru opłat Urząd Miasta Pruszkowa nie poinformował z rozsądnym, np. 30-dniowym wyprzedzeniem? Dlaczego wprowadzenia opłat nie poprzedziła kampania informacyjna, podczas której mieszkańcy Pruszkowa mogliby zadawać szczegółowe pytaniai? Który wydział w Urzędzie Miasta Pruszkowa odpowiada za szczegóły związane z wprowadzaniem odpłatności za ten parking? Czy komunikat, opublikowany w piątek 7 sierpnia, uzyskał akceptację radcy prawnego albo prezydenta?
I wreszcie: czy w związku z licznymi wątpliwościami organizacyjnymi i prawnymi prezydent podejmie decyzję o opóźnieniu startu systemu opłat i poprzedzi go kampanią informacyjną dla mieszkańców Pruszkowa?
Ponieważ start systemu zapowiedziano na poniedziałek 10 sierpnia, właśnie do tego dnia prosimy o przesłanie odpowiedzi. Niestety, nie otrzymujemy ich. Późnym wieczorem w poniedziałek pozostaje nam wysłać do prezydenta i rzecznika maila przypominającego, że wciąż czekamy.
„Kolejna nieprawdziwa informacja Jestem z Pruszkowa”
We wtorek 11 sierpnia na stronie internetowej Pruszkow.pl nagle pojawia się informacja zatytułowana jak wyżej, odnosząca się do naszego piątkowego postu. „W związku z informacjami opublikowanymi na profilu FB portalu Jestem z Pruszkowa wskazujemy, że komunikat Urzędu Miasta Pruszkowa dotyczący możliwości wykupu abonamentów na parkingu P+R przy ul. Sienkiewicza nie był i nie jest próbą wyłudzenia danych – co sugeruje autor wspomnianej informacji”.
Tyle że to nieprawda.
Nie twierdziliśmy, że to był phishing Poinformowaliśmy jedynie, że konstrukcja komunikatu opublikowanego przez Urząd Miasta Pruszkowa jest nieprawidłowa z punktu widzenia bezpieczeństwa danych osobowych – w czasach powszechnych kradzieży danych nie należy odsyłać mieszkańców do podmiotu zewnętrznego bez poinstruowania, jakie konkretnie dane należy mu przekazać, jak wyglądać będzie przetwarzanie tych danych i kto będzie pełnił rolę ich administratora. To elementarz bezpieczeństwa, promowany przez Ministerstwo Cyfryzacji.
Co ciekawe, w tekście zarzucającym nam pisanie nieprawdy Urząd Miasta Pruszkowa zamieścił wszystkie informacje, których zabrakło wcześniej, a odnoszące się do przetwarzania danych mieszkańców. A nawet przestrzegł Pruszkowian: „Apelujemy, aby kontaktować się wyłącznie poprzez oficjalny adres w domenie citypg.pl. Prosimy o dokładne sprawdzenie nadawców wiadomości i nieprzekazywanie danych wykraczających poza informacje wskazane przez operatora jako niezbędne do zawarcia umowy”.
Można? Można. Tylko dlaczego zaniedbano te obowiązki wcześniej?
Co ciekawe, powyższa informacja Urzędu Miasta Pruszkowa nie została opublikowana na profilu FB Miasto Pruszków, a więc mieszkańcy nie mogli jej skomentować. Wieczorem zaś zniknęła z głównej strony internetowej urzędu.
Rzecznik prasowy odpowiada na pytania. A w zasadzie tylko na jedno
Także we wtorek do redakcji dociera w końcu mail od rzecznika, mający być odpowiedzią na przesłane w ubiegłym tygodniu pytania. Mający być, bo regułą staje się przysyłanie przez Krzysztofa Olszewskiego komunikatów dotykających kwestii, o które pytamy, ale niebędących wprost odpowiedziami. Taka strategia zapewne pozwala ominąć trudne, mniej wygodne kwestie. I tak właśnie jest w tym przypadku.
Odpowiedź zawiera głównie informacje, o które nie występowaliśmy, np. jaki numer nosi uchwała Rady Miasta Pruszkowa wprowadzająca opłaty, kto zgłosił się do przetargu na obsługę systemu opłat. Dowiadujemy się też, że „City Parking Group S.A. jest największym tego typu operatorem parkingowym w Polsce i posiada duże doświadczenie w obsłudze podobnych systemów. Rozwiązania stosowane przez operatora funkcjonują np. na wielu parkingach w Warszawie”, jakie są ceny abonamentów dla kierowców itd.
Czego w mailu przesłanym przez Olszewskiego nie ma? Tak naprawdę odpowiedzi na większość naszych pytań. Dlaczego o szczegółach systemu poboru opłat Urząd Miasta Pruszkowa nie poinformował z rozsądnym, np. 30-dniowym wyprzedzeniem? Dlaczego wprowadzenia opłat nie poprzedziła kampania informacyjna? Który wydział w Urzędzie Miasta Pruszkowa odpowiada za szczegóły związane z wprowadzaniem odpłatności za ten parking? A nawet nie dowiadujemy się, czy komunikat, opublikowany w piątek 7 sierpnia br., uzyskał przed publikacją akceptację radcy prawnego albo prezydenta.
Tylko na jedno z naszych pytań odpowiedź jest – choć nie zostaje udzielona wprost. I nie jest dla mieszkańców Pruszkowa pozytywna: „Nie podzielamy również zawartej w pytaniach oceny, że istnieją wątpliwości prawne uzasadniające wstrzymanie jego funkcjonowania (systemu poboru opłat – przyp. red.). Wprowadzenie nowych zasad korzystania z parkingu wynika z uchwały Rady Miasta Pruszkowa, natomiast operator został wyłoniony w przeprowadzonym postępowaniu przetargowym. Działania informacyjne są prowadzone na bieżąco i będą kontynuowane. O szczegółach uruchomienia systemu parkingowego, zasadach korzystania z niego oraz kolejnych kwestiach praktycznych będziemy informować mieszkańców w osobnych komunikatach”.
Na koniec znajdujemy standardową, charakterystyczną dla pruszkowskiego rzecznika, formułkę: „Będziemy również obserwować funkcjonowanie systemu i reagować na pojawiające się pytania”.


.jpg?key=thumbnail-jpg)
