Katarzyna Jutkiewicz: proszę przedstawić mi choć jeden konkretny zarzut!

(174)

Pełniąca obowiązki dyrektora Szkoły Podstawowej nr 2 w Pruszkowie odpowiadała na pytania radnych z komisji rewizyjnej oraz mieszkańców.

Głównym punktem poniedziałkowego posiedzenia Komisji Rewizyjnej Rady Miasta Pruszkowa była analiza napiętej sytuacji w Szkole Podstawowej nr 2. W ubiegłym roku konkurs na dyrektora wygrał tam Marek Śrębowaty (dotychczasowy dyrektor), ale wkrótce potem postanowił skorzystać z rocznego urlopu na poratowanie zdrowia i obowiązki powierzył Katarzynie Jutkiewicz (ona również startowała w konkursie, ale bez sukcesu). Ta nominacja odbiła się w Pruszkowie dużym echem, wielu mieszkańców uznaje bowiem zainteresowaną za kontrowersyjną postać.

Podczas komisji Katarzyna Jutkiewicz próbowała dowiedzieć się, jakie konkretnie zarzuty są jej stawiane. – Żeby się do czegokolwiek odnieść, muszę wiedzieć, do czego. Od 1 września na temat mojego wyboru padają określenia: bulwersujący, kontrowersyjny, ale to nic mi nie mówi. Oczekuję szczegółów.

Stwierdziła, że w trakcie posiedzenia rady rodziców w czerwcu ubiegłego roku przeciwko niej opowiedziało się tylko dwoje rodziców, podczas gdy w szkole  jest około 1300 uczniów. – Nawet gdyby sprzeciwiło się stu trzydziestu rodziców, czyli dziesięć procent, nie byłoby w tym nic dziwnego. Nie ma nikogo, kto cieszyłby się całkowitym poparciem społecznym, niezależnie czy jest prezydentem, czy prezesem spółki. Każdy ma ludzi ze sobą i przeciwko sobie, to naturalne – mówiła. – Obecnie prowadzę badanie jakości pracy szkoły. Rodzice mogą wypełniać anonimowe ankiety. Na pytanie, jak oceniają pracę dyrektora, większość odpowiada, że bardzo dobrze albo dobrze. Jedynkę, czyli najgorszą szkolną ocenę, wystawiło mi dotąd osiem osób. To dla mnie dowód, że większość akceptuje moją osobę. Rodzice na bardzo wysokim poziomie oceniają też pracę nauczycieli, przestrzeganie praw ucznia.

Katarzyna Jutkiewicz odniosła się do zarzutów, że po jej nominacji na p.o. dyrektora grupa nauczycieli odeszła w formie protestu. Przytoczyła liczby. Pod koniec zeszłego roku szkolnego wypowiedzenia w SP 2 złożyło 3 nauczycieli i jeden pedagog. Tymczasem z SP 6 odeszło 11 nauczycieli, z SP 5 – 11, a z SP 4 – 13. – Jak widać, Szkoła Podstawowa nr 2 nie jest jakimś specyficznym miejscem, z którego nauczyciele uciekają. Ruchy kadrowe mają miejsce we wszystkich szkołach i nasilają się z powodu reformy szkolnictwa. A nauczyciele, którzy odeszli z SP 2, poszli pracować w szkole średniej – mówiła.

Radny Karol Chlebiński (Samorządowe Porozumienie Pruszkowa) komentował: – Temat związany z pani nominacją jest bardzo głośny, żyje nie tylko w mediach społecznościowych. Do radnych wpłynął anonim w pani sprawie, a ja znam przypadki, że na podstawie anonimów wszczynano w Polsce postępowania prokuratorskie. Pojawiło się też pismo podpisane przez część rady pedagogicznej. Nie przypominam sobie anonimów dotyczących poprzedniego dyrektora czy dyrektorów innych placówek. Nie ma masowych skarg na nauczycieli, tymczasem nagle w całym mieście zrobił się szum wokół Szkoły Podstawowej nr 2. To o czymś świadczy. 

Jutkiewicz: – Szum zrobiła wyłącznie pani Sawicka (członek rady rodziców w SP 2 – przyp. red.), a teraz robi go z pomocą pana Arkadiusza Gębicza. Cały czas mówimy o anonimach. Bardzo proszę o konkretne zarzuty dotyczące mojej pracy. Naprawdę nie wiem, o co w tym wszystkim chodzi.

Przewodnicząca komisji rewizyjnej Dorota Kossakowska (Koalicja Obywatelska): – Są anonimy, są złe opinie rodziców w stosunku do pani dyrektor. Nie na piśmie, ale w mediach społecznościowych, na ulicach, ludzie omawiają ten problem. O innych dyrektorach nie ma takiej dyskusji. Z czego to się bierze? – pytała.

