Logo facebook - Ikona Logo instagram - Ikona Logo youtube - Ikona Logo spotify - Ikona
zpruszkowa.pl logo

Dyscyplinarki dla pruszkowskich policjantów?

Konstanty CHODKOWSKI
RPO domaga się „dyscyplinarek” dla pruszkowskich policjantów. Sprawa dotyczy zatrzymania członków Związku Zawodowego Inicjatywa Pracownicza jadących na demonstrację Strajku Kobiet w Warszawie.
Zatrzymani Przez Policje.jpg
Ilustracja: Zatrzymani Przez Policje.jpg

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar twierdzi, że funkcjonariusze z Komendy Powiatowej w Pruszkowie naruszyli zasady dyscypliny służbowej. Podstawą takiego stwierdzenia jest postanowienie Sądu Rejonowego w Pruszkowie wydane w styczniu bieżącego roku. Sąd potwierdził, że działania policjantów były “nielegalne, bezzasadne i nieprawidłowe“.

Sama sprawa miała miejsce w październiku 2020 r. kiedy działacze ZZ Inicjatywa Pracownicza jechali do Warszawy protestować przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji. Aktywiści jechali przebiegającą przez Pruszków autostradą A2. Podczas drogi byli kilkukrotnie zatrzymywanie przez policję. W pobliżu Pruszkowa funkcjonariusze zatrzymali samochody, którymi przemieszczali się związkowcy. „Za trzecim razem drogówka wezwała posiłki, które dokonały interwencji. Wyciągnęli nas z auta, skuli nas za plecami i w taki sposób przewieźli do komendy w Pruszkowie. […] W komendzie policji czynności były prowadzone, tak jakbyśmy byli zatrzymani za jakiś czyn przestępczy. Ostatecznie wypuścili nas bez żadnego papierka, bez protokołu zatrzymania, tak jakby tego w ogóle nie było. Nie podali żadnej podstawy ani przyczyny.” – opowiadała portalowi tvn24.pl jedna z zatrzymanych.

Policjanci uzasadniali swoją interwencję zawiadomieniem, które otrzymali. Zawierało ono informacje zgodnie z którymi na protesty do Warszawy miała zmierzać grupa osób mająca na celu zakłócenie ich przebiegu. Funkcjonariusze twierdzili także, że czynności wykonane w stosunku do zatrzymanych działaczy nie były „zatrzymaniem” w rozumieniu przepisów prawa.

Ze stanowiskiem tym nie zgodzili się aktywiści i RPO. Związkowcy zażalili czynności policjantów do sądu. Zaś Rzecznik wystąpił z żądaniem złożenia wyjaśnień w sprawie. RPO w swoim wystąpieniu zwracał uwagę na nieproporcjonalność działań policji, brak respektowania gwarancji procesowych przysługujących zatrzymanym i ingerencję w konstytucyjne prawa jednostki.

Ponieważ wątpliwości Rzecznika potwierdził prawomocnie pruszkowski Sąd Rejonowy, Adam Bodnar domaga się wszczęcia postępowań dyscyplinarnych wobec policjantów, którzy przeprowadzili październikową “interwencję”. RPO podkreśla, że zgodnie z ustawą o policji funkcjonariusze powinni szanować godność ludzką i prawa człowieka.

Artykuły, które również mogą Cię zainteresować:

Nocne Zakupy. Fot. Freepik.com Społeczeństwo

Nocna prohibicja w Pruszkowie – dziś głosowanie radnych. Wbrew wynikom konsultacji społecznych rezultat nie jest przesądzony

Sławomir BUKOWSKI

Blisko 75 proc. Pruszkowian – uczestników konsultacji – opowiedziało za wprowadzeniem nocnych ograniczeń w sprzedaży alkoholu w sklepach. Duża część radnych jest jednak niezdecydowana. Jeśli pomysł upadnie, Pruszków może wkrótce stać się celem nocnej turystyki alkoholowej dla mieszkańców Warszawy.

Dotacje Polityka

Piotr Bąk obiecał staroście 428 tys. zł, przekaże tylko 321 tys. Czy spór dwóch polityków KO dobiegnie kiedyś końca?

Sławomir BUKOWSKI

W historii konfliktu pomiędzy starostą Ejssymontem a prezydentem Bąkiem było już tyle zwrotów akcji, że dziś mało kto orientuje się, o co właściwie obu samorządowcom chodzi. Nawet wysokość rozliczeń między miastem a powiatem jest trudna do zrozumienia. Jedno wydaje się pewne: obaj politycy – z tej samej partii! – nie potrafią ze sobą negocjować.

W Obronie Lasów Ekologia i Środowisko

Piotr Bąk staje w obronie przyrody. „Zdrowy, żywy las jest kapitałem, którego nie sposób przeliczyć na metry sześcienne drewna”

Sławomir BUKOWSKI

Prezydent Pruszkowa przesłał Lasom Państwowym swoje stanowisko, w którym wyraża poparcie dla inicjatyw mających na celu ochronę Lasu Komorowskiego i Lasu Chlebowskiego przed wycinką. Podobnie jak samorządowcy z Michałowic i Podkowy Leśnej domaga się rezygnacji z prowadzenia w nich intensywnej gospodarki.