Logo facebook - Ikona Logo instagram - Ikona Logo youtube - Ikona Logo spotify - Ikona
zpruszkowa.pl logo

Józef Pietrala: Nie dajmy upolitycznić pruszkowskich szkół!

Sławomir BUKOWSKI
Kandydat na prezydenta Pruszkowa Przemysław Sieciński błyskawicznie zareagował na apel młodego pruszkowskiego polityka i usunął swoje bannery z ogrodzenia Szkoły Podstawowej nr 10.
Pietra Sieciński
Ilustracja: Pietra Sieciński

Józef Pietrala (na zdjęciu powyżej) to 16-letni aktywista z Pruszkowa, aspirujący do uczestnictwa w dużej polityce jak tylko osiągnie pełnoletniość. Ale już dziś bierze aktywny udział w wydarzeniach i dyskusjach na temat bieżącej polityki.

Zasłynął tym, że pozbawiono go mandatu radnego Młodzieżowego Sejmiku Województwa Mazowieckiego (sejmik przegłosował taką decyzję – w przeciwieństwie do „dużych” rad miast czy gmin ma takie kompetencje), bo Pietrala publicznie mówił o tym, że pieniądze, jakie sejmik ma do dyspozycji, zamiast na rzeczywistą pracę wydawane są na krewetki i kawior serwowane na sesjach, kupowanie bluz, toreb czy koszulek. Poczytano to jako kreowanie złego wizerunku młodzieżowego samorządu.

W Pruszkowie Józef Pietrala zaangażował się w zbiórkę podpisów pod projektem w sprawie utworzenia parku krajobrazowego. Przychodził na spotkania z mieszkańcami organizowane przez Pawła Makucha bombardując prezydenta niewygodnymi pytaniami, np. o koszty wynajęcia sali w Nowej Stacji na jedno z takich spotkań. Coraz częściej zabiera głos na sesjach Rady Miasta Pruszkowa. Na ostatniej opowiadał, że gdy przyszedł na konwencję wyborczą Pawła Makucha, został tam zaatakowany – wedle jego relacji zabrano mu telefon i nie pozwolono zadawać pytań. Prezydent Makuch odpowiedział młodemu aktywiście, że jeśli chce wyjaśnić sytuację, to niech przyjdzie do niego z rodzicami.

Teraz Pietrala nagrał filmik z apelem do Przemysława Siecińskiego, kandydata na prezydenta Pruszkowa, aby nie upolityczniać szkół, i opublikował w mediach społecznościowych. „Skoro w szkole nie można agitować, to płot, który stoi kilka metrów od szkoły, też tej agitacji służyć nie powinien. Bardzo gorąca prośba ode mnie, aby te bannery jak najszybciej zniknęły, one mogą znaleźć inne miejsce, bo na tym polega kampania wyborcza. One mogą gdzie indziej wisieć i powinny. Ale zachowajmy szkołę bezpieczną, apartyjną i apolityczną. Nie bawmy się w politykę w takim miejscu” – mówi na filmie.

Na reakcję nie musiał długo czekać. Przemysław Sieciński już następnego dnia bannery usunął. – Miastem trzeba tak zarządzać, żeby żyło się w nim jak najlepiej i to powinna być oś sporu, a nie miejsce powieszenia bannerów. Jeśli ktoś uznał, że usuwając je zrobiłem krok do tyłu, okay, ale to po prostu gest dobrej woli z mojej strony – mówi Sieciński portalowi zpruszkowa.pl. – Jeśli ktoś zawieszenie bannerów zinterpretował w ten sposób, że próbowałem obejść prawo, to dla wyjaśnienia sytuacji, żeby nie było niedomówień, zdjąłem je. Dyskutujmy o tym, co ważne, a nie o bannerach – dodaje. 

Apel Józefa Pietrali był o tyle celny, że SP 10 faktycznie zmaga się z wizerunkiem upolitycznionej szkoły, w mijającej kadencji samorządowej była bowiem oczkiem w głowie polityków z prawej strony sceny. Przemysław Sieciński, który zjawił się tam ze swoimi bannerami, to do niedawna radny PiS powiatu pruszkowskiego (na prezydenta Pruszkowa startuje jednak z własnego komitetu, bez logo partii). We wrześniu 2023 roku SP 10 była na oczach całej Polski, gdyż zorganizowano w niej konwencję wyborczą Prawa i Sprawiedliwości z udziałem prezesa Jarosława Kaczyńskiego – na bramie szkoły działacze powiesili wtedy plakat wyborczy prof. Piotra Glińskiego, kandydującego do Sejmu.

SP 10 cieszyła się w tej kadencji łaskawością władz miasta – wspieranego przez PiS prezydenta Pruszkowa Pawła Makucha i jego zastępcy Konrada Sipiery, polityka tej partii. W czasie pandemii właśnie tam ulokowano punkt szczepień przeciwko COVID-19, choć szkoła znajduje się na Gąsinie, w znacznym oddaleniu od osiedli mieszkaniowych, na co uwagę wielokrotnie zwracali radni.

Wicedyrektorem SP 10 jest Barbara Wilman-Sipiera, prywatnie matka wiceprezydenta Konrada Sipiery.

Artykuły, które również mogą Cię zainteresować:

Dotacje Polityka

Piotr Bąk obiecał staroście 428 tys. zł, przekaże tylko 321 tys. Czy spór dwóch polityków KO dobiegnie kiedyś końca?

Sławomir BUKOWSKI

W historii konfliktu pomiędzy starostą Ejssymontem a prezydentem Bąkiem było już tyle zwrotów akcji, że dziś mało kto orientuje się, o co właściwie obu samorządowcom chodzi. Nawet wysokość rozliczeń między miastem a powiatem jest trudna do zrozumienia. Jedno wydaje się pewne: obaj politycy – z tej samej partii! – nie potrafią ze sobą negocjować.

REDAKCJA POLECA
Liceum Ogólnokształcące im. Tomasza Zana w Pruszkowie Edukacja i Oświata

Wyluzowany wuefista czy przekroczenie granic? Skargi na nauczyciela w "Zanie" wpływały przez cały rok, ale rzecznik dyscyplinarny ich nie zobaczył

Konstanty CHODKOWSKI

Przez cały rok szkolny 2025/2026 do dyrekcji Liceum Ogólnokształcącego im. Tomasza Zana w Pruszkowie wpływały skargi na zachowanie nauczyciela wychowania fizycznego wobec uczennic: od niestosownych komentarzy, przez wizyty w żeńskiej przebieralni, po zamknięcie trzech uczennic w szkolnym magazynku. Dyrekcja ani razu nie zawiadomiła rzecznika dyscyplinarnego, choć wymaga tego Karta Nauczyciela. Rodzice załamują ręce z bezradności, nauczyciele mówią o zamiataniu sprawy pod dywan.