Joanna Ochman to pruszkowianka, matka czwórki dzieci, z tego najmłodsze jest jeszcze w wózku. Wkrótce zostanie szczęśliwą mamą piątego dziecka – jest w 8. miesiącu ciąży. Po Pruszkowie często porusza się komunikacją miejską, linią nr 7 dociera ze Żbikowa do centrum.

W środę 11 marca po południu z całą czwórką dzieci wsiadła do „siódemki”, żeby wrócić do domu. Ten powrót, jak opowiada, omal nie zakończył się wypadkiem. – Wysiadałam na przystanku przy Studziennej. Trójka dzieci wyszła z autobusu w pierwszej kolejności, ja wzięłam wózek i zaczęła wychodzić tyłem. Gdy już prawie byłam na zewnątrz, kierowca nagle zamknął drzwi i ruszył. Zostałam przytrzaśnięta. Ludzie zaczęli krzyczeć do kierowcy, wtedy on zatrzymał się, otworzył drzwi. Wysiadłam z wózkiem. Kierowca zamknął drzwi i pojechał, ani nie wyszedł sprawdzić czy nic mi się nie stało, ani nawet nie przeprosił – mówi pani Joanna. – Byłam zszokowana i przerażona, przecież omal nie doszło do wypadku. Nie rozumiem, jak coś takiego jest możliwe, kierowca ma lusterka w pojeździe po to, żeby z nich korzystać.

Poszkodowana napisała skargę na kierowcę do urzędu miasta, niezależnie od tego redakcja zpruszkowa.pl skontaktowała się z Wydziałem Strategii i Rozwoju, który odpowiada za komunikację miejską w Pruszkowie. – Poprosimy przewoźnika o zapis monitoringu z pojazdu i przeanalizujemy sytuację – mówi naczelnik Monika Golędzinowska. – Gdy będziemy mieli już pełny obraz zdarzenia, zdecydujemy czy podjąć dalsze kroki.

Joanna Ochman o komunikacji pruszkowskiej nie ma najlepszej opinii. Opisuje, że autobusy często nie trzymają się rozkładu, potrafią odjechać nawet grubo przed czasem. – Dziś na przykład autobus był niesprawny, rzęził całą drogę, jak hamował to czuć było dziwny zapach, jakby spalenizny – opowiada, gdy rozmawiamy w poniedziałek.

Zgłoszenia dotyczące nieprawidłowości w funkcjonowaniu pruszkowskiej komunikacji można zgłaszać mejlowo do urzędu miasta na adres: prezydent@miasto.pruszkow.pl – mejle zostają przekierowane do Wydziału Strategii. W każdym przypadku należy podać numer linii, kierunek jazdy (na przykład czy autobus jechał do Komorowa, czy na osiedle Staszica), datę, godzinę i nazwę przystanku, którego dotyczy opis, a także swoje imię i nazwisko oraz adres poczty mejlowej, na który ma zostać wysłana odpowiedź. Można też skorzystać z gotowego formularza do zgłaszania zdarzeń/usterek na stronie urzędu miasta, spośród kategorii należy wtedy wybrać „Komunikacja publiczna”.