Logo facebook - Ikona Logo instagram - Ikona Logo youtube - Ikona Logo spotify - Ikona
zpruszkowa.pl logo

Komunikacja miejska w Pruszkowie po zmianach: jest tak świetnie, jak twierdzi urząd miasta, czy tak słabo, jak uważa część mieszkańców?

Sławomir BUKOWSKI
Pasażerowie skarżą się na wypadające kursy, niedziałającą klimatyzację. Urząd Miasta Pruszkowa odpowiada, że przez pierwsze dwa tygodnie wykonano 99 proc. kursów, utrudnienia „są pojedyncze”, a klimatyzacja jest regulowana. Rozdźwięk między narracją władz a opiniami pasażerów jest ogromny.
Pruszkowska Komunikacja Miejska
Ilustracja: Pruszkowska Komunikacja Miejska

Rzeczywistość opisywana z budynku przy Kraszewskiego a ta relacjonowana na bieżąco przez mieszkańców Pruszkowa to w niektórych przypadkach dwa światy. Ten rozdźwięk uwidoczniło wprowadzenie w życie 1 lipca reformy komunikacji miejskiej. Mieszkańcy spodziewali się wręcz rewolucji, bo taką obiecywali im zarówno prezydent Piotr Bąk, jak i przewodniczący rady miasta Karol Chlebiński. Gdy zmiany stały się faktem, zamiast głosów pełnych zachwytu przestrzeń dyskusyjną wypełniły głosy rozczarowania. Owszem, na ulice wyjechał nowy tabor. Ale nadal, jak opisują mieszkańcy, autobusy nie zawsze zjawiają się na czas, część nie przyjeżdża wcale, a klimatyzacja nieraz polega na tym, że trzeba otworzyć okna, aby w upalny dzień wnętrze pojazdu nie przypominało sauny.

Wielkim rozczarowaniem okazał się rozkład jazdy w niedziele i święta, gdyż na liniach 2, 4, 5, 6 7 częstotliwość kursów zmniejszono z 60 do 90 minut – bez uprzedzenia, bez wyjaśnienia, dlaczego. Temu zdumiewającemu pomysłowi, łagodnie mówiąc, nie poświęcono należytej uwagi podczas konsultacji społecznych. W czasach zmian demograficznych i starzenia się społeczeństwa zamiast wyjść seniorom naprzeciw – bo to właśnie oni w dużej mierze korzystają w niedziele z komunikacji miejskiej – władze Pruszkowa rzuciły im kłody pod nogi. Bez choćby słowa „przepraszam”.

Jaka była skala nieprawidłowości związanych z funkcjonowaniem komunikacji w pierwszych dwóch tygodniach po reformie? Z pytaniami zwróciliśmy się do prezydenta Piotra Bąka. Ale zanim zrelacjonujemy odpowiedzi, jakie uzyskaliśmy, kilka słów wyjaśnienia, jak wygląda proces pozyskiwania informacji od władz Pruszkowa.

Urząd Miasta Pruszkowa (nie) odpowiada na pytania

Niezależnie czego dotyczą pytania, większości odpowiedzi przesyła i podpisuje się pod nimi Krzysztof Olszewski, przedstawiający się jako rzecznik miasta, zarazem p.o. kierownika Biura Komunikacji i Promocji Miasta. Nie wiemy, czy przygotowuje je samodzielnie, czy przekazuje informacje pozyskiwane z merytorycznych wydziałów bądź od prezydenta lub któregoś z zastępców. Ale należy przyjąć, że prezentuje oficjalne stanowisko władz Pruszkowa – taka jest funkcja rzecznika w każdym organie administracji publicznej.

W przypadku Olszewskiego odpowiedzi, jakie przesyła, dotykają zagadnień, o które dopytujemy w trybie ustawy Prawo prasowe, ale często nie są informacjami, o które prosimy. Metaforycznie można opisać to tak. Na pytanie: „Ile razy w tygodniu opróżniane są kosze na śmieci w parku Sokoła?” uzyskujemy odpowiedź w stylu: „Systematycznie dbamy o czystość w mieście, z uwzględnieniem parków, w którym znajdują się dziuple chronionego dzięcioła i wielu innych ptaków, organizujemy też spacery ornitologiczne i realizujemy wiele projektów. Pruszków ma kilka parków, które mają dużą wartość dla mieszkańców. Sytuacja jest monitorowana i jeśli zajdzie potrzeba, zostaną podjęte stosowne działania”. Podkreślamy, to metafora, ale ona obrazuje specyficzny dialog prowadzony z prasą przez Urząd Miasta Pruszkowa, którego ustami jest Olszewski.

