Logo facebook - Ikona Logo instagram - Ikona Logo youtube - Ikona Logo spotify - Ikona
zpruszkowa.pl logo

Kapitan Znicza Basket Pruszków "wybrał przemoc" i wyszarpał awans do kolejnej rundy play-off!

Łukasz DMOCHOWSKI
Znicz Basket Pruszków odrobił 5-punktową stratę z nawiązką, pokonując na wyjeździe HydroTruck Radom 81:103. Ważną cegiełkę dołożył kapitan, Paweł Łapiński, który w Radomiu zdobył aż 41 punktów. W drugiej rundzie czeka nas AZS AGH Kraków. Pierwszy mecz już jutro!

Przepowiadaliśmy, zapowiadaliśmy i przeczuwaliśmy, że pierwsza runda play-off w wykonaniu Znicza Basket może przynieść miłą niespodziankę. Forma zespołu w widoczny sposób zwyżkuje. W pierwszym meczu w Pruszkowie przewaga pruszkowian momentami sięgała nawet 13 punktów! Mocne ciosy gości dały wygraną różnicą pięciu punktów. W rewanżu na swoje barki odpowiedzialność wziął kapitan, Paweł Łapiński, i wybitnym występem brutalnie wyrzucił Radom za burtę play-off! 

Właśnie takie smaczki lubimy. Każdy mecz i każda seria w decydującej fazie sezonu zawsze niesie za sobą takie historie. Paweł Łapiński był bardzo mocno eksponowaną postacią przed startem play-off. To on zachęcał między innymi w naszym materiale do licznego przybycia do hali Znicz. Przyznać trzeba, że pierwszy mecz kapitanowi nie wyszedł. W ciągu ponad 27 minut spędzonych na parkiecie nie trafił żadnego rzutu z gry, jedyny punkcik zanotował z linii rzutów wolnych. Oczywiście "swoje zebrał" i zakończył mecz z 10 zbiórkami, ale w oczywisty sposób, jeżeli szukamy sobie w statystycznych tabelkach osoby, która mogła i powinna dać więcej w pierwszym meczu, to bez wątpienia był to on.

Przypomnijmy, w rundzie zasadniczej z Radomiem pruszkowianie mierzyli się dwukrotnie i dwukrotnie przegrali. W pierwszym meczu play-off na parkiecie obserwowaliśmy bardzo dobrą koszykówkę i wydawało się, że Radom nie będzie miał nic do powiedzenia. Różnica 13 punktów i dobra gra Znicza Basket podpowiadała najlepsze. Nadszedł kryzys i po rewelacyjnej końcówce to goście wywieźli z Pruszkowa wygraną. System rozgrywek zakłada liczenie "małych punktów" w pierwszej rundzie. Przegrana różnica 5 "oczek" zmuszała pruszkowian do wygrania co najmniej taką właśnie różnicą. W przypadku równych 5 punktów, nastąpiłaby dogrywka. 

źródło: pzkosz.pl

Dogrywka nie nastąpiła, ponieważ WYBITNY mecz zaliczył nasz kapitan - Paweł Łapiński. Przeczytajcie uważnie linijkę - 41 punktów, 16 zbiórek, 7 wymuszonych fauli - EVAL 51. Wszystko to na skuteczności z gry 80% (!) (16 celnych na 20 prób). To nie jest linijka gwiazdy NBA, tylko linijka chłopaka grającego dla pruszkowskiego basketu. Przy takiej grze kapitana i celności rzutów, które nie miały prawa wpaść, to musiało się udać (najlepszy przykład w rolce poniżej).

Pierwsza wygrana w sezonie z Radomiem. Zdobyte 103 punkty na terenie rywala. Cały mecz wygrany różnicą ponad 20 punktów i pewny awans do kolejnej rundy play-off. Oczywiście na parkiecie z dobrej strony pokazali się także inni. Swoje rzucili Jankowski i Michalski, a Bilko zabawił się w pułkownika (generałem oczywiście Łapiński), zdobywając 16 punktów i dorzucając do tego 5 zbiórek i 7 asyst. 

- Dokładnie przeanalizowaliśmy pierwszy mecz, wyciągnęliśmy wnioski. Wejście do drugiej rundy play-off z miejsca numer siedem jest bardzo satysfakcjonujące. Na Kraków nastawieni jesteśmy równie bojowo jak na Radom. Nie boimy się nikogo! - komentuje sam Paweł Łapiński.

Co dalej? Druga runda play-off oczywiście. Kolejnym przeciwnikiem AZS AGH Kraków. Drużyna, która w ramach rozgrywek grupy C zajęła 3 miejsce w ligowej tabeli z bilansem 26 wygranych i 4 porażek. W pierwszej rundzie uporali się z Zagłębiem Sosnowiec (6. miejsce). Pierwszy mecz wygrali w Sosnowcu różnicą 2 punktów, ale w swojej hali rozbili rywali 105:66.

Od tej rundy zmieniają się także zasady rozgrywania serii. Gramy prawdziwe play-off - do dwóch wygranych meczów. Pierwsze starcie w Krakowie już jutro (sobota 11 kwietnia 15:00). Rewanż w Pruszkowie tydzień później, 18 kwietnia. Ewentualny trzeci mecz, również w Krakowie, w środę 22 kwietnia.

Trzymamy kciuki! Sky is the limit - śmiało można właśnie tak określić końcówkę sezonu w wykonaniu Znicza Basket Pruszków!

Artykuły, które również mogą Cię zainteresować:

REDAKCJA POLECA
31 marca kończy się umowa dzierżawy budynku przy ul. Stanisława 30 w Pruszkowie. Fot.: Google Street View/KnowYourMeme.com Gospodarka Komunalna

Nie ma i nie będzie - władze Pruszkowa wycofały się z planów otwarcia świetlicy przy ul. Stanisława 30

Konstanty CHODKOWSKI

To już pewne. Plan otwarcia świetlicy środowiskowej w budynku przy ul. Stanisława 30 trafia do śmietnika. Obiekt dzierżawiony przez miasto od 1 stycznia 2025 roku wraca pod zarząd Pruszkowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej z początkiem kwietnia. Nieruchomość miała służyć mieszkańcom pruszkowskiej Ostoi.