Logo facebook - Ikona Logo instagram - Ikona Logo youtube - Ikona Logo spotify - Ikona
zpruszkowa.pl logo

Dlaczego w miastach jest coraz więcej dzików?

Jan OCHNIO
Wizyty dzików w miastach przestają kogokolwiek dziwić. Gorzej, jeżeli przeradzają się w sytuacje zagrażające mieszkańcom lub ich zwierzętom. Co stanowi prawdziwe źródło tego problemu?
Dzików w Polsce, w brew obiegowej opinii, jest coraz mniej.
Ilustracja: Dzików w Polsce, w brew obiegowej opinii, jest coraz mniej.

Mieszkańcami powiatu pruszkowskiego wstrząsnęło nagranie z Brwinowa, na którym dziki atakują psa, niestety z tragicznym skutkiem. Reakcje mieszkańców są pełne współczucia, ale również złości. Nie na dziki, ale na władze, które z problematycznymi wizytami mają „nic nie robić”.

O problemie dzików w Brwinowie pisaliśmy na naszych łamach przed rokiem. Już wtedy burmistrz Arkadiusz Kosiński mówił, że gmina ma do pewnego stopnia „związane ręce”. Chodzi nie tylko o brak możliwości podjęcia samodzielnej decyzji w sprawie np. odstrzału, ale również brak możliwości jego finansowania. W poście, który burmistrz Brwinowa opublikował po ostatnich wydarzeniach, dowiadujemy się nieco więcej na ten temat.

Zgodnie z prawem, zwierzęta łowne w stanie wolnym, jako dobro ogólnonarodowe, należą do Skarbu Państwa. Ustawa Prawo łowieckie z 1995 roku doprecyzowuje również, kto może wydać zezwolenie na ich odstrzał. Zgodnie z art. 45 ust. 3 wspomnianej ustawy, może to być Starosta w porozumieniu z Polskim Związkiem Łowieckim. Warunkiem jest szczególne zagrożenie prawidłowego funkcjonowania obiektów produkcyjnych i użyteczności publicznej.

Powołując się na wspomniany artykuł, Gmina Brwinów zwróciła się do Starosty Pruszkowskiego o pozwolenie na odstrzał redukcyjny dzików. Starosta wydał pozwolenie na odstrzał 30 dzików w nieprzekraczalnym terminie do 31 grudnia 2025 r.

Jak pisze Burmistrz Kosiński, gminie udało się odstrzelić 16 dzików, a problem chwilowo ucichł. Nie na długo. Wizyty dzików ponownie zaczęły się nasilać, dlatego pod koniec stycznia tego roku gmina ponownie zwróciła się do Starosty o pozwolenie na odstrzał redukcyjny. Pozwolenie ponownie otrzymała - na odstrzał 30 dzików do końca 2026 roku.

Czy gmina nie może, zamiast odstrzału, wywozić dziki do innych siedlisk, położonych dalej od miast? Na drodze ku temu rozwiązaniu stoi ASF, czyli afrykański pomór świń, choroba rozprzestrzeniająca się wśród świń i dzików. Powiat Pruszkowski znajduje się w strefie objętej ograniczeniami I, w której zabronione jest przemieszczanie żywych dzików. Oznacza to, że nie jest możliwe dokonywanie odłowu dzików i wywożenie ich na inne tereny. 

Co było pierwsze? Dzik czy...?

Intuicyjnie można dojść do wniosku, że więcej wizyt dzików w mieście wynika z wzrostu populacji dzika. Nim zajrzymy do danych, zastanówmy się, kogo jest więcej - dzików czy może… miasta? W komentarzach pod postami dotyczącymi wizyt dzików co jakiś czas padają słowa „kiedyś czegoś takiego nie było”. Ciężko się z tym nie zgodzić. Kiedyś nasz region wyglądał zgoła inaczej. Jeżeli sama pamięć nie wystarczy, warto posłużyć się chociażby archiwum zdjęć satelitarnych Google. Tam, gdzie kiedyś były ciągnące się po horyzont pola, mamy ciągnące się po horyzont magazyny. Obok polnych dróżek wyrosły natomiast łanowe osiedla. Zdarza się również (niestety rzadko), że rozrost ma charakter planowy. Skutek jest jednak ten sam - miasta jest więcej, a naturalnych siedlisk dla dzików coraz mniej.

Warszawa w roku 2002 i 2025 [źródło: Google Earth]

Problem zmniejszania powierzchni siedlisk automatycznie przekłada się na problem braku przestrzeni na polowania. Zgodnie z prawem, odstrzał może odbywać się co najmniej 150 metrów od zabudowy mieszkalnej. Czy dzisiaj, nie tylko w Brwinowie, ale w całym powiecie pruszkowskim, jesteśmy w stanie znaleźć taką przestrzeń? Deweloperzy budujący osiedla w szczerym polu  i samorządowcy wydający zgodę na chaos urbanistyczny zrobili wszystko, aby nam się nie udało.

