Logo facebook - Ikona Logo instagram - Ikona Logo youtube - Ikona Logo spotify - Ikona
zpruszkowa.pl logo

Jest nowy plan zagospodarowania przestrzennego dla os. Prusa. Łukasz Ruszczyk: doczekaliśmy się szczęśliwego finału sprawy

Konstanty CHODKOWSKI
Dobiega końca plejada walk i zmagań mieszkańców osiedla Prusa o zachowanie zielonego charakteru obszaru między blokami położonego przy ul. Pani Latter. Rada Miasta jednogłośnie przegłosowała zmianę Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego. 
Zmiana miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla os. Prusa w Pruszkowie
Ilustracja: Zmiana miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla os. Prusa w Pruszkowie

Mieszkańcy osiedla Bolesława Prusa mogą spać spokojnie, nie obawiając się, że przed ich oknami, na obecnych trawnikach i parkingach powstaną nowe bloki wielorodzinne. 

Pruszkowscy radni, podczas Sesji Rady Miasta z 22 lutego, przegłosowali zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego (MPZP) dla dla obszaru obejmującego teren Al. Wojska Polskiego – Gordziałkowskiego – Komorowska – Brzozowa. Za zmianami opowiedziało się 18 radnych, a więc wszyscy obecni na posiedzeniu. 

Wniesione zmiany obejmują przede wszystkim zakaz budowy nowych budynków na istniejących terenach zielonych przylegających do istniejącej zabudowy. Oznacza to, że działki na których Pruszkowska Spółdzielnia Mieszkaniowa jeszcze w styczniu 2022 roku planowała budowę nowych bloków wielorodzinnych, nie są już działkami budowlanymi i pozostaną zielone, a osiedle Bolesława Prusa utrzyma status spokojnego, zacisznego i przyjaznego mieszkańcom. 

Przypomnijmy - na początku 2022 roku mieszkańcy os. Bolesława Prusa w Pruszkowie zorganizowali protest przeciwko planom inwestycyjnym Pruszkowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Chodziło m.in. o budowę nowego bloku mieszkalnego przy ul. Pani Latter. Miał on być “wciśnięty” pomiędzy istniejącą zabudowę przy ulicach Zasławskiej 5 i Wokulskiego 10. Jej realizacja oznaczałaby również likwidację znacznej części zieleni osiedlowej (o sprawie pisaliśmy m.in. tutaj i tutaj). 

Jednym z liderów prostestów był wtedy działacz społeczny Łukasz Ruszczyk. Dziś, w rozmowie z portalem zpruszkowa.pl, wspomina tak przebieg wydarzeń sprzed dwóch lat:

- Priorytetem dla nas była działka nr 405 przy ul. Pani Latter na którą inwestor wszedł już 23 lutego (2022 roku - przyp. red.). Wiedzieliśmy jednak, że pierwszy blok to dopiero początek - zagrożone zabudową były również inne działki. Do problemu podeszliśmy więc całościowo, działając w interesie całego osiedla - tłumaczy.

- Sprawą udało nam się zainteresować miejskich radnych. Niezwykle pomogli nam szczególnie radni Edgar Czop, oraz Piotr Bąk (KO). Do zorganizowania rozmów nakłoniliśmy również Prezydenta Pruszkowa Pawła Makucha. Silna presja mieszkańców oraz współdziałanie Rady Miasta i Prezydenta zapoczątkowały proces zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Dziś doczekaliśmy się szczęśliwego zakończenia sprawy – mówi Ruszczyk.

Duże i dobre zmiany dla osiedla B. Prusa.

Opublikowany przez Łukasza Ruszczyka Sobota, 23 marca 2024

- Czy ten sukces zakończy zryw społeczny na osiedlu Prusa? – pytamy aktywistę.

- Absolutnie nie! Ta sytuacja nas zaktywowała. W październiku 2022 wraz z kilkoma mieszkańcami Pruszkowa założyliśmy "Pruszkowskie Stowarzyszenie Mieszkańców – jesteśmy u siebie". Zaczęliśmy działać na rzecz polepszenia transparentności działań Pruszkowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej oraz poprawy warunków życia na spółdzielczych osiedlach. Obecnie przygotowujemy się do walnego zgromadzenia spółdzielców w tym roku - to w kwestii PSM. W sprawach zaś, które leżą w gestii miasta - nasze Stowarzyszenie jest już po okresie karencji, co oznacza, możemy przystępować jako strona do postępowań administracyjnych. - odpowiada - to poręczne narzędzie w zabieganiu o prawa mieszkańców. 

Artykuły, które również mogą Cię zainteresować:

REDAKCJA POLECA
Liceum Ogólnokształcące im. Tomasza Zana w Pruszkowie Edukacja i Oświata

Wyluzowany wuefista czy przekroczenie granic? Skargi na nauczyciela w "Zanie" wpływały przez cały rok, ale rzecznik dyscyplinarny ich nie zobaczył

Konstanty CHODKOWSKI

Przez cały rok szkolny 2025/2026 do dyrekcji Liceum Ogólnokształcącego im. Tomasza Zana w Pruszkowie wpływały skargi na zachowanie nauczyciela wychowania fizycznego wobec uczennic: od niestosownych komentarzy, przez wizyty w żeńskiej przebieralni, po zamknięcie trzech uczennic w szkolnym magazynku. Dyrekcja ani razu nie zawiadomiła rzecznika dyscyplinarnego, choć wymaga tego Karta Nauczyciela. Rodzice załamują ręce z bezradności, nauczyciele mówią o zamiataniu sprawy pod dywan.