Logo facebook - Ikona Logo instagram - Ikona Logo youtube - Ikona Logo spotify - Ikona
zpruszkowa.pl logo

Komendant pruszkowskiej Policji będzie rozmawiał z radnymi. Czy zapytają go o skandaliczne wydarzenia sprzed roku?

28 września pruszkowscy radni będą gościć Komendanta Policji Powiatowej w Pruszkowie. To dobry moment, aby wypytać go o skandaliczne zatrzymanie uczestników Strajku Kobiet sprzed roku.
REDAKCJA POLECA
Pruszkowska Policja podczas nielegalnego zatrzymania uczestników Strajku Kobiet
Ilustracja: Pruszkowska Policja podczas nielegalnego zatrzymania uczestników Strajku Kobiet
Konstanty Chodkowski

Konstanty CHODKOWSKI

30 października 2020 roku na autostradzie A2 policjanci zatrzymali pięć osób - przedstawicieli związków zawodowych podążających do Warszawy, aby tam wziąć udział w protestach odbywających się wtedy w ramach Strajku Kobiet. Według relacji zamieszczonej na stronie Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Inicjatywa Pracownicza, w akcję zaangażowano 5 policyjnych radiowozów, około tuzina policjantów oraz helikopter policyjny, który wcześniej namierzył samochód związkowców na autostradzie. 

Zatrzymanie miały poprzedzić dwie kontrole dokonane wcześniej, gdy samochód związkowców był w trasie. Podczas pierwszej policjanci mieli spisać dane związkowców, podczas drugiej - przeszukać bagażnik ich samochodu. 

Na nagraniu słychać, jak pasażerowie zadają policjantom pytanie “dlaczego nas zatrzymujecie?’. Stróże prawa odmawiają odpowiedzi na to pytanie. Zamiast tego słyszymy: “proszę się zapytać dowódcy, to nie jest nasz rozkaz, my tylko przyjechaliśmy im pomóc”. Gdy pasażerowie auta nie ustają w dociekaniu podstawy zatrzymania, jeden z policjantów rzuca: “a Pan wysiada z auta czy mam się zdenerwować i Pana wyjąć siłą?”.

“Podczas trzeciej kontroli policja bez podania przyczyny siłą wywlekła członków Komisji Krajowej i Poznańskiej Komisji Międzyzakładowej z samochodu i skuła ich w kajdanki na środku obwodnicy. Jedna kobieta została od razu rzucona na asfalt. Wszystkich przewieziono na komisariat w Pruszkowie.” - czytamy na stronie Inicjatywy Pracowniczej. 

Scena wywlekania zatrzymanych z samochodu została uwieczniona na filmie i opublikowana na platformie YouTube. Na nagraniu słychać, jak pasażerowie zadają policjantom pytanie “dlaczego nas zatrzymujecie?". Stróże prawa odmawiają odpowiedzi na to pytanie. Zamiast tego słyszymy: “proszę się zapytać dowódcy, to nie jest nasz rozkaz, my tylko przyjechaliśmy im pomóc”. Gdy pasażerowie auta nie ustają w dociekaniu podstawy zatrzymania, jeden z policjantów rzuca: “a Pan wysiada z auta czy mam się zdenerwować i Pana wyjąć siłą?”.

Według samych zatrzymanych, przetrzymywano ich na komendzie w Pruszkowie około 3 godziny. Nikomu nie przedstawiono protokołu zatrzymania. Wykonano jedynie testy alkomatem i (w przypadku kierowcy) narko-testem. Wszyscy związkowcy byli trzeźwi. Po odzyskaniu wolności zatrzymane osoby dołączyły do trwającego w Warszawie protestu - podaje Inicjatywa Pracownicza. 

W konsekwencji tych zdarzeń zatrzymani złożyli do sądu zażalenie skierowane przeciwko policjantom. Jak później podali do wiadomości publicznej związkowcy - za akcję odpowiedzialni byli m.in. Młodszy Aspirant Marcin Lisiecki (nr 915093) i Sierżant Karolina Żak (nr 967066)

W międzyczasie, ze względu na brawurowy i wyjątkowo brutalny przebieg zatrzymania, w sprawie interweniował Rzecznik Praw Obywatelskich. Skierował specjalne pismo do Komendanta Stołecznej Policji w którym żądał wyjaśnień podejrzewając, iż poszkodowanym przez funkcjonariuszy odebrane zostało prawo do wolności osobistej chronione artykułem 41. Konstytucji RP oraz artykułem 5. Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności (potocznie zwana Europejską Konwencją Praw Człowieka).

