Arcybiskup Henryk Hoser był jednym z najbardziej charakterystycznych hierarchów polskiego kościoła. Jego wyraziste poglądy spowodowały, że niewiele osób miało neutralny stosunek duchownego. Zmarły związany był z Pruszkowem poprzez swoją rodzinę oraz edukację. W jej toku ukończył m.in. Liceum Ogólnokształcące im. Tomasza Zana.

Redakcja zpruszkowa.pl postanowiła zebrać reakcje jakie pojawiły się w pruszkowskiej opinii publicznej w związku z informacją o śmierci arcybiskupa.

Pruszkowski poseł Prawa i Sprawiedliwości Zdzisław Sipiera napisał na swoim fanpage na Facebooku:

W wieku 78 lat zmarł Ksiądz Arcybiskup Senior Diecezji Warszawsko-Praskiej Henryk Hoser. Całe swoje życie poświęcił służbie Kościołowi i Polsce. […] Żegnam Kogoś, z kim miałem okazję współpracować. Potrafił rozmawiać z ludźmi, był otwarty, potrafił słuchać. Wielki Kapłan, wielki Człowiek, wielki Polak. Wieczny odpoczynek racz Mu dać, Panie.

Post ten został podany dalej przez syna posła – wiceprezydenta Pruszkowa Konrada Sipierę.

Z kolei starosta pruszkowski Krzysztof Rymuza, za portalem deon.pl, streścił życiorys Henryka Hosera. Przypomniał, że ten, poza kierunkiem teologicznym, ukończył także studia medyczne. Dziś (16.08.) post... zniknął ze strony starosty na Facebooku. 

O śmierci arcybiskupa w lakonicznym poście poinformowało też Miasto Pruszków na swojej oficjalnej stronie na Facebook. Autorzy postu ograniczyli się tylko do przypomnienia najważniejszych faktów z życia duchownego.

Informacje na temat śmierci Henryka Hosera wywołały wiele emocji w pruszkowskiej opinii publicznej.

Miejski radny Edgar Czop (KO) napisał:

Nie ma w tej postaci nic wybitnego - jeżeli spojrzymy dokładnie na działania Hosera i odejmiemy cały ten medialno-świętoszkowaty chłam, który ludzie budują bo był kapłanem (patrz: JP2) to jest tam więcej złego niż dobrego.

"Za życia arcybiskup zasłynął m.in. pobłażliwością dla przestępcy seksualnego, milczeniem o roli Kościoła w ludobójstwie w Rwandzie i walką z in vitro"

Rest In Pieces.

Z kolei redaktor zpruszkowa.pl Konstanty Chodkowski zwrócił uwagę na jedną z myśli wyrażonych swego czasu przez arcybiskupa Warszawsko-Praskiego:

Tak Henryk Hoser skomentował zaostrzenie prawa aborcyjnego: "w czasie gwałtu stres jest tak silny, że do zapłodnienia dochodzi rzadziej".

Tak jest, tak powiedział.

Wielki człowiek. Ten błysk w oku, ta przenikliwość umysłu. Nic dziwnego, że mu ze starostą po drodze.

Swoje trzy grosze dorzucił też Arek Gębicz pisząc:

Jeżeli istnieje to co głosił, to mam nadzieję że kociołek z jego porcją smoły zasila najgorętszy płomień...

Dyskusja jaka przetoczyła się przez „pruszkowski Internet” jest warta odnotowania z uwagi na fakt, że ilustruje ona pewną zmianę kulturową. Wygląda na to, że zasada zgodnie z którą „o zmarłych mówi się źle albo wcale” odchodzi w przeszłości. Zastępuje ją za to zasada, że „o zmarłych należy mówić prawdę” (jak to ujął jeden z uczestników dyskusji n.t. Henryka Hosera).