22 stycznia zakończyliśmy głosowanie w plebiscycie na Pruszkowskiego Człowieka Roku 2021! W elektronicznej sondzie wielokrotnego wyboru, otwartej w pierwszych tygodniach zeszłego miesiąca, oddano rekordowe 2328 głosów, czyli ponad kilkukrotnie więcej, niż w zeszłym roku. 

Na czoło plebiscytu szybko wysunęła się Magdalena Jaźwińska - pruszkowianka prowadząca tymczasowy dom opieki dla zwierząt i autorka popularnego profilu Tymczasem u Magdy. Pomimo rosnącej liczby głosów oddawanych na pozostałych nominowanych, Magdzie, z wynikiem 767 głosów, udało się utrzymać pierwszą pozycję aż do zamknięcia sondy i tym samym osiągnąć tytuł pruszkowskiego człowieka roku 2021. 

Stabilna pozycja Magdy Jaźwińskiej nie zniechęciła pozostałych nominowanych do walki o głosy. Finalnie na drugiej pozycji, z wynikiem 527 głosów, uplasowała się Anna Chomiak - autorka bloga Nieidealnaanna i lokalna aktywistka. Trzecie miejsce zajęła nasza pruszkowska reprezentantka w kadrze olimpijskiej podczas Igrzysk w Tokio - Urszula Łoś. W głosowaniu uzyskała 456 głosów. 

Pozostali nominowani zyskali kolejno: Paulina Chełmicka i Dorota Smak (WPR w walce o kobiety) - 229 głosów; Adam Malcherek (Orkiestra Dęta “Pruszkowianka”) - 170 głosów; Dorota Rybarczyk (WOŚP w Pruszkowie) - 138 głosów; Arkadiusz Gębicz (Stowarzyszenie “Za Pruszków!”) - 95 głosów oraz Łukasz Cegliński (autor książki “Pruszków Mistrz! Szalony basket przełomu wieków”) - 72 głosy. 

Bez względu jednak na wynik głosowania - szczere gratulacje i podziękowania należą się wszystkim kandydatom, którzy wzięli udział w plebiscycie. I oczywiście nie chodzi tu o gratulacje za zebranie dużej liczby głosów, lecz za codzienny trud i zaangażowanie wkładany w pracę na rzecz naszego wspólnego dobra - Miasta Pruszkowa. Należy pamiętać, że organizowany przez redakcję portalu zpruszkowa.pl plebiscyt to nie wyścig i “walka na śmierć i życie”, lecz skromny pomysł na wyróżnienie wszystkich tych, którzy angażują swój wolny czas i energię na czynienie naszej małej ojczyzny lepszym miejscem. 

Tymczasem oddajemy głos zwyciężczyni plebiscytu, Magdalenie Jaźwińskiej, która swoją działalnością na rzecz zwierząt podbiła serca Pruszkowian w 2021 roku. Rozmowę prowadzi autor niniejszego artykułu (Konstanty Chodkowski). 

***

Konstanty Chodkowski: Gratuluję zwycięstwa w plebiscycie na Pruszkowskiego Człowieka Roku 2021!  

Magdalena Jaźwińska: Bardzo dziękuję! Ogromnie cieszę się, że moja działalność na rzecz zwierząt została doceniona. Wbrew pierwszemu wrażeniu, jest to także działalność na rzecz ludzi. Wiele osób dzięki mojej aktywności w mediach społecznościowych decyduje się na adopcję zwierzęcia, bądź na założenie domu tymczasowego - a opieka nad zwierzętami to, według mnie (a także według wielu rzetelnych badań naukowych) wspaniała metoda wspierająca leczenie depresji, przywracająca spokój, pozwalająca na relaks. Mamy szansę być potrzebni żywej istocie, a w zamian otrzymujemy ciepłe futerko i mruczenie do ucha. 

K.Ch.: Czym się zajmujesz i od kiedy się tym zajmujesz?

