Logo facebook - Ikona Logo instagram - Ikona
zpruszkowa.pl logo

Ewa Król, dyrektor LO Tomasza Zana: Ten awans to wynik ciężkiej pracy całej społeczności szkolnej

Sławomir BUKOWSKI
Zapytaliśmy panią dyrektor o kulisy skoku liceum o blisko 300 miejsc w rankingu „Perspektyw”. Czy za rok Zan wyprzedzi „Kościucha”?
Ewa Król Dyr Zana

Liceum Ogólnokształcące im. Tomasza Zana odnotowało spektakularny awans. Najstarsze pruszkowskie liceum z 535. pozycji w roku 2023 przeniosło się na 236. w obecnym. To awans o niemal 300 pozycji! – napisaliśmy kilka dni temu (artykuł można przeczytać TUTAJ).

Ranking „Perspektyw” ma chyba tylu samo zwolenników, co przeciwników, jednak co roku rozpala emocje i otwiera pole do porównań i analiz. W Pruszkowie Zan jest już tylko 53 miejsca za LO im. Tadeusza Kościuszki. Gonitwa więc się zaczyna i m.in. właśnie o nią postanowiliśmy zapytać Ewę Król, dyrektor LO im. Tomasza Zana.

 

Sławomir Bukowski: Jak dowiedziała się Pani o wynikach rankingu?

Ewa Król: W piątek 12 stycznia byłam zajęta przygotowaniami do turnieju szachowego, było dużo pracy, więc nie miałam możliwości śledzenia wiadomości. Na szczęście pani z sekretariatu, która jest dokładna i pilnuje wszystkich terminów, nie przeoczyła publikacji „Perspektyw”. Siedziałyśmy w pokojach obok, więc gdy zawołała, że jest nowa edycja rankingu, obie od razu sprawdziłyśmy, na który miejscu jest nasza szkoła.

Spodziewała się Pani takiego awansu?

Ewa Król: Powiem nieskromnie, że tak. Widziałam, jak solidnie pracowali uczniowie, którzy w ubiegłym roku zdawali maturę – to był super rocznik. To młodzież, która wiedziała, czego w życiu chce, po co przyszła do naszej szkoły. Widziałam też, jak ciężko pracowali nauczyciele i ile serca włożyli w przygotowanie do matury.

W ostatnich latach spotykałem się ze stwierdzeniami, że Zan w rankingu zajmuje odległe miejsca, bo taka jest specyfika tej szkoły. A tu nagle skok o 299 miejsc rok do roku. Co takiego zmieniło się w szkole, że był on możliwy?

Ewa Król: Nie było żadnej rewolucji, to po prostu wynik solidnej pracy całej społeczności szkolnej. Ale ja rankingu „Perspektyw” nie traktuję jak wyroczni, jak czyni wiele osób. Wręcz uważam go za niesprawiedliwy i nieprzystający do realiów polskiej oświaty. Nie bierze on pod uwagę ważnych czynników, na przykład tego, że egzamin maturalny z przedmiotów dodatkowych jest dla uczniów nieobowiązkowy, dlatego uwzględnianie tych wyników jest krzywdzące dla wielu szkół. Żadna szkoła poza uchodzącymi za elitarne liceami warszawskimi nie będzie w stanie zbliżyć się do czołówki, choćby stanęła na głowie. Wśród młodzieży przychodzącej do szkół w mniejszych miejscowościach trafiają się uczniowie, dla których sukcesem będzie już samo ukończenie liceum, są sytuacje, że nauczyciele zachęcają ich, żeby w ogóle przystąpili do egzaminu maturalnego, by się sprawdzić, powalczyć, spróbować. To zaniża ostateczny wynik całej szkoły. Mam też podejrzenia, że w ubiegłorocznej edycji rankingu mógł pojawić się błąd, nasza pozycja była podejrzanie daleka, ale mówię szczerze: nie miałam czasu sprawdzać, przeliczać. Wolę namawiać wszystkich, żeby to zestawienie traktować z dozą dystansu.

Jak by do rankingów nie podchodzić, skok Zana w tym zestawieniu wywołał entuzjazm i kadry pedagogicznej, i uczniów. Może to jednak zaczątek nowego trendu i wejście na ścieżkę kolejnych awansów?

Ewa Król: To jest prawdopodobne, myślę że będziemy trzymać coraz wyższy poziom. Ale mimo wszystko osobom pasjonującym się rankingami polecam inne zestawienia, uwzględniające tzw. edukacyjną wartość dodaną. Bo one oceniają skuteczność pracy edukacyjnej i pedagogicznej z młodzieżą. W takich zestawieniach Zan lokuje się wysoko, a to, czego dokonują nasi nauczyciele, zasługuje na ogromne wyróżnienie. Polecam zajrzeć na stronę portalu WaszaEdukacja lub Instytutu Badań Edukacyjnych. Tam widać wkład naszej pracy.

Myślę, że ranking „Perspektyw” stał się tak medialny, że niezależnie od argumentów rodzice i uczniowie zapewne będą analizować go w pierwszej kolejności. To co, za rok Zan wyprzedzi już „Kościucha”?

Ewa Król: (śmiech).

Ta rywalizacja w Pruszkowie zawsze była, jest i będzie.

Ewa Król: Skończyłam liceum im. Kościuszki i rywalizacji sobie nie przypominam. Dopiero gdy przyszłam do pracy do Zana dowiedziałam się, że jest jakaś forma konkurowania obu szkół. Myślę, że biorąc pod uwagę statystyki – liczbę uczniów w szkole i liczbę uczniów przystępujących do matury – oraz sposób liczenia ogólnego wskaźnika rankingu, znaczące wyprzedzenie przez nas liceum Kościuszki nie będzie możliwe. Warto wiedzieć, że ranking „Perspektyw” uwzględnia tylko uczniów wypełniających arkusze standardowe. Uczniowie mający różnego rodzaju dostosowania nie są brani pod uwagę, a właśnie oni często osiągają bardzo dobre wyniki. Jeśli ktoś naprawdę sugeruje się „Perspektywami”, proponuję przeanalizować nie tylko ostateczną tabelę, ale też wyniki matury podstawowej – tutaj mamy wskaźnik ponad 90 procent. Jest naprawdę dobry!

Artykuły, które również mogą Cię zainteresować:

REDAKCJA POLECA Mariusz Misiura - Znicz Pruszków Społeczeństwo

Mariusz Misiura: jestem bardzo szczęśliwy w Pruszkowie

Marcin RAJCHEMBA

Zdobywał szlify w Niemczech i w akademii piłkarskiej Realu Madryt. Do polskiej piłki chce tchnąć ducha nowoczesnych, zachodnich technik szkoleniowych. Redakcja portalu zpruszkowa.pl wybrała go Pruszkowskim Człowiekiem Roku 2023, choć zanim do tego doszło, kibice Znicza Pruszków zdążyli okrzyknąć go cudotwórcą. Poznajmy Mariusza Misiurę - trenera MKS Znicz Pruszków!