Fot.: pruszkow.pl

Komisja śledcza sprawdzi CKiS?

(47)

Radna Eliza Kurzela zapowiada, że będzie namawiać pozostałych radnych do powołania „prawdziwie niezależnej komisji”, która wyjaśni niejasności dotyczące spółki Centrum Kultury i Sportu.

Hitem poniedziałku miała być konferencja prasowa Pawła Makucha, na której prezydent miał przedstawić wyniki prac specjalnego zespołu wyjaśniającego niejasności związane z funkcjonowaniem spółki CKiS. Jednak wydarzeniem dnia okazał się list radnej Elizy Kurzeli opisujący dziwne okoliczności pracy prezydenckiego zespołu. Kurzela twierdzi, że sprawa niezgodności kapitału zakładowego spółki zapisanego w akcie notarialnym z jej faktycznym majątkiem była już wcześniej zarządowi spółki znana, a prezydent Makuch był o tym informowany. „Rada Nadzorcza oraz Prezes CKiS kilkukrotnie próbowali przedstawić Prezydentowi rozwiązanie, jednak Pan Prezydent pozostawał głuchy na sugestie władz Spółki. A po bezskutecznych próbach dojścia do porozumienia z Prezydentem, dwóch z trzech członków Rady Nadzorczej oraz Prezes złożyli rezygnacje” – napisała.

Kurzela opisuje też szereg zaskakujących wydarzeń. „Nie wszyscy członkowie zespołu otrzymali taki sam komplet dokumentów, na podstawie których procedował zespół. Niektórzy nie otrzymali żadnych dokumentów dotyczących wyjaśnianych kwestii” – pisze. Co więcej, ona sama miała dostać od prezesa Stowarzyszenia SWPR propozycję posady w radzie nadzorczej albo jako prezes zarządu w CKiS. „Jakie ma kompetencje, by w imieniu Prezydenta prowadzić politykę kadrową w Mieście?! Jeśli propozycja atrakcyjnych pieniędzy, jakie zarabiałabym w tej Spółce, byłaby ceną za wyciszenie mojej aktywności w Radzie Miasta, to czy propozycji tej nie należy rozpatrywać w kategoriach korupcyjnych?” – pyta. I proponuje powołanie specjalnej komisji w radzie miasta, która sprawdzi wszelkie okoliczności związane z działalnością spółki zarządzającej gmachem Centrum Dziedzictwa Kulturowego.

Czy taka komisja miałaby rację bytu? Znowelizowana ustawa daje radnym szerokie funkcje kontrolne, pozwalające im na wgląd w dokumenty dotyczące działalności również spółek komunalnych. I choć komisja, którą proponuje Kurzela, formalnie nie byłaby śledczą (nie ma możliwości takiego umocowania prawnego), z pewnością podobną funkcję by pełniła.

Z pierwszych reakcji radnych na pomysł Elizy Kurzeli wyniki jednak, że część z nich od jej propozycji się dystansuje.

– Na razie wstrzymam się z jednoznaczną oceną, czy taka komisja, kolejna już, jest potrzebna. Moim zdaniem niejasności można wyjaśnić podczas prac komisji merytorycznych rady miasta – powiedział portalowi zpruszkowa.pl Piotr Bąk, szef klubu Koalicji Obywatelskiej. – W sierpniu odbędzie się połączone posiedzenie Komisji Gospodarki Komunalnej oraz Oświaty, Kultury i Sportu w całości poświęcone spółce CKiS. – W tej chwili mogę powiedzieć, że prace zespołu powołanego przez prezydenta nie tylko nie wyjaśniły, ale wręcz zaciemniły całą sytuację. Gdyby te prace były naprawdę rzetelne, a w moim odczuciu nie były, to dziś dysponowaliśmy już kompletną wiedzą.

Na Facebooku Piotr Bąk napisał: „Niestety praca zespołu wyglądała tak jak opisała to Eliza Kurzela. Skoro już taki zespół był powołany, powinien wyjaśnić wszystko od początku do końca – łącznie z informacją, kto przygotowywał dokumenty i inne kwestie związane z powoływaniem spółki. Czy należy powoływać specjalną komisję? Myślę, że jest to wstanie wyjaśnić komisja merytoryczna Rady Miasta. Takie posiedzenie odbyło się na początku lipca ale z uwagi na brak dokumentów i nieobecność części rady nadzorczej oraz Pani Prezes posiedzenie komisji zostało przełożone na termin późniejszy. Jeszcze trochę poczekajmy”.