M.J.: Prowadzę dom tymczasowy dla osieroconych zwierząt różnych gatunków od 2018 roku. Moim zadaniem jest dać szansę na przeżycie maluchom, którym los (albo, bardzo często, człowiek) chciał ją odebrać. Dokarmiam je ręcznie, zapewniam odpowiednie warunki na przeżycie, a w przypadku kociąt i szczeniąt - dbam także o socjalizację, by były pewnymi siebie, oswojonymi zwierzakami i czerpały radość z przebywania z człowiekiem i innymi zwierzętami. 

K.Ch.: Skąd wziął się pomysł na prowadzenie tymczasowego domu opieki nad zwierzętami we własnym mieszkaniu? 

M.J.: Latem 2018 miałam sporo wolnego z racji wykonywanego wówczas zawodu i zobaczyłam post na Facebooku PSNRZ (Pruszkowskiego Stowarzyszenia na Rzecz Zwierząt - przyp. K.Ch.), że poszukują domu tymczasowego dla piątki kociąt, znalezionych w piwnicy na Lipowej. Mimo mojej ówczesnej niechęci do kotów, stwierdziłam, że zwierzę to zwierzę, więc skoro mam warunki, to chcę pomóc. I tak się wszystko zaczęło. Jedna z kotek z tamtego miotu, Tadela, została ze mną na zawsze, a ja od tamtej pory niemal nieustannie, bo z krótkimi przerwami (na odespanie!) goszczę w domu przeróżne zwierzęta.

K.Ch.: Co jest potrzebne do prowadzenia tymczasowego domu opieki dla zwierząt? Jakie cechy powinna posiadać osoba, która chciałaby pójść w Twoje ślady? 

M.J.: Przede wszystkim powinna kochać zwierzęta, mieć zgodę pozostałych lokatorów na prowadzenie domu tymczasowego i być gotowa na moment adopcji, bo zdaje się, że dla wielu osób właśnie ten moment jest najtrudniejszy. Wiek, gatunek i ilość zwierząt, które może tymczasować, dobiera się pod kątem stylu życia, długości dnia pracy, wielkości mieszkania, a także obecności zwierząt rezydenckich i ich nastawienia do innych zwierząt. Zwierzęta rezydenckie są zawsze najważniejsze i trzeba dbać o ich bezpieczeństwo przede wszystkim. 

K.Ch.: Jak Tobie udało się pozyskać wiedzę do prowadzenia tymczasowego domu dla zwierząt?

M.J.: Całe szczęście w internecie można znaleźć dosłownie wszystko - ale trzeba wiedzieć, czego się szuka. Im bardziej się zagłębiałam w temat, tym więcej szczegółowych informacji wyszukiwałam i chłonęłam jak gąbka (tak chyba wygląda pasja!). Prócz tego zawsze bardzo wartościowa jest rozmowa z innymi opiekunami, trenerami, behawiorystami. Nawet, jeśli zajmujemy się czymś nieco innym, zawsze możemy się od siebie czegoś nauczyć. 

K.Ch.: Co udało Ci się osiągnąć w swojej działalności w 2021 roku? Z czego jesteś szczególnie dumna?

M.J.: W 2021 zaczęłam dzielić się swoją wiedzą na poziomie dosyć zaawansowanym nie tylko z wolontariuszami i miłośnikami zwierząt, ale także ze studentami i lekarzami weterynarii, ponieważ studia weterynaryjne nie dają zbyt wielu informacji o opiece bytowej nad oseskami ssaków. Taką wiedzę studenci i lekarze zdobywają raczej na własną rękę, i w tym przypadku ja, jako praktyk, a także nauczyciel z wykształcenia, mogłam wyjść naprzeciw ich oczekiwaniom i stworzyłam autorskie warsztaty w tej dziedzinie. Dodatkowo, niesamowitym wydarzeniem w 2021 roku była dla mnie opieka nad niewidomą kuną Przemkiem, który przybył do mnie w opłakanym stanie po nie do końca odpowiednio, bo na własną rękę, przeprowadzonej interwencji przez ludzi. W skrócie: został zabrany z lasu do domu, gdzie nie wiedziano jak się nim zajmować, i dopiero po dobie zgłoszono go odpowiednim służbom. Dzięki odpowiedniemu odżywianiu, przebadaniu pod każdym możliwym kątem i troskliwej opiece bytowej, odzyskał wzrok (który prawdopodobnie stracił ze skrajnego niedożywienia) i po jakimś czasie wrócił do swojego lasu. Każde takie doświadczenie jest dla mnie ogromną nauką.