Odpowiedź KSP udzielona Rzecznikowi ograniczyła się do opisu stanu faktycznego i podstaw czynności funkcjonariuszy. Według KSP osoby te „nie były zatrzymane”. “Twierdzenie, że osoby, wobec których podjęto interwencję, nie były zatrzymane, w sposób oczywisty nie odpowiada faktom” – odpowiedział RPO. “Zatrzymanie to bowiem forma przymusu polegająca na krótkotrwałym pozbawieniu wolności” - czytamy na oficjalnej stronie Rzecznika. 

Komenda Stołecznej Policji brnęła jednak dalej polemizując z RPO. Według odpowiedzi Policji na interwencję, działania pruszkowskich policjantów podyktowane były (cyt.) “koniecznością zapewnienia tym osobom bezpieczeństwa oraz poszanowania ich godności osobistej w związku z wykonywanymi czynnościami” (sic!). 

W sprawie wypowiedziała się również Helsińska Fundacja Praw Człowieka zwracając uwagę, że podczas akcji z 30 października 2020 r. nie tylko bezprawnie i nieproporcjonalnie użyto przymusu wobec nikomu nie zagrażających obywateli, lecz również efektywnie pozbawiono ich prawa do udziału w protestach, na które się wybierali. Co za tym idzie - pośrednio naruszono również prawo związkowców do udziału w pokojowych zgromadzeniach i manifestacjach. 

26 stycznia 2021 roku Sąd Rejonowy w Pruszkowie rozpoznał zażalenie złożone przez zatrzymanych. Orzekł prawomocnie, że czynności podjęte przez funkcjonariuszy w istocie stanowiły zatrzymanie. Ponadto, zatrzymanie to sąd uznał za nielegalne, niezasadne i nieprawidłowe i zasądził pięciorgu poszkodowanym przez policjantów po 2 tysiące złotych zadośćuczynienia. 

Sąd wskazał na wiele nieprawidłowości, jakich dopuścili się funkcjonariusze. Nie było żadnych przesłanek, by istniało uzasadnione przypuszczenie, że osoby te popełniły przestępstwo, a jednocześnie zachodziła obawa ich ucieczki lub ukrycia się albo zatarcia śladów przestępstwa bądź też aby nie można było ustalić tożsamości zatrzymanych albo istniały przesłanki do przeprowadzenia przeciwko nim postępowania w trybie przyspieszonym lub też aby zatrzymane osoby stwarzały oczywiste i bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia ludzkiego lub mienia.

Bazując na tym rozstrzygnięciu, 5 marca Rzecznik Praw Obywatelskich wniósł do Komendanta Stołecznego Policji o pociągnięcie do odpowiedzialności dyscyplinarnej funkcjonariuszy dokonujących zatrzymania. 

Jak się później okazało - 12 marca KSP zleciła przeprowadzenie czynności wyjaśniających w Policji. Ich wykonanie trwało do 25 czerwca. Zebrany materiał potwierdził liczne nieprawidłowości w czynnościach podjętych przez pruszkowskich funkcjonariuszy wobec związkowców 20 października 2020 roku. Odstąpiono jednak od wszczęcia procedury dyscyplinarnej. Policjanci nie zostali pociągnięci do odpowiedzialności.

Okoliczności faktyczne tej sprawy świadczą także o tym, że policja w ten sposób chroni funkcjonariuszy, którzy dopuścili się  - co potwierdza prawomocne orzeczenie sądu - naruszenia podstawowych praw człowieka takich jak wolność poruszania się po terytorium Rzeczypospolitej Polskiej (art. 52 ust. 1 Konstytucji) i wolność osobista (art. 41 ust. 1 Konstytucji) - twierdzi Rzecznik Praw Obywatelskich i zwraca się do komendy Głównej Policji o wyciągnięcie konsekwencji wobec funkcjonariuszy, którzy efektywnie zapobiegli pociągnięciu do odpowiedzialności dyscyplinarnej winnych nielegalnego zatrzymania z 20 października.