Dokładnie tak wyglądają od kilku tygodni próby wyjaśnienia źródła problemów, z jakimi mieszkańcy korzystający z komunikacji miejskiej mierzą się na co dzień. W ub. tygodniu wysłaliśmy do urzędu konkretne pytania. Pierwsze trzy były następujące:

1. Ile kursów autobusowych na liniach linii 1–10/10B nie zostało wykonanych w dniach 1–14.07.2026?
2. Kiedy i na których konkretnie liniach doszło w dniach 1–14.07 do braku wykonania kursów?
3. Jakie powody niewykonywania kursów przekazał Urzędowi Miasta Pruszkowa operator?

Oto odpowiedź, jaką otrzymaliśmy od Krzysztofa Olszewskiego:
„Od 1 do 14 lipca 2026 r. – zgodnie z obowiązującymi rozkładami jazdy – do realizacji zaplanowano łącznie 3195 kursów. Przez kurs rozumiany jest przejazd od jednego krańca linii do drugiego i z powrotem w przypadku linii 1–7, natomiast w przypadku linii okólnych, tj. 9, 10 i 10B, jedno pełne okrążenie trasy. W analizowanym okresie zrealizowano ponad 99% wszystkich zaplanowanych kursów, co należy uznać za bardzo dobry wynik, zwłaszcza, że był to początkowy etap obowiązywania nowej umowy przewozowej oraz wdrażania nowej floty autobusowej. Niewykonane kursy były związane przede wszystkim z początkowym okresem eksploatacji fabrycznie nowych autobusów marki Otokar Kent C.  Wszystkie usterki są na bieżąco usuwane przez pracowników autoryzowanego serwisu producenta, którzy stale pracują na terenie zajezdni operatora. Dodatkowo odnotowano nieliczne usterki autobusów elektrycznych marki Golden Dragon. Ponieważ autobusy obu typów obsługują całą sieć komunikacyjną, pojedyncze utrudnienia dotyczyły pasażerów korzystających z różnych linii objętych nową organizacją komunikacji”.

Ile kursów wypadło? Kiedy? Na jakich liniach? Nie wiadomo. To zaskakujące zważywszy na to, że Urząd Miasta Pruszkowa płaci operatorowi za wykonane kursy i to z pieniędzy publicznych – czyli naszych, należących do wszystkich mieszkańców Pruszkowa. Powinien mieć precyzyjną wiedzę, co finansuje i czy usługa faktycznie została wykonana. Albo więc urząd nie monitoruje na bieżąco poziomu realizacji usługi, albo rzecznik w charakterystyczny dla niego sposób odpowiada tak, by odpowiedzi nie udzielić.

Kolejne pytanie:
4. Czy i ewentualnie jakie konsekwencje wobec operatora za niewykonywanie kursów wyciągnął Prezydent Miasta Pruszkowa?

Na to pytanie odpowiedzi nie otrzymaliśmy, być może rzecznikowi w nawale pracy zwyczajnie ono umknęło.

5. Czy w dniach 1–14.07 Urząd Miasta Pruszkowa interweniował u operatora w związku z niedziałającą w autobusach klimatyzacją? Jeśli tak, jak wyglądała ta interwencja? Jeśli nie, dlaczego do interwencji nie doszło?

Tutaj sukces! Odpowiedź Olszewskiego nie dość, że jest, to miejscami nawet jest rzeczowa:
„10 lipca 2026 r. Prezydent Miasta Pruszkowa Piotr Bąk spotkał się z przedstawicielami operatora - firmy PKS Gostynin. Rozmowa poświęcona była analizie pierwszych dni funkcjonowania nowej umowy. Podczas spotkania omówiono bieżącą realizację przewozów, w tym kwestie wynikające z prowadzonego przez Miasto nadzoru, a także uwagi i zgłoszenia mieszkańców dotyczące funkcjonowania komunikacji miejskiej. Wśród poruszanych tematów znalazły się kwestie związane z funkcjonowaniem klimatyzacji w autobusach. Miasto przekazało operatorowi swoje oczekiwania dotyczące dalszej poprawy jakości świadczonych usług, a operator niezwłocznie przystąpił do realizacji przedstawionych zaleceń. Ze względu na jednostkowy charakter stwierdzonych nieprawidłowości oraz podjęte przez operatora działania naprawcze, decyzje dotyczące dalszego postępowania w ramach realizacji umowy będą uzależnione od skuteczności tych działań oraz zapewnienia usług na oczekiwanym przez Miasto poziomie”.

I na koniec pytanie, które od 1 lipca zadają prezydentowi Bąkowi mieszkańcy na forach dyskusyjnych, bezskutecznie oczekując odpowiedzi:
6. Czy Prezydent Pruszkowa podjął już starania o przywrócenie w niedziele i święta 60-minutowego taktu kursów na liniach 2, 4, 5, 6 i 7? Kiedy postulowany przez mieszkańców takt 60-minutowy zostanie przywrócony?

