Logo facebook - Ikona Logo instagram - Ikona Logo youtube - Ikona Logo spotify - Ikona
zpruszkowa.pl logo

Facebook obudził Pruszków

Sławomir BUKOWSKI
Irytuje, bawi, nakręca. Wpłynął znacząco na wynik wyborów jesienią 2018 roku. Nie śpi przez całą dobę. Zmusza lokalne władze do działania. W urzędzie miasta czytany jest od deski do deski. Facebook, a konkretnie forum mieszkańców Pruszkowa. Ten Facebook – to my.
Social Media.jpg
Ilustracja: Social Media.jpg

Irytuje, bawi, nakręca. Wpłynął znacząco na wynik wyborów jesienią 2018 roku. Nie śpi przez całą dobę. Zmusza lokalne władze do działania. W urzędzie miasta czytany jest od deski do deski. Facebook, a konkretnie forum mieszkańców Pruszkowa. Ten Facebook – to my.

„Pruszków – forum mieszkańców gminy”, czyli tak zwana grupa pruszkowska, liczy już blisko 20 tys. członków. To nie tylko mieszkańcy. Są dawni pruszkowiacy, którzy wyemigrowali za pracą do innych krajów, ale chcą wiedzieć, co się dzieje w rodzinnym mieście. Są mieszkańcy Brwinowa, Piastowa, Nadarzyna, Podkowy Leśnej – zaglądają, czytają, komentują, bo na ich lokalnych forach niewiele zazwyczaj się dzieje. Są oczywiście radni, którzy analizują wpisy, czasem sami coś skomentują. Jest prezydent i dwójka jego zastępców – wierzcie mi, są na bieżąco z lekturą, świetnie orientują się, co kto napisał. Nawet jak nie odpowiadają na posty, to i tak je czytają.

O zasięgu forum i jego możliwościach przekonuję się bardzo często. Kiedy napisałem o cukierni, nie minął kwadrans, a ta już dziękuje za pozytywną recenzję. A była niedziela, południe. Gdy napisałem o zaniedbanej części Pruszkowa w rejonie Ołówkowej i Przemysłowej, w którymś komentarzu wrzuciłem zdjęcie kamienicy stojącej na rogu Ołówkowej i Mokrej pięknie obrośniętej winem (a może bluszczem, nie pamiętam). Nie minęło pół godziny, a w odpowiedzi Pani Ewa (pozdrawiam serdecznie) odpisuje: „To ja sadziłam”. W którąś niedzielę zrobiłem zdjęcie stosu śmieci na peronie PKP, które wysypały się z worków. Po trzech godzinach – posprzątane. Przypadek? Wkrótce okazuje się, że u zawiadowcy stacji interweniował wysoko postawiony pracownik jednej ze spółek kolejowych. W niedzielę! Gdy jeden z internautów zapytał (i to w komentarzu do posta), czy na spotkaniu w Podkowie Leśnej obecny jest przedstawiciel urzędu miasta z Pruszkowa, zaraz pojawiło się zdjęcie, że tak (a wrzuciła je… pracownica urzędu z Podkowy Leśnej!). Pewien pruszkowski radny napisał kiedyś na forum, że drogi w gminie Brwinów są zaniedbane. Następnego dnia mógł przeczytać solidną ripostę burmistrza Brwinowa. Na forum Pruszkowa!

Dzięki Facebookowi jesteśmy w stanie zdziałać wiele dobrego. To na pruszkowskim forum pojawił się post o młodych zdolnych filmowcach z Komorowa. To prawda, lokalne media wcześniej o nich pisały, ale dopiero artykuł na FB uruchomił istną lawinę pozytywnych emocji – post był podawany dalej dziesiątki razy i znacząco przyczynił się do zbiórki pieniędzy na wymarzony wyjazd na festiwal filmowy w USA. To pruszkowskie forum (a raczej my wszyscy na nim obecni) wspomogło też zbiórkę pieniędzy na operację nóżki małej Lenki.

Ale Facebook potrafi być zabójczo skuteczny w drugą stronę. Może skrzywdzić. Jedna z pruszkowianek opisała swoją pracę w kawiarni sugerując, że sprzedawane są tam nieświeże produkty, a właścicielka nie potrafi gotować i kupuje najtańsze składniki. Sam zareagowałem wtedy zbyt pośpiesznie i pochwaliłem jej wpis. Wkrótce okazało się, że autorka posta nie grzeszy uczciwością, w żadnej pracy nie zagrzewa długo miejsca, nie pozostawia po sobie dobrego wrażenia i najwyraźniej postanowiła dopiec byłej pracodawczyni. Dostałem wtedy nauczkę: nie reagować spontanicznie, nie pisać pod wpływem emocji, myśleć, myśleć! Inna pruszkowianka z kolei opisała niestarannie przygotowany bukiet, jaki dostała pocztą kwiatową od jednej z pruszkowskiej kwiaciarni. Do kwiatów dołączony był bilecik zrobiony z kawałka tektury. Komentujący podzielili się wtedy pół na pół – jedni bronili kwiaciarni, inni solidaryzowali z autorką. O gustach się nie dyskutuje, nie wiem kto w tym przypadku miał rację, ale ten post moim zdaniem post przyczynił się do większej dbałości o jakość usług w Pruszkowie.