Obecna na komisji Magdalena Sawicka z rady rodziców oświadczyła, że nie ona była autorką anonimów. Poinformowała, że rodzice dostali na Librusie (czyli w dzienniku elektronicznym) komunikat podpisany przez Katarzynę Jutkiewicz, że kolejny anonim na temat sytuacji w szkole wpłynął tym razem do kuratorium oświaty. – Ciekawe, skąd pani Jutkiewicz o tym wie? – zastanawiała się Sawicka. – Rodzice oczekują wyjaśnień, dlaczego tak dużo lekcji jest odwoływanych, dlaczego w siódmej klasie jest tylko jedna godzina religii, zamiast dwóch.

Katarzyna Jutkiewicz replikowała: – Pani Sawicka ani razu od 1 września nie przyszła do mnie do gabinetu, żeby porozmawiać o czymkolwiek, nie wyraziła chęci nawiązania ze mną dialogu. Cały czas tylko oczernia mnie, dyskredytuje w oczach innych osób.

Mówiła, że pracując wcześniej w Gimnazjum nr 4 w Pruszkowie dostała oscara dla kreatywnego nauczyciela, a do nagrody wskazali ją zarówno rodzice, jak i uczniowie. – To był dla mnie bardzo nobilitujący tytuł. Mogłabym przyprowadzić tu nawet kilkuset uczniów, którzy powiedzieliby, że takim nauczycielem jakim ja jestem, powinien być każdy nauczyciel. Jeżeli z klasy liczącej 28 osób przychodzi do mnie w odwiedziny 20, to znaczy, że byłam i dobrym nauczycielem, i dobrym wychowawcą – stwierdziła Jutkiewicz.

Dlaczego zdecydowanej interwencji w sprawie konfliktu w SP 2 nie podjął dotąd organ prowadzący szkołę, czyli miasto? Aneta Rosłoń-Nowak, naczelnik Wydziału Edukacji w Urzędzie Miasta Pruszkowa: – Od kilku miesięcy zarzuty formułowane są tylko w mediach społecznościowych i w formie anonimów. Ale my nie możemy pracować na podstawie informacji z sieci. Do nas nie przyszedł żaden rodzic, żaden nauczyciel, ze skargą, czy z prośbą o wsparcie.

Radny Józef Osiński (SPP) próbował tonować emocje: – Apeluję do pani prezydent (Beaty Czyżewskiej – przyp. red,), żeby dla uspokojenia i załagodzenia sprawy zorganizować ze dwa spotkania z udziałem rodziców, w większym gronie, na których mogliby wylać swoje żale, bez obawy, że to obróci się przeciwko nim.

Wiceprezydent Beata Czyżewska obiecała, że dołoży wszelkich starań z poziomu organu prowadzącego, żeby placówka funkcjonowała jak najlepiej. – Chciałabym zaapelować o dialog. Działamy na bardzo wrażliwym organizmie, jakim jest placówka oświatowa, pamiętajmy że wszystko, co tam się dzieje, przekłada się na uczniów. Proszę i panią dyrektor, i rodziców, i radnych, żeby ten dialog w słusznej sprawie przybrał jak najlepszą formę – powiedziała na zakończenie.

Podczas komisji podana została też informacja, że prokuratura nie podjęła dochodzenia w sprawie rzekomych nieprawidłowości związanych z wyborem Katarzyny Jutkiewicz na p.o. dyrektora SP 2. Doniesienie w tej sprawie złożył Arkadiusz Gębicz.

Niebawem na portalu zpruszkowa.pl opublikowany zostanie duży artykuł Konstantego Chodkowskiego poświęcony zamieszaniu wokół Katarzyny Jutkiewicz.

“Jakiekolwiek opinie zawarte w artykule są osobistymi poglądami jego autora i nie odzwierciedlają opinii innych autorów bloga zpruszkowa.pl ani opinii wydawcy bloga zpruszkowa.pl. Polityka wydawcy wymaga kategorycznie od autorów, by nie używali określeń zniesławiających, nie naruszali ani nie zezwalali na naruszanie praw autorskich ani jakichkolwiek innych regulacji prawnych korzystając z bloga zpruszkowa.pl. Jakiekolwiek publikacje sprzeczne z polityką wydawcy stanowią przekroczenie zakresu uprawnień autora publikacji. Wydawca nie bierze odpowiedzialności za tego typu publikacje, a autor będzie osobiście ponosić odpowiedzialność za powstałe w wyniku jego publikacji szkody i zobowiązania.”

Sławomir Bukowski

Rodowity pruszkowiak, dziennikarz prasowy, podróżnik. Pracował jako reporter miejski, redaktor, wydawca. Specjalizuje się w tematyce samorządowej. Interesuje się rozwiązaniami smart city, problematyką transportu i mobilności miejskiej. Prywatnie zwariowany podróżnik, jeździ tam gdzie dowiozą go tanie linie, uwielbia wędrówki z plecakiem od rana do nocy, lokalną kuchnię i wino.

PROFIL REDAKTORA