To nie wszystko. Przenieśmy się na moment na Słowację. W ostatnich latach raportuje się tam coraz więcej ataków niedźwiedzi na ludzi. Niedźwiedzie stały się agresywniejsze i jest ich więcej? Nic bardziej mylnego! Dzisiaj każdy atak jest udokumentowany i zgłaszany, a często również opublikowany w mediach społecznościowych. Wracamy więc do pytania - kogo tak naprawdę jest więcej? Wizyt dzików czy… informacji o wizytach dzików?

Dzików natomiast jest nie coraz więcej, ale coraz mniej. Przynajmniej według Głównego Urzędu Statystycznego. W ostatnich 10 latach populacja dzików zmniejszyła się z blisko 265 tys. do 60 tys. sztuk. Problem jednak w tym, że dane te nie obejmują miast. Rzeczywista liczba może być zatem większa. O ile? Nie wiadomo, ponieważ miasta nie mają skutecznych metod monitorowania populacji dzików na swoim terenie.

W Podkowie Leśnej, Brwinowie, Milanówku i okolicach takie obrazki od lat już nikogo nie dziwią. Dziki są wszędzie,...

Opublikowany przez Facet i kuchnia Środa, 8 kwietnia 2026

Według Michała Żmihorskiego z Instytutu Biologii Ssaków Polskiej Akademii Nauk w Białowieży, problemy z obecnością dzików w miastach mogą wynikać z ich odstrzału w ramach walki z ASF. Według eksperta dziki nauczyły się, że miasto jest bezpieczne, bo pozbawione polowań.

Czy dzik jest w jakikolwiek sposób pożytecznym zwierzęciem? Okazuje się, że tak. Ryjąc w ziemi, spulchnia i napowietrza glebę. Rozsiewa nasiona i rozprzestrzenia pędy roślin, zjada larwy i poczwarki owadów, gryzonie, padlinę, a także chore ssaki i ptaki. Słowem - dzik dba o las. Niestety w środowisku miejskim nie może już się wykazać.

Źródeł problemu z wizytami dzików w mieście jest wiele i niektóre wydają się permanentne (jak budowa osiedli w szczerym polu), a działania gminy mogą mieć jedynie ograniczony zasięg. Należy zatem pamiętać, by pozostać czujnym i zadbać o bezpieczeństwo swoje oraz innych. Informowanie służb oraz siebie nawzajem za pośrednictwem mediów społecznościowych jest pierwszym krokiem. Dzik może nie jest tak dziki i zły jak u Brzechwy, jednak kły naprawdę ma ostre i bliskie spotkanie z nimi może zakończyć się tragicznie.

Podobnie jak przed rokiem, dzielimy się z państwem garścią wskazówek, jak postępować, gdy napotkamy na swojej drodze dzika:
– Zachowaj spokój – gwałtowne ruchy mogą sprowokować dzika do ataku. Nie biegnij i nie machaj rękami.
– Nie podchodź – jeśli zobaczysz dzika z daleka, nie próbuj zbliżać się do niego, nawet jeśli wydaje się spokojny. Dotyczy to szczególnie sytuacji, gdy widzisz młode dziki – locha może być bardzo agresywna, broniąc swoich młodych.
– Wycofaj się powoli – Najlepiej oddalać się spokojnym, cichym krokiem, nie odwracając się plecami do zwierzęcia. Obserwuj dzika, ale nie patrz mu bezpośrednio w oczy.
– Szukaj schronienia – Jeśli masz taką możliwość, schowaj się za drzewem, na podwyższeniu (np. na skarpie, dużym kamieniu) lub wejdź na jakąś wysokość, gdzie dzik nie będzie w stanie się dostać.
– Nie prowokuj dzików – Unikaj głośnych dźwięków, takich jak krzyki czy klaskanie, ponieważ mogą one wywołać agresję.

Podczas spacerów z psem, zwłaszcza w lasach, na łąkach czy innych terenach naturalnych, gdzie mogą przebywać dziki, nigdy nie spuszczaj psa ze smyczy, jeśli nie znasz dobrze terenu. Dziki często przebywają w gęstych krzakach i mogą być niewidoczne, a pies, instynktownie goniąc zapach, może zbliżyć się do nich, nieświadomie prowokując zwierzęta do ataku. Atak dzika może być bardzo niebezpieczny – dzik potrafi ugodzić czworonoga swoją szablą (ostrą krawędzią kła), co może prowadzić do poważnych obrażeń, a nawet śmierci psa.

Artykuły, które również mogą Cię zainteresować:

REDAKCJA POLECA
31 marca kończy się umowa dzierżawy budynku przy ul. Stanisława 30 w Pruszkowie. Fot.: Google Street View/KnowYourMeme.com Gospodarka Komunalna

Nie ma i nie będzie - władze Pruszkowa wycofały się z planów otwarcia świetlicy przy ul. Stanisława 30

Konstanty CHODKOWSKI

To już pewne. Plan otwarcia świetlicy środowiskowej w budynku przy ul. Stanisława 30 trafia do śmietnika. Obiekt dzierżawiony przez miasto od 1 stycznia 2025 roku wraca pod zarząd Pruszkowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej z początkiem kwietnia. Nieruchomość miała służyć mieszkańcom pruszkowskiej Ostoi.