Jedną z gwiazd forum jest Arek Gębicz, który systematycznie wyszukuje niezbyt rozsądne rozwiązania w projektach drogowych. Wytyka błędy i absurdy, pokazuje jak można zrobić coś lepiej. To chyba najbardziej nielubiany w urzędzie miasta pruszkowiak! Zmusza urzędników do myślenia i pracy intelektualnej. Choć nie zawsze zgadzam się z formą jego przekazu (oj lubi wtykać osobiste szpile wszystkim oponentom), to trzymam za niego kciuki. Bo on to robi społecznie. Wraz z drugim pruszkowiakiem Jaśkiem Nanem walczy o zmianę koncepcji budowy wiaduktu nad torami PKP, nadrabiając to, czego nie zrobiły poprzednie władze Pruszkowa. Walczy też o budowę kładki nad strumieniem Zimna Woda między Nową Wsią a Kaniami Helenowskimi przy torach WKD. Zainicjowana przez niego akcja zbiórki podpisów odniosła ogromny sukces. A wszystko dzięki forum mieszkańców na FB.

Jak na każdym forum dyskusyjnym, komentarze, jakie są zamieszczane, są bardzo różne. Jedni dyskutują merytorycznie, spokojnie, inni przypuszczają niewybredne ataki na autorów postów, obrażają ich. Emocje buzują. Co jakiś czas wygląda to jak wybuch granatu – pojawia się post, który aktywizuje całe miasto, a komentarze liczone są w setkach. Najczęściej tak się dzieje, gdy sprawa dotyczy psa. Zwłaszcza takiego, co gryzie.

Facebookowe forum odgrywa dziś ogromną rolę w życiu Pruszkowa. Informuje, ostrzega, doradza. Spełnia rolę gazety, a pozwalając zamieszczać filmy i relacje, także lokalnej telewizji. Jest na bieżąco. Jest na czas. A to forum to my, mieszkańcy Pruszkowa. Fajnie, że udało nam się je rozkręcić, bo ono pomaga w codziennym życiu. Przy okazji pozwala nam wszystkim poznać się wzajemnie. Ja ostatnio zostałem zaczepiony…. w Krakowie. „Dzień dobry panie Sławomirze” – usłyszałem. Okazało, że to jeden z dyskutantów z forum, z którym nie raz namiętnie się sprzeczaliśmy. Przy okazji poznałem jego siostrę, z którą kiedyś tak się pokłóciłem, że ją w końcu zablokowałem. Okazała się… zupełnie inna niż wydawała się na Facebooku. Już jej raczej nie zablokuję.

Pruszkowskie forum pokazało, że ogromnie potrzebujemy lokalnych informacji, których do tej pory nikt nam nie dostarczał. Że chcemy wiedzieć, co i gdzie się dzieje, ale także oczekujemy, że ktoś doradzi, czy na pewno warto tam się wybrać. Ja bardzo lubię czytać, że jakaś knajpa stara się ponadprzeciętnie, że kawiarnia serwuje najlepszą kawę w okolicy, a lody w konkretnym miejscu nie mają sobie równych.

A że nie wszyscy zgadzamy się ze sobą? Albo nawet – zazwyczaj mamy inne zdania? To bardzo dobrze. W przeciwnym razie zanudzilibyśmy się, a forum nie byłoby potrzebne. To super, że w jednym mieście mieszka tak dużo intrygujących osób. To super, że Pruszków jest tak różnorodny. I tę różnorodność będziemy pokazywać także na naszym miejskim blogu opinii Z Pruszkowa.

Artykuły, które również mogą Cię zainteresować:

Karolina Sorbian Jamiołkowska Społeczeństwo

„Desant z Pruszkowa” i zarzuty o nepotyzm. Burza wokół warszawskiego USC i byłej pruszkowskiej urzędniczki Karoliny Sorbian-Jamiołkowskiej

Sławomir BUKOWSKI

Za prezydentury Pawła Makucha była jego bliską współpracowniczką w Urzędzie Miasta Pruszkowa. Po zmianie władzy najpierw zniknęła, a niedługo potem odnalazła się w Urzędzie Stanu Cywilnego w Warszawie, gdzie wcześniej pracowała jej matka. „Gazeta Wyborcza” opisała mechanizm kadrowy oparty na nepotyzmie i towarzyskich układach.

REDAKCJA POLECA
Liceum Ogólnokształcące im. Tomasza Zana w Pruszkowie Edukacja i Oświata

Wyluzowany wuefista czy przekroczenie granic? Skargi na nauczyciela w "Zanie" wpływały przez cały rok, ale rzecznik dyscyplinarny ich nie zobaczył

Konstanty CHODKOWSKI

Przez cały rok szkolny 2025/2026 do dyrekcji Liceum Ogólnokształcącego im. Tomasza Zana w Pruszkowie wpływały skargi na zachowanie nauczyciela wychowania fizycznego wobec uczennic: od niestosownych komentarzy, przez wizyty w żeńskiej przebieralni, po zamknięcie trzech uczennic w szkolnym magazynku. Dyrekcja ani razu nie zawiadomiła rzecznika dyscyplinarnego, choć wymaga tego Karta Nauczyciela. Rodzice załamują ręce z bezradności, nauczyciele mówią o zamiataniu sprawy pod dywan.

źródło: facebook.com/MKSzniczPr Sport

Znicz Pruszków z poważnymi zmianami przed drugą ligą

Łukasz DMOCHOWSKI

Stało się. Znicz Pruszków spadł do drugiej ligi. Po trzech sezonach na zapleczu ekstraklasy nadszedł czas na przebudowę i nowy cykl. Zaczyna dziać się w transferowych ruchach. Z klubem pożegna się kilku zawodników, w tym jedna z jego legend. Gdzieś na górze, w wielkiej piłce, wychowanek klubu zalicza duży zagraniczny transfer, a drugi dumnie reprezentuje nas w pierwszej reprezentacji.