Fajnie jest być kibicem Znicza!
.jpg?key=full-jpg)
Jakby tego było mało, trwa przerwa reprezentacyjna i w kilku narodowych drużynach znaleźli się wychowankowie bądź zawodnicy, którzy swoją prawdziwą szansę w seniorskim futbolu otrzymali właśnie w Pruszkowie.
Zacząć należy jednak od kolejnego świetnego meczu w wykonaniu podopiecznych trenera Smolarowa.
Znicz podejmował z pozycji pewnie i dobrze wyglądającego lidera w tabeli, zespół ze Stalowej Woli. Przed meczem w kuluarach dało się usłyszeć optymizm wśród osób ze Stali, jednak bardzo często przeplatany niepewnością i obawami. Znicz to drużyna grająca szybko, z młodzieńczą fantazją i strzelającą dużo bramek. W wyjściowym składzie w porównaniu do wielu ligowych kolejek zabrakło Mateusza Jeleńskiego, którego miejsce na prawej obronie zajął Aleksander Nadolski. Brak Nikodema Zawistowskiego został skutecznie załatany sprowadzeniem Adama Ratajczyka.
Znicz pokazał kolejny już raz, że jest groźny dla każdego. Wszystko zaczęło się w 11. minucie, kiedy dośrodkowanie Adriana Kazimierczaka główką zamknął Jarosław Jach. Kapitan żółto-czerwonych pewnie czuje się w polu karnym rywali i, jak widać, potrafi być bardzo skuteczny. Chwilę później, bo już w 16. minucie, swoją bramkę zdobył Tymon Proczek, który dostał "do pustej" od Adriana Kazimieczaka. Wszystko to po błędzie w rozegraniu defensywy Stali.
Szybko nadeszła bramka kontaktowa dla gości i uczciwie trzeba przyznać, że gdyby nie słaba skuteczność, to w kolejnych minutach to goście mieli kolejne dogodne szanse. Tuż przed przerwą kolejny błąd gości wykorzystał jednak Znicz i wynik do przerwy 3:1 ustalił Adam Ratajczyk. Po przerwie Stal Stalowa Wola dalej atakowała i miała kilka klarownych szans. Jednak w 80. minucie kapitalnym strzałem w samo okienko, bezpośrednio z rzutu wolnego, popisał się Tymon Proczek, wyjaśniając losy tego meczu. Druga bramka dla gości nie zmieniła nic i ostateczny wynik to 4:2 dla Znicza.
Łukasz Smolarow stworzył świetnie grający zespół. Zespół, który gra z dużym luzem i polotem. Każdy, kto obserwuje grę Znicza, po prostu świetnie się bawi. Zespół ma też swoje charakterystyczne punkty. W ataku świetnie spisuje się Adrian Kazimierczak. W 9 meczach ma na swoim koncie 4 gole i 2 asysty. Jarosław Jach świetnie dyryguje obroną, ale także jest niezwykle groźny z przodu i ma już 3 gole i asystę. Prawdziwe spustoszenie sieją boki naszej drużyny. Adam Ratajczyk w 4 meczach zgromadził już 2 gole i 2 asysty, a Tymon Proczek wyrasta na gwiazdę ligi. 10 meczów, 5 goli i 3 asysty, dołożył także trafienie w Pucharze Polski z Cracovią. W tle dalej oczekujemy na powrót do składu rewelacyjnego dynamicznego prawego obrońcy - Mateusza Jeleńskiego.
Kolejny sprawdzian już w kolejny weekend. W niedzielę 11 października o 19:30 zagramy wyjazdowe spotkanie z Zawiszą Bydgoszcz, a w Pruszkowie widzimy się w niedzielę 18 października o godzinie 17 na meczu z Rekordem Bielsko Biała.