Odpowiedź Olszewskiego:
„Jednocześnie Urząd Miasta Pruszkowa gromadzi i analizuje uwagi oraz postulaty mieszkańców zgłaszane po wdrożeniu nowej organizacji komunikacji miejskiej. Dotyczą one przede wszystkim propozycji korekt rozkładów jazdy linii 3 i 4 w dni powszednie, a także zmian w sposobie prezentacji rozkładów jazdy”.

Co ma sposób prezentacji rozkładów do przesłanego pytania? Co ma rozkład w dni powszednie do rozkładu świątecznego, o który pytaliśmy?

Dodajmy, że pytanie o przywrócenie wcześniejszej częstotliwości kursów zadaliśmy władzom Pruszkowa już drugi raz. Poprzednio, 2 lipca, Olszewski odpowiedział na nie tak:
„(…) nowa oferta przewozowa została przygotowana przez firmę PTC Marcin Gromadzki, m.in. w oparciu o przeprowadzone badania popytu. Wyniki tych badań wykazały, że w niedzielę popyt na usługi pruszkowskiej komunikacji miejskiej ukształtował się na poziomie 2 343 pasażerów, co stanowi 23,8% wielkości popytu w dniu powszednim oraz 65,1% popytu w sobotę. Dane te zostały przedstawione w opracowaniu dotyczącym nowej oferty przewozowej pruszkowskiej komunikacji miejskiej i były jednym z elementów analiz poprzedzających wprowadzenie zmian. Wdrożone rozwiązania są obecnie monitorowane pod kątem ich funkcjonowania w praktyce. Zbieramy również uwagi przekazywane przez mieszkańców. Po przeanalizowaniu zgromadzonych uwag oraz danych dotyczących funkcjonowania komunikacji miejskiej ocenimy, czy zachodzi potrzeba wprowadzenia zmian w obowiązującym rozkładzie”.

Dowodem czego mają być powyższe wskaźniki? Że mieszkańcy Pruszkowa nie potrzebują transportu zbiorowego w weekendy? A może przeciwnie – potrzebują, ale Urząd Miasta Pruszkowa oferuje im usługę w nieakceptowalnym zakresie, stąd wskaźniki są takie, a nie inne? 

Komentarz autora:

Zaprezentowane w artykule odpowiedzi pokazują jakość przekazu serwowanego mieszkańcom przez Urząd Miasta Pruszkowa ustami Krzysztofa Olszewskiego, przedstawiającego się jako rzecznik miasta. Nadal nie znamy odpowiedzi na elementarne pytania: dlaczego reforma komunikacji miejskiej nie spełniła oczekiwań części mieszkańców, dlaczego nie skonsultowano z Pruszkowianami cięć w rozkładach, jaka jest rzeczywista skala niewywiązywania się operatora z umowy z miastem na wykonywanie przewozów, na których liniach dochodzi do największej liczby awarii taboru, jak wygląda w praktyce troska o publiczne pieniądze, które powinny być wydatkowane na usługę faktycznie realizowaną i w jakości zapisanej w umowie?

Jeśli macie pomysł, jak nakłonić rzecznika Krzysztofa Olszewskiego oraz prezydenta Piotra Bąka do wywiązywania się z obowiązków informacyjnych wobec prasy – która jest niczym innym jak głosem mieszkańców – czekamy na Wasze propozycje. Piszcie w komentarzach na faceboowym profilu Jestem z Pruszkowa.

Artykuły, które również mogą Cię zainteresować:

Nowa Komunikacja W Pruszkowie Transport Publiczny

Tydzień od reformy komunikacji miejskiej w Pruszkowie. Skok jakościowy w atmosferze skandalu

Sławomir BUKOWSKI

Zawiodło przygotowanie, zabrakło dialogu i elementarnej uczciwości wobec pasażerów. Na ulice wyjechał nowoczesny tabor, ale władze miasta wykorzystały ten moment do autopromocji w takim stopniu, że można odnieść wrażenie, iż zapomniały, że celem reformy była poprawa jakości usługi publicznej, a nie budowanie własnego wizerunku.

REDAKCJA POLECA
Liceum Ogólnokształcące im. Tomasza Zana w Pruszkowie Edukacja i Oświata

Wyluzowany wuefista czy przekroczenie granic? Skargi na nauczyciela w "Zanie" wpływały przez cały rok, ale rzecznik dyscyplinarny ich nie zobaczył

Konstanty CHODKOWSKI

Przez cały rok szkolny 2025/2026 do dyrekcji Liceum Ogólnokształcącego im. Tomasza Zana w Pruszkowie wpływały skargi na zachowanie nauczyciela wychowania fizycznego wobec uczennic: od niestosownych komentarzy, przez wizyty w żeńskiej przebieralni, po zamknięcie trzech uczennic w szkolnym magazynku. Dyrekcja ani razu nie zawiadomiła rzecznika dyscyplinarnego, choć wymaga tego Karta Nauczyciela. Rodzice załamują ręce z bezradności, nauczyciele mówią o zamiataniu sprawy pod dywan.