K.Ch.: Jaka jest najciekawsza przygoda, która przydarzyła Ci się w 2021 roku w związku z prowadzoną przez Ciebie działalnością?

M.J.: Pojechałam raz poprowadzić szkolenie o opiece nad oseskami dla Animal Rescue Patrol, jednak musiało ono zostać przerwane w połowie, ponieważ wolontariusze przywieźli młodego bociana, który wypadł z gniazda. Mimo, że nie zajmuję się ptakami, udało mi się zaimprowizować akcję ratunkową, by malucha ogrzać i oczyścić z larw, które zdążyły go obleźć. Byłam dumna z tego, że gdy jestem w "trybie działania", to dzięki mojej wiedzy jestem w stanie w mig wymyślić plan działania i zrealizować go przy pomocy dostępnych narzędzi. Z mojego małego mieszkanka prowadzono także transmisję na żywo dla Dzień Dobry TVN - cieszę się, że ratownictwo zwierząt robi się medialne, bo dzięki temu coraz więcej osób wie, jak należy postępować ze znalezionymi zwierzętami, zarówno dzikimi, jak i udomowionymi. 

K.Ch.: Jakiej rady udzieliłabyś tym, którzy chcieliby podjąć się samodzielnej opieki nad zwierzętami?

M.J.: Zacznijcie od ugruntowania podstawowej wiedzy na temat potrzeb bytowych zwierzęcia, którym chcielibyście się opiekować. Naprawdę. Wiele szkodliwych mitów krąży wokół potrzeb zwierząt, więc warto skorzystać z tego, że mamy pod ręką nieskończone źródło wiedzy i możemy dzięki temu znacząco wpłynąć na komfort życia zwierzęcia. 

K.Ch.: Gdzie szukać wiedzy na temat opieki nad zwierzętami? Do kogo się zwracać?

M.J.: Zachęcam do zaobserwowania mnie na Facebooku i Instagramie, a także na rzucenie okiem na mój Profil Patronite, bo dzielę się tam swoją wiedzą. Dobrym źródłem wiedzy na temat opieki nad zwierzętami są także największe grupy na Facebooku na temat konkretnych gatunków, aczkolwiek trzeba być przygotowanym na to, że tam nie ma zmiłuj dla przymykania oka na dobrostan zwierząt. Uważam jednak, że lepiej zmodyfikować swoje działanie pod wpływem nieraz opryskliwych komentarzy od bardziej doświadczonych opiekunów, niż żyć w niewiedzy. 

K.Ch.: Jakie są Twoje plany na 2022 rok? 

M.J.: Plany mam, i to dość konkretne, ale jeszcze nie chcę zdradzać. Na pewno moja działalność na rzecz zwierząt się rozrośnie! 

Tymczasem u Magdy...

Poznajcie Magdę Jaźwińską (Tymczasem u Magdy), która od 2018 roku prowadzi w Pruszkowie dom tymczasowy dla zwierząt, którym los nie dał szans na zdrowy i samodzielny rozwój 💓 Koty, psy, wiewiórki, jeże, a nawet kuna - przez jej przybytek przewinęły się dziesiątki zwierzaków, które dziś mogą cieszyć się życiem na wolności lub w towarzystwie swoich nowych właścicieli 😊 Zobaczcie najnowszy materiał video produkcji zpruszkowa.pl 👇

Opublikowany przez Jestem z Pruszkowa Środa, 28 lipca 2021