Znicz zajmuje pierwsze miejsce w ligowej tabeli z liczbą 23 punktów. Przewaga nad drugą drużyną to 3 punkty, a nad miejscami zagrożonymi walką o utrzymanie w drugiej lidze aż 13. Walka o czołowe lokaty i powrót do I ligi wydaje się coraz bardziej realna!
04.10.2026 (10. kolejka Betclic 2 ligi)
Znicz Pruszków 4:2 Stal Stalowa Wola
Bramki dla Znicza:
11' Jarosław Jach (a. Adrian Kazimierczak) 1:0
16' Tymon Proczek (a. Adrian Kazimierczak) 2:0
42' Adrian Ratajczyk (a. Tymon Proczek) 3:1
80' Tymon Proczek (bezpośrednio z rzutu wolnego) 4:1
Skład Znicza:
(BR) Napieraj - Nadolski, Jach (k.), Hołuj, Barnowski - Ratajczyk (84' Szafrański), Borecki, Okhronchuk (72' Redliński), Proczek (90' Grabiński) - Kazimierczak (90' Głowiński), Mazurek (72' Kosmalski).
>>>>><<<<<
"Nasi" w kadrach!
Być kibicem Znicza w ostatnim czasie to fajna sprawa. Pierwsza drużyna gra pięknie dla oka, skutecznie i można myśleć w tym sezonie o dużych rzeczach, ale to nie wszystko. W tle ligowej rywalizacji toczy się okienko reprezentacyjne. W pierwszej kadrze zadebiutował Wiktor Nowak. Opisywaliśmy jego historię, ale teraz dokładamy kolejną cegiełkę. Kolejny zawodnik, który tu w Pruszkowie zdobywał doświadczenie, szlifował umiejętności i jest dużym piłkarskim nazwiskiem. 4 mecze w kadrze Jana Urbana, trzy w pierwszym składzie i bardzo dobra postawa we wszystkich spotkaniach pozwala sądzić, że Wiktor na stałe znajdzie się w grupie powoływanych piłkarzy. Roberta Lewandowskiego zna każdy, ale oczywiście wiemy i pamiętamy, skąd ruszył w wielki świat. Hat-trick w wieku 38 lat w meczu z Rumunią to także część naszej pruszkowskiej historii... Przecież to tutaj wszystko się zaczęło.
W kadrze U18 znajduje się Antoni Bartoszewicz, który pierwszy mecz z rówieśnikami ze Szwecji spędził na ławce rezerwowych. We wtorek 6 października natomiast wybiegł w pierwszym składzie, zaliczając 60 minut z orzełkiem na piersi! Kolejny młody talent z naszej akademii, o którym już niedługo może być głośno.
Zaraportować należy do kompletu także o reprezentacji U21. W kadrze Jerzego Brzęczka znajdziemy dwa nazwiska, które właśnie w Pruszkowie ruszyły "na pełnej" w seniorski futbol. W pierwszym składzie znalazł się prawy obrońca - Marcel Krajewski, który w sezonie 23/24 był wypożyczony z Legii Warszawa i pokazał się na tyle dobrze, że zapracował na transfer do Widzewa i jest tam podstawowym graczem. Z ławki na plac gry wszedł Daniel Bąk, który w zeszłym sezonie w Pruszkowie na zapleczu ekstraklasy zdobył 6 bramek, a dziś otrzymuje już prawdziwe szanse w ekstraklasowej Koronie Kielce. Obydwaj byli autorami bramki. Podawał Krajewski, a strzelał Bąk. Kadra U21 wygrała ze Szwecją. Drugie spotkanie z Włochami w Pescarze nie potoczyło się po myśli podopiecznych Jerzego Brzęczka, ale wysoka porażka ostatecznie i tak pozwoliła na awans do Mistrzostw Europy U21, co rodzi realną szansę na kwalifikację na Igrzyska Olimpijskie! Znicz kuźnią talentów? Chyba można tak powiedzieć!

.jpg?key=thumbnail-jpg)

.jpg?key=thumbnail-jpg)