Środa, późne popołudnie. Wsiadam na osiedlu Staszica do autobusu nr 2. Na dworze jakieś trzydzieści stopni. W autobusie mam wrażenie, że o kilka stopni więcej. Czekam z nadzieją, że jak ruszy, to kierowca uruchomi klimatyzację. Nic z tego. Otwarta jest za to klapa w dachu, otwarte są wszystkie okna, podczas jazdy czuć lekki powiew, ale niewiele daje. Pasażerowie ocierają pot z czoła. Mam wrażenie, że przyklejam się do siedzenia.

Wyjmuję komórkę, robię zdjęcie otwartej klapy jako dowód na to, że tak wygląda klimatyzacja po pruszkowsku. Kierowca obserwuje mnie w lusterku. Mija chwila i… klimatyzacja zostaje włączona! Czuję chłodny nawiew. Tyle że dach pozostaje otwarty, wszystkie okna też i efekt chłodzenia jest żaden. Kierowcy to nie przeszkadza, spokojnie kontynuuje jazdę.

Co na to Wydział Strategii i Rozwoju Urzędu Miasta Pruszkowa, który nadzoruje pruszkowską komunikację miejską? – Zbieramy takie zgłoszenia i za każdym razem interweniujemy u przewoźnika, czyli w grodziskim PKS – zapewnia naczelnik Monika Golędzinowska. – Sami również kontrolujemy autobusy, podobne kontrole przeprowadza PKS. Każdy kierowca przyłapany na tym, że nie włączył klimatyzacji, jest karany.

Pani naczelnik prosi pasażerów pruszkowskiej komunikacji o informowanie o problemach z klimatyzacją. Najlepiej wykorzystać do tego aplikację do zgłaszania usterek zamieszczoną na stronie www.pruszkow.pl (znajdziemy ją na dole głównej strony). Należy wybrać kategorię „Transport publiczny” i opisać problem, podając datę, numer linii, godzinę podróży i najlepiej przystanek, na którym wsiadło się do autobusu. Każde zgłoszenie ma spotkać się z reakcją. Można też zadzwonić bezpośrednio do wydziału pod nr 22 735 88 35.

Dla porównania, w środę jechałem też autobusem nr 1 od dworca PKP na osiedle Staszica. Klimatyzacja w tym przypadku działała bez zarzutu.