Aleja Armii Krajowej koło „Blaszaka”, czekam na autobus linii 7. Jestem sam na przystanku. Autobus zbliża się, ale widzę, że kierowca ani myśli się zatrzymać. Gdy mnie mija, zaczynam machać ręką – zatrzymuje się na środku jezdni i otwiera drzwi. – Dlaczego nie wjechał pan do zatoczki? Przecież jest dużo miejsca – pytam kierowcę. – Może dla pana jest, dla mnie nie ma – wzrusza ramionami kierowca i rusza gwałtownie, a ja łapię się poręczy, żeby nie przelecieć przez cały pojazd. Jedziemy, jest wieczór, w autobusie ciemno, światła zgaszone. – Dlaczego nie włączy pan oświetlenia? – pytam kierowcę wysiadając. – Bo się zepsuło – pada odpowiedź. – To chyba powinien zostać podstawiony pojazd zastępczy? Przecież miasto płaci za określony standard usługi – nie ustępuję. – To nie mój interes – kwituje kierowca.

Inny dzień, znów autobus linii 7, przystanek przy Stalowej, wsiadam ja i kilka osób. W środku zawiesina dymu papierosowego. Kobieta z dziećmi krzywi się. – Obrzydliwe są te autobusy – mówi do swojego dziecka. – Kierowca pewnie znowu palił i nie chciało mu się wysiąść.

W środę 17 listopada mieszkaniec Pruszkowa wrzuca na jedno z internetowych forów dyskusyjnych zdjęcie pruszkowskiego autobusu podczas jazdy – kierowca trzyma przy uchu telefon. Pod postem wywiązuje się ostra dyskusja. Jedni wymyślają autorowi zdjęcia od kapusiów, inni mówią, że sprawa powinna zostać zgłoszona policji. Komentarzy szybko przybywa, wkrótce jest ich ponad sto. „Nie pierwszy raz, widziałem już go kilka razy z telefonem”, „Zajechał mi drogę jak skręcał z Bolka na wiadukt. Nawet nie spojrzał tylko jechał i gadał przez telefon”, „Ja to mam wrażenie że ci kierowcy są tak znerwicowani, że czas pójść na zwolnienie z powodu wypalenia zawodowego. Kilka razy jechałam autobusem i kierowca szału dostawał”, „Rozmowa przez telefon to pikuś, kiedyś jechałam autobusem nr 5 a kierowca oglądał film na położonym na kierownicy telefonie”, „Najlepszy jest kierowca co jeździ wozem nr (…) na linii 2. Agresywny, niekulturalny. Strach z nim jeździć. Już 2 razy go zgłosiłem do PKSu”, „Ostatnio jeden z kierowców ukraińskiego pochodzenia nie zatrzymał się dziecku jadącemu na korepetycje na 3 Maja tylko wysadził je w Ożarowie. Stwierdził, że zatrzymuje się tam gdzie ma ochotę!”.

Gdzie mieszkańcy Pruszkowa mogą szukać pomocy w takich sytuacjach? Jeśli chodzi o jednoczesne prowadzenie autobusu i rozmawianie przez telefon, sprawa powinna zostać przekazana policji. Art. 45 ust. 2 ustawy Prawo o ruchu drogowym mówi, że „Kierującemu pojazdem zabrania się korzystania podczas jazdy z telefonu wymagającego trzymania słuchawki lub mikrofonu w ręku”. Za złamanie zakazu grozi 200 zł mandatu i 5 punktów karnych.

Natomiast wszelkie przypadki niewłaściwego zachowania się kierowców – niezatrzymanie się na przystanku, agresywne zachowanie wobec pasażera itp. – ale też opóźnienia kursów należy zgłaszać bezpośrednio do Urzędu Miasta Pruszkowa, najlepiej korzystając z dedykowanej zakładki: https://www.pruszkow.pl/system-rejestracji-zdarzenia-usterki-opini/ Należy wybrać kategorię „Komunikacja publiczna” i opisać zdarzenie, podając koniecznie: datę, godzinę, miejsce, numer linii. Jak zapewnia Monika Golędzinowska, naczelnik Wydziału Strategii i Rozwoju, który sprawuje nadzór nad komunikacją miejską w Pruszkowie, każde zgłoszenie jest analizowane i autor każdego z nich otrzyma odpowiedź, jak sprawa została załatwiona.