Logo facebook - Ikona Logo instagram - Ikona Logo youtube - Ikona Logo spotify - Ikona
zpruszkowa.pl logo

"Incydent narkotykowy" w jednym z pruszkowskich liceów

Konstanty CHODKOWSKI
Rodzice uczniów Liceum Ogólnokształcącego im. T. Kościuszki w Pruszkowie zwrócili się do redakcji zpruszkowa.pl z prośbą o interwencję. Ich zdaniem, w marcu 2024 r. w szkole doszło do przypadku handlu narkotykami. Oto, co udało nam się ustalić.
Liceum Ogólnokształcące im. T. Kościuszki w Pruszkowie. Fot.: YouTube/Tel-Kab
Ilustracja: Liceum Ogólnokształcące im. T. Kościuszki w Pruszkowie. Fot.: YouTube/Tel-Kab

Podczas wakacji letnich do redakcji zpruszkowa.pl zgłosili się zaniepokojeni rodzice uczniów uczęszczających do Liceum Ogólnokształcącego im. T. Kościuszki w Pruszkowie. Według nich, w szkole miało dojść do przypadku handlu narkotykami. Jeden z uczniów miał zostać przyłapany na gorącym uczynku podczas transakcji. 

Informacje zgłaszane redakcji były szczątkowe i często wzajemnie sprzeczne. Wszyscy zgadzali się jedynie co do faktu, że do zdarzenia doszło pierwszego dnia wiosny 2024 r., czyli w tzw. “dzień wagarowicza”. Wiedzieli również, że przynajmniej jedną stroną transakcji był uczeń pruszkowskiego liceum. W pozostałej części relacji, zdania rodziców były podzielone. 

Nie wiadomo było, czy przyłapany uczeń miał sprzedawać, czy nabywać substancje odurzające. Nie wiadomo też o jakie substancje chodziło. Zgody nie było też co do tego, czy do transakcji doszło na terenie szkoły, czy poza nim. 

Na prośbę rodziców postanowiliśmy skierować zapytania prasowe do pruszkowskiej komendy policji (bo zgodnie z relacją części z nich, w sprawę miała zaangażować się policja) oraz do organu prowadzącego szkoły, czyli do Starostwa Powiatowego w Pruszkowie. 

Policja: zatrzymano osobę nieletnią

Pruszkowska policja zwykle chętnie chwali się swoimi osiągnięciami w walce z narkotykami. W “aktualnościach” strony internetowej komendy powiatowej czytamy na przykład o bohaterskiej akcji ujawnienia drzewka marihuany na jednej z posesji w Nadarzynie (link tutaj). Innym razem policjanci nie posiadają się z dumy ogłaszając światu, że właśnie zatrzymali 17-latka, który właśnie cyt. “chciał zapalić” (link tutaj). 

Próżno jednak szukać na policyjnej stronie informacji na temat incydentu w LO im. T. Kościuszki w Pruszkowie. Nie mówiąc już o pełnej relacji ze zdarzenia, napisanej choćby z połową polotu włożonego w opis sierpniowej akcji zabezpieczenia jednego krzaczka konopi.

Niewiele więcej dowiedzieliśmy się z oficjalnej odpowiedzi na nasze zapytanie. Zgodnie z nią, 21 marca 2024 r. faktycznie doszło do interwencji policji w “Kościuchu”. “Wynikiem przeprowadzonych czynności było zatrzymanie osoby nieletniej w związku z posiadaniem przez nią środków odurzających” - czytamy w komunikacie. 25 marca sprawa miała zostać przekazana wydziałowi nieletnich Sądu Rejonowego w Pruszkowie. 

Jak można się domyślić, informacje te nie ucięły łańcucha spekulacji i w żadnym wypadku nie uspokoiły nastrojów wśród rodziców. 

Starostwo Powiatowe w Pruszkowie: ta osoba nie jest już uczniem naszej szkoły

Starostwo Powiatowe do zbadania sprawy podeszło z należytą powagą. Na skutek nadesłanych przez nas zapytań wszczęto procedurę wyjaśniającą, angażując wydział edukacji oraz dyrekcję liceum. 

Przed Patrykiem Grabowskim, członkiem Zarządu Powiatu Pruszkowskiego odpowiedzialnym m.in. za oświatę, stosowne wyjaśnienia złożyła Dyrektor LO im. T. Kościuszki, Iwona Pych

Zgodnie z nimi, w dniu 21 marca 2024 r. przed godziną 8:00 szkoła miała otrzymać anonimowy telefon. Głos w słuchawce miał poinformować, że jeden z uczniów klasy drugiej ma przy sobie środki odurzające i zamierza je przekazać innemu uczniowi po 1. lekcji. Do transakcji miało dojść poza terenem szkoły, w okolicy restauracji McDonald’s (znajdującej się po drugiej stronie ul. Kościuszki od wejścia do liceum). 

Telefon mieli odebrać pracownicy administracji, którzy - zgodnie z komunikatem starostwa - niezwłocznie zawiadomili pedagoga szkolnego, policję oraz rodziców wskazanego ucznia. Pedagog miał wywołać ucznia z zajęć i odizolować od reszty rówieśników w oczekiwaniu na przyjazd policji. 

“Po dotarciu do szkoły, policja przeszukała ucznia w obecności rodzica i pedagoga szkolnego” - czytamy w wyjaśnieniach - “Znalazła u ucznia marihuanę (...). Uczeń został zabrany przez policję na komendę”. 27 marca 2024 r. szkoła udzieliła uczniowi nagany dyrektora, zaś 12 kwietnia rodzic ucznia odebrał dokumenty ze szkoły, co oznacza, że ten nie uczęszcza już do Liceum im. T. Kościuszki w Pruszkowie. 

