Logo facebook - Ikona Logo instagram - Ikona Logo youtube - Ikona Logo spotify - Ikona
zpruszkowa.pl logo

Grzegorz Zegadło odchodzi z Książnicy Pruszkowskiej

Jakub DOROSZ-KRUCZYŃSKI
Z końcem 2022 r. Grzegorz Zegadło odchodzi z Książnicy Pruszkowskiej. Po 29 latach na stanowisku dyrektora żegna się z biblioteką.
Grzegorz Zegadło - Książnica Pruszkowska
Ilustracja: Grzegorz Zegadło - Książnica Pruszkowska

Grzegorz Zegadło, to człowiek-instytucja. Wieloletni dyrektor Książnicy Pruszkowskiej, bibliotekarz i animator kultury. Wielu mieszkańców Pruszkowa może kojarzyć jego charakterystyczną brodę, fajkę i kapelusze. Z dniem 31 grudnia 2022 r. zakończy pracę w miejskiej bibliotece.

Jak ustaliła redakcja zpruszkowa.pl, w piątek (8 lipca) w Urzędzie Miasta zapadła decyzja, że Grzegorz Zegadło zakończy pracę w miejskiej bibliotece. Oznacza to, że na stanowisko dyrektora Książnicy Pruszkowskiej zostanie rozpisany konkurs. Obecnie brak jest informacji co do osoby, która mogłaby zastąpić odchodzącego dyrektora.

Grzegorz Zegadło, jako dyrektor biblioteki rozwijał działalność wydawniczą i kulturalną prowadzoną przez tę instytucję. Nakładem Książnicy Pruszkowskiej ukazywały się książki o historii miasta, pruszkowskim sporcie oraz publikacje literackie (zbiory poezji, zbiory opowiadań). Książnica Pruszkowska była też organizatorem wielu cyklicznych wydarzeń artystycznych – Saloników z kulturą, konkursów poetyckich oraz spotkań autorskich.

Artykuły, które również mogą Cię zainteresować:

REDAKCJA POLECA
Liceum Ogólnokształcące im. Tomasza Zana w Pruszkowie Edukacja i Oświata

Wyluzowany wuefista czy przekroczenie granic? Skargi na nauczyciela w "Zanie" wpływały przez cały rok, ale rzecznik dyscyplinarny ich nie zobaczył

Konstanty CHODKOWSKI

Przez cały rok szkolny 2025/2026 do dyrekcji Liceum Ogólnokształcącego im. Tomasza Zana w Pruszkowie wpływały skargi na zachowanie nauczyciela wychowania fizycznego wobec uczennic: od niestosownych komentarzy, przez wizyty w żeńskiej przebieralni, po zamknięcie trzech uczennic w szkolnym magazynku. Dyrekcja ani razu nie zawiadomiła rzecznika dyscyplinarnego, choć wymaga tego Karta Nauczyciela. Rodzice załamują ręce z bezradności, nauczyciele mówią o zamiataniu sprawy pod dywan.