Stanowcze „nie” dla pomysłu speckomisji wyraził już szef klubu Prawa i Sprawiedliwości Maciej Roszkowski. „Powołanie komisji? To jestem przeciw. To będzie zwykła nawalanka. Komisja nic nie wyjaśni i nic nie zmieni. Osobiście nie mam zamiaru brać w tym udziału, choć mógłbym wykazać w działaniu hipokryzję poprzedników, popełnione błędy mimo naszych ostrzeżeń, ale po co? Czy coś to zmieni? Czy komisja sprawi, że CDK zniknie i pojawi się budynek bardziej przemyślany i ekonomiczny?” – napisał w komentarzu na Facebooku. Jego zdaniem Eliza Kurzela w niektórych miejscach „przesadza i za bardzo jest stronnicza, a także wysuwa za daleko idące wnioski”. A czy ona mogłaby zostać szefową komisji? „Jeżeli taki zespół miałby powstać to prędzej bym widział w roli przewodniczącej Małgorzatę Widerę, Ewę Białaszewską-Szmalec lub Kubę Koteleckiego” – skwitował Roszkowski. Radzi też radnej zawiadomienie prokuratury, jeśli rzeczywiście dostała propozycję stanowiska w spółce CKiS.

– A ja zagłosowałby za taką komisją – powiedział portalowi zpruszkowa.pl radny Józef Moczuło z klubu SPP. – To by było dobre rozwiązanie. Mam wątpliwości, podobnie jak wiele osób, czy szefową prezydenckiego zespołu powinna być pani skarbnik. Komisja powołana przez radę byłaby niezależna i miałaby szansę wyjaśnić wiele wątpliwości.

Wśród radnych zdania są podzielone nawet w obrębie jednego klubu. Emocjonalny komentarz pod postem Elizy Kurzeli zamieścił Edgar Czop z KO: „Dobry post – wynika z niego że śmierdzi tutaj, oj śmierdzi. Po pierwsze chęcią zatuszowania tego co już się stało, a po drugie, chęcią prowadzenia spółki miasta po swojemu – ze swoimi ludźmi. Konieczność powołania niezależnej, pełnowymiarowej komisji (z udziałem wszystkich w/w osób, które brały udział w tworzeniu CKiS) jest bardzo istotna – od tego zależą nasze pieniądze i dalsze funkcjonowanie obiektu” – napisał.

Sama Eliza Kurzela w swoim liście zwraca uwagę, że zespół prezydencki nie chciał przesłuchać kluczowych dla sprawy świadków, w tym byłego zastępcy prezydenta, którzy deklarują chęć współpracy. „Ktoś boi się niewygodnej prawdy?” – pyta retorycznie radna.

“Jakiekolwiek opinie zawarte w artykule są osobistymi poglądami jego autora i nie odzwierciedlają opinii innych autorów bloga zpruszkowa.pl ani opinii wydawcy bloga zpruszkowa.pl. Polityka wydawcy wymaga kategorycznie od autorów, by nie używali określeń zniesławiających, nie naruszali ani nie zezwalali na naruszanie praw autorskich ani jakichkolwiek innych regulacji prawnych korzystając z bloga zpruszkowa.pl. Jakiekolwiek publikacje sprzeczne z polityką wydawcy stanowią przekroczenie zakresu uprawnień autora publikacji. Wydawca nie bierze odpowiedzialności za tego typu publikacje, a autor będzie osobiście ponosić odpowiedzialność za powstałe w wyniku jego publikacji szkody i zobowiązania.”

Sławomir Bukowski

Rodowity pruszkowiak, dziennikarz prasowy, podróżnik. Pracował jako reporter miejski, redaktor, wydawca. Specjalizuje się w tematyce samorządowej. Interesuje się rozwiązaniami smart city, problematyką transportu i mobilności miejskiej. Prywatnie zwariowany podróżnik, jeździ tam gdzie dowiozą go tanie linie, uwielbia wędrówki z plecakiem od rana do nocy, lokalną kuchnię i wino.

PROFIL REDAKTORA