Radna Eliza Kurzela zapowiada, że będzie namawiać pozostałych radnychdo powołania „prawdziwie niezależnej komisji”, która wyjaśni niejasnościdotyczące spółki Centrum Kultury i Sportu.

Hitem poniedziałku miała być konferencja prasowa Pawła Makucha, na której prezydent miał przedstawić wyniki prac specjalnego zespołu wyjaśniającego niejasności związane z funkcjonowaniem spółki CKiS. Jednak wydarzeniem dnia okazał się list radnej Elizy Kurzeli opisujący dziwne okoliczności pracy prezydenckiego zespołu. Kurzela twierdzi, że sprawa niezgodności kapitału zakładowego spółki zapisanego w akcie notarialnym z jej faktycznym majątkiem była już wcześniej zarządowi spółki znana, a prezydent Makuch był o tym informowany. „Rada Nadzorcza oraz Prezes CKiS kilkukrotnie próbowali przedstawić Prezydentowi rozwiązanie, jednak Pan Prezydent pozostawał głuchy na sugestie władz Spółki. A po bezskutecznych próbach dojścia do porozumienia z Prezydentem, dwóch z trzech członków Rady Nadzorczej oraz Prezes złożyli rezygnacje” – napisała.

Kurzela opisuje też szeregzaskakujących wydarzeń. „Nie wszyscy członkowie zespołu otrzymali taki samkomplet dokumentów, na podstawie których procedował zespół. Niektórzy nieotrzymali żadnych dokumentów dotyczących wyjaśnianych kwestii” – pisze. Cowięcej, ona sama miała dostać od prezesa Stowarzyszenia SWPR propozycję posadyw radzie nadzorczej albo jako prezes zarządu w CKiS. „Jakie ma kompetencje, byw imieniu Prezydenta prowadzić politykę kadrową w Mieście?! Jeśli propozycjaatrakcyjnych pieniędzy, jakie zarabiałabym w tej Spółce, byłaby ceną zawyciszenie mojej aktywności w Radzie Miasta, to czy propozycji tej nie należyrozpatrywać w kategoriach korupcyjnych?” – pyta. I proponuje powołaniespecjalnej komisji w radzie miasta, która sprawdzi wszelkie okolicznościzwiązane z działalnością spółki zarządzającej gmachem Centrum DziedzictwaKulturowego.

Czy taka komisja miałaby racjębytu? Znowelizowana ustawa daje radnym szerokie funkcje kontrolne, pozwalająceim na wgląd w dokumenty dotyczące działalności również spółek komunalnych. Ichoć komisja, którą proponuje Kurzela, formalnie nie byłaby śledczą (nie mamożliwości takiego umocowania prawnego), z pewnością podobną funkcję bypełniła.

Z pierwszych reakcji radnych napomysł Elizy Kurzeli wyniki jednak, że część z nich od jej propozycji siędystansuje.

– Na razie wstrzymam się z jednoznaczną oceną, czy taka komisja, kolejna już, jest potrzebna. Moim zdaniem niejasności można wyjaśnić podczas prac komisji merytorycznych rady miasta – powiedział portalowi zpruszkowa.pl Piotr Bąk, szef klubu Koalicji Obywatelskiej. – W sierpniu odbędzie się połączone posiedzenie Komisji Gospodarki Komunalnej oraz Oświaty, Kultury i Sportu w całości poświęcone spółce CKiS. – W tej chwili mogę powiedzieć, że prace zespołu powołanego przez prezydenta nie tylko nie wyjaśniły, ale wręcz zaciemniły całą sytuację. Gdyby te prace były naprawdę rzetelne, a w moim odczuciu nie były, to dziś dysponowaliśmy już kompletną wiedzą.

Na Facebooku Piotr Bąk napisał: „Niestety praca zespołu wyglądała tak jak opisała to Eliza Kurzela.Skoro już taki zespół był powołany, powinien wyjaśnić wszystko od początku dokońca – łącznie z informacją, kto przygotowywał dokumenty i inne kwestiezwiązane z powoływaniem spółki. Czy należy powoływać specjalną komisję? Myślę,że jest to wstanie wyjaśnić komisja merytoryczna Rady Miasta. Takie posiedzenieodbyło się na początku lipca ale z uwagi na brak dokumentów i nieobecnośćczęści rady nadzorczej oraz Pani Prezes posiedzenie komisji zostało przełożonena termin późniejszy. Jeszcze trochę poczekajmy”.

Stanowcze „nie” dla pomysłu speckomisji wyraził już szef klubu Prawa i Sprawiedliwości Maciej Roszkowski. „Powołanie komisji? To jestem przeciw. To będzie zwykła nawalanka. Komisja nic nie wyjaśni i nic nie zmieni. Osobiście nie mam zamiaru brać w tym udziału, choć mógłbym wykazać w działaniu hipokryzję poprzedników, popełnione błędy mimo naszych ostrzeżeń, ale po co? Czy coś to zmieni? Czy komisja sprawi, że CDK zniknie i pojawi się budynek bardziej przemyślany i ekonomiczny?” – napisał w komentarzu na Facebooku. Jego zdaniem Eliza Kurzela w niektórych miejscach „przesadza i za bardzo jest stronnicza, a także wysuwa za daleko idące wnioski”. A czy ona mogłaby zostać szefową komisji? „Jeżeli taki zespół miałby powstać to prędzej bym widział w roli przewodniczącej Małgorzatę Widerę, Ewę Białaszewską-Szmalec lub Kubę Koteleckiego” – skwitował Roszkowski. Radzi też radnej zawiadomienie prokuratury, jeśli rzeczywiście dostała propozycję stanowiska w spółce CKiS.

– A ja zagłosowałby za taką komisją – powiedział portalowi zpruszkowa.pl radny Józef Moczuło z klubu SPP. – To by było dobre rozwiązanie. Mam wątpliwości, podobnie jak wiele osób, czy szefową prezydenckiego zespołu powinna być pani skarbnik. Komisja powołana przez radę byłaby niezależna i miałaby szansę wyjaśnić wiele wątpliwości.

Wśród radnych zdania są podzielone nawet w obrębie jednego klubu. Emocjonalny komentarz pod postem Elizy Kurzeli zamieścił Edgar Czop z KO: „Dobry post – wynika z niego że śmierdzi tutaj, oj śmierdzi. Po pierwsze chęcią zatuszowania tego co już się stało, a po drugie, chęcią prowadzenia spółki miasta po swojemu – ze swoimi ludźmi. Konieczność powołania niezależnej, pełnowymiarowej komisji (z udziałem wszystkich w/w osób, które brały udział w tworzeniu CKiS) jest bardzo istotna – od tego zależą nasze pieniądze i dalsze funkcjonowanie obiektu” – napisał.

Sama Eliza Kurzelaw swoim liście zwraca uwagę, że zespół prezydencki nie chciał przesłuchaćkluczowych dla sprawy świadków, w tym byłego zastępcy prezydenta, którzydeklarują chęć współpracy. „Ktoś boi się niewygodnej prawdy?” – pytaretorycznie radna.