Finalnie, zapowiedzianą w anonimowym telefonie transakcję, udało się udaremnić zanim do niej doszło. 

Rodzice: nie wierzymy, że to był jednorazowy incydent

- Przede wszystkim nie wierzę, że chodziło o marihuanę. Rozmawiałem na ten temat z córką i jej koleżankami. Wszystkie zgodnie twierdzą, że w grę wchodziły cięższe używki - komentuje ojciec jednej z uczennic liceum - ale to jest właśnie clou całej sprawy: o wszystkim dowiadujemy się od dzieci i innych rodziców. Wszystko dociera do nas pocztą pantoflową. Nie widzimy zdecydowanych działań szkoły.

Według niego, przez całe wakacje grupa rodziców usiłowała zebrać informacje na temat marcowego incydentu na własną rękę. Skarży się, że władze szkoły były w tej sprawie dość powściągliwe. Jego zdaniem placówka bardziej dba o swój wizerunek, niż o faktyczne bezpieczeństwo dzieci. 

- Gdyby nie interwencja Waszej redakcji, do dziś nie wiedzielibyśmy co faktycznie wydarzyło się 21 marca - dodaje.

Dyrekcja liceum nie ma sobie w tej sprawie nic do zarzucenia. Z wyjaśnień złożonych w Starostwie Powiatowym wynika, że po zdarzeniu klasa zatrzymanego ucznia została objęta odpowiednią opieką. Przeprowadzono dodatkowe zajęcia dotyczące profilaktyki uzależnień. “Odbyło się również zebranie rodziców tej klasy, podczas którego uświadomiono i zwrócono szczególną uwagę na problem. Jednocześnie zaapelowano do rodziców o wnikliwą obserwację swoich dzieci i ostrożność w ich kontaktach z rówieśnikami”. 

Dyrekcja zastrzega, że w tej sprawie przestrzegano procedur określonych w przepisach prawa oświatowego. 

- Zawsze reagujemy na problemy uczniów związane z ich kryzysami i niewłaściwymi zachowaniami - czytamy w wyjaśnieniach. 

Matka jednego z uczniów uczęszczających do LO im. T. Kościuszki w Pruszkowie tak kwituje wyjaśnienia Dyrekcji: 

- Powiedzmy sobie wreszcie szczerze i otwarcie: narkotyki są powszechnym problemem wśród młodzieży i nasze liceum nie jest tu żadnym wyjątkiem. Nie wierzę, że marcowy incydent był jednorazowym wybrykiem. Wtedy po prostu uczeń dał się “nakryć” i nikt nie mógł już przymknąć na to oka. 

Rodzice pozostający w kontakcie z redakcją zpruszkowa.pl deklarują pełne poparcie dla działań Dyrekcji w rozprawianiu się z problemem narkotykowym w szkole. 

- Rodzice zawsze są otwarci na współpracę z dyrekcją szkoły. Najpierw jednak dyrekcja powinna problem dostrzec i nazwać go głośno po imieniu - zastrzega mama ucznia “Kościucha”. 

Artykuły, które również mogą Cię zainteresować:

REDAKCJA POLECA
Liceum Ogólnokształcące im. Tomasza Zana w Pruszkowie Edukacja i Oświata

Wyluzowany wuefista czy przekroczenie granic? Skargi na nauczyciela w "Zanie" wpływały przez cały rok, ale rzecznik dyscyplinarny ich nie zobaczył

Konstanty CHODKOWSKI

Przez cały rok szkolny 2025/2026 do dyrekcji Liceum Ogólnokształcącego im. Tomasza Zana w Pruszkowie wpływały skargi na zachowanie nauczyciela wychowania fizycznego wobec uczennic: od niestosownych komentarzy, przez wizyty w żeńskiej przebieralni, po zamknięcie trzech uczennic w szkolnym magazynku. Dyrekcja ani razu nie zawiadomiła rzecznika dyscyplinarnego, choć wymaga tego Karta Nauczyciela. Rodzice załamują ręce z bezradności, nauczyciele mówią o zamiataniu sprawy pod dywan.

Karolina Sorbian Jamiołkowska Społeczeństwo

„Desant z Pruszkowa” i zarzuty o nepotyzm. Burza wokół warszawskiego USC i byłej pruszkowskiej urzędniczki Karoliny Sorbian-Jamiołkowskiej

Sławomir BUKOWSKI

Za prezydentury Pawła Makucha była jego bliską współpracowniczką w Urzędzie Miasta Pruszkowa. Po zmianie władzy najpierw zniknęła, a niedługo potem odnalazła się w Urzędzie Stanu Cywilnego w Warszawie, gdzie wcześniej pracowała jej matka. „Gazeta Wyborcza” opisała mechanizm kadrowy oparty na nepotyzmie i towarzyskich układach.

źródło: facebook.com/MKSzniczPr Sport

Znicz Pruszków z poważnymi zmianami przed drugą ligą

Łukasz DMOCHOWSKI

Stało się. Znicz Pruszków spadł do drugiej ligi. Po trzech sezonach na zapleczu ekstraklasy nadszedł czas na przebudowę i nowy cykl. Zaczyna dziać się w transferowych ruchach. Z klubem pożegna się kilku zawodników, w tym jedna z jego legend. Gdzieś na górze, w wielkiej piłce, wychowanek klubu zalicza duży zagraniczny transfer, a drugi dumnie reprezentuje nas w pierwszej reprezentacji.