Ostatni raz o sprawie usłyszeliśmy 16 lipca tego roku. Według informacji KGP, wniosek Rzecznika nadal jest przedmiotem postępowania wyjaśniającego. 

W najbliższy wtorek, 28 września, odbędzie się posiedzenie Komisji Prawa, Administracji i Bezpieczeństwa Rady Miasta Pruszkowa. Jako pierwszy punkt obrad zaplanowano spotkanie z Komendantem i przedstawicielami Policji Powiatowej w Pruszkowie. Wspólnie z radnymi mają oni wziąć udział wspólnej debacie (cyt.) “o problemach bezpieczeństwa w mieście w kontekście działań policji, ocena problemów bieżących oraz ich tendencji rozwojowych”.

Będzie to dobry przyczynek dla radnych, aby upomnieć się o elementarną sprawiedliwość dla obywateli poszkodowanych przez Policję na terenie Pruszkowa i dopytać o dalszy ciąg (lub chociaż o przyczyny!) zdarzeń z 30 października 2020 roku. Czy akcja policji była motywowana politycznie? Do czego jeszcze funkcjonariusze są zdolni, gdy dostaną odpowiedni rozkaz? Czy komendant Komendy w Pruszkowie oraz podlegli mu funkcjonariusze zdają sobie sprawę, że powoływanie się na wykonywanie rozkazów, które jawnie prowadzą do łamania przez nich prawa, nie zwalnia ich z odpowiedzialności dyscyplinarnej i karnej?

Być może zasadnym będzie również postawienie pytań bardziej fundamentalnych: czy potencjalnym zagrożeniem dla bezpieczeństwa osób choćby przejeżdżających przez Pruszków mogą być działania funkcjonariuszy? Jak dużym “problemem bieżącym” są brutalne i bezpodstawne zatrzymania podobne do tych z jesieni zeszłego roku? I czy są one zaledwie “problemem” czy może już “tendencją rozwojową”? I jak sobie z nią radzić? 

Na te i inne pytania powinniśmy poznać odpowiedź już w najbliższy wtorek. Być może. Jeśli nasi radni zdecydują się nie chować głowy w piasek. 

Posiedzenie Komisji będzie transmitowane na żywo.  

Partner artykułu:
276361 513033.png

Artykuły, które również mogą Cię zainteresować:

Potulik Ekologia i Środowisko

Park Potulickich – zielony, cuchnący kożuch jest tak gruby, że miejscami nie widać tafli wody. Trudno uwierzyć, że to park miejski

Sławomir BUKOWSKI

Od wielu dni próbujemy ustalić, jak władze Pruszkowa zareagują na to, co dzieje się z przyrodą w najpiękniejszym zakątku miasta. Dostajemy odpowiedzi, z których niewiele wynika. A przecież zimą przeprowadzono tam prace, które miały zmniejszyć zjawisko rozrostu i zakwitu glonów. Czy urząd miasta nie chce przyznać się do porażki?

Znicz Pruszków - Resovia Rzeszów [źródło: sport.tvp.pl/facebook.com/MKSzniczPr Sport

Znicz wygrywa na inauguracje. Uwaga, TALENT alert!

Łukasz DMOCHOWSKI

Bardzo udanie rozpoczął się, dla sympatyków kopanej piłki w Pruszkowie, sezon 2026/2027. W Zniczu Pruszków przeprowadzona została prawdziwa rewolucja. Odeszło wielu doświadczonych graczy, przyszło za to dużo młodych i ambitnych zawodników. Momentami gra Znicza porywała, jednak zabrakło skuteczności. Mimo wszystko komplet punktów bardzo pewnie został zgarnięty "do koszyczka". Wygrana "tylko" 1:0 z Resovią to dobry prognostyk!

Parking P&r Pruszków Infrastruktura i Budownictwo

Park&Ride w Pruszkowie będzie płatny, ale pasażerowie z biletami okresowymi KM i ZTM płacić nie muszą

Sławomir BUKOWSKI

Od 1 sierpnia zmieniają się zasady korzystania z parkingu „Parkuj i Jedź” przy ul. Sienkiewicza w Pruszkowie. Kierowcy, którzy zostawią samochód i przesiądą się do komunikacji zbiorowej, nadal będą mogli parkować bezpłatnie. Opłaty obejmą przede wszystkim osoby nieposiadające biletów okresowych KM i ZTM.