[#DebataZPruszkowa] Czy Pruszków potrzebuje autobusu do Warszawy?

(108)

Przyszedł czas na podsumowanie debaty, która od czwartku do poniedziałku toczyła się na naszej facebook’owej stronie “Jestem z Pruszkowa“. Co nasi czytelnicy sądzą na temat linii autobusowej łączącej Pruszków z Warszawą?

Przyszedł czas na drugą odsłonę cyklu #DebataZPruszkowa. Jest to cykl publikacji na portalu zpruszkowa.pl, który opieramy na komentarzach i opiniach naszych czytelników. Na czym polega cała zabawa? To proste – my podrzucamy temat, a Wy zabieracie głos na naszej stronie na Facebooku. Debatę rozstrzygamy głosowaniem w ankiecie (również na Facebooku). Najciekawsze komentarze, wraz z wynikiem głosowania, publikujemy na blogu.

Kolejnym tematem, który poruszyliśmy, jest powstanie linii autobusowej łączącej Pruszków z Warszawą (sekcesor linii ZP). Czy ta linia jest potrzebna naszemu miastu? Oto najciekawsze argumenty, które znaleźliśmy w komentarzach na Facebooku.

🚌 CZY PRUSZKÓW POTRZEBUJE AUTOBUSU DO WARSZAWY? 🚌Po wtorkowym posiedzeniu doraźnej komisji ds. rozwiązywania problemów…

Opublikowany przez Jestem z Pruszkowa Czwartek, 17 października 2019

🚍 Tak, Pruszków potrzebuje autobusu do Warszawy.

Jak zauważył jeden z naszych czytelników, w dobie codziennych spóźnień, zmian rozkładów, postojów i remontów na kolei autobus jest o wiele bardziej niezawodny, bo nawet w przypadku remontu drogowego, ustalany jest szybki i sprawny objazd.

Linia autobusowa z Pruszkowa do Warszawy to także, według naszych czytelników, o wiele wygodniejsza podróż dla pruszkowiaków pracujących na Służewcu. Przesiadka na przystanku Łopuszańska jest w tym wypadku dla wielu osób ogromnym udogodnieniem.

Według naszej czytelniczki, autobus do Warszawy ma nie tyle być zupełną alternatywą dla linii kolejowych, co udogodnieniem dla tej części mieszkańców, która ma problemy z pokonaniem schodów prowadzących na peron lub z przesiadkami. Niskopodłogowy autobus jest w tym wypadku zbawieniem dla np. emerytów czy rodziców z wózkami.

Wielu naszych czytelników uważa ponadto, że wprowadzenie linii autobusowej do Warszawy pomoże zbadać faktyczne potrzeby mieszkańców, co później pomoże w jej ulepszaniu.

🚫 Nie, Pruszków nie potrzebuje autobusu do Warszawy.

Argumentów przeciwko było zdecydowanie więcej niż “za”, to należy zauważyć na początek. Najczęściej pojawiającym się wśród naszych czytelników jest taki, że w obecnej postaci (kursy tylko od poniedziałku do piątku z częstotliwością ok 40 minut) linia autobusowa do Warszawy jest nie do przyjęcia.

Jedna z naszych czytelniczek uważa, że Pruszków nie potrzebuje autobusu do Warszawy, natomiast zamiast niego miasto powinno w dalszym ciągu finansować dopłaty do biletów dla mieszkańców.

Silnym argumentem “przeciw” jest fakt, że wraz z końcem remontu linii średnicowej zlikwidowano bus pasy wzdłuż Alei Jerozolimskich, co może skutkować ogromnymi spóźnieniami autobusów wynikającymi ze stania w korkach w godzinach szczytu.

Jak celnie zauważył jeden z naszych czytelników, autobus (z racji posiadania silnika spalinowego) jest o wiele mniej ekologiczny od kolei. Dodając do tego wspomniane wcześniej korki, ilość spalin produkowanych przez autobusy znacząco wzrasta.

Na koniec warto przytoczyć bardzo długi i merytoryczny komentarz legendarnego już Pawła Michała:

„ Ja, z racji bycia “przeciw” uargumentuję to odnosząc się do argumentów “za” opisanych w artykule 😉

1. “Linia do Warszawy to ważne wsparcie dla kolei…” – tak. Ale nie w przypadku jednego kursu na godzinę. Nie w przypadku gdy na Alejach nie ma już buspasów jak to było za czasów wielkiego remontu na kolei. Ponadto autobusy również są awaryjne, stoją w korkach, psują się, biorą udział w zdarzeniach drogowych. Czy to jest częściej czy rzadziej niż kolej – ciężko powiedzieć. Ale na pewno nie jest to transport bezawaryjny i niezawodny.

2. “Pruszków jest jedynym miastem pod Warszawą, które nie ma linii autobusowej do stolicy.” – ale jest też jedynym, które ma dwie niezależne od siebie linie kolejowe. I jednym z kilku gdzie dojeżdża SKM. Argument całkowicie niemerytoryczny.

3. “Autobus będzie świetnym środkiem transportu dla setek osób dojeżdżających do pracy w Mordorze” – dziś takim środkiem transportu jest WKD. Wysiadając na przystanku Raków tak samo można wsiąść do 189 i 401.

4. “Pruszków się rozrasta. Mieszkańców przybywa.” – to prawda. Jednak w tym kontekście władze powinny skupić się przede wszystkim na zapewnieniu mieszkańcom właściwej infrastrkutury. Drogowej, oświatowej, zdrowotnej, rekreacyjnej. To powinno być priorytetem. W końcu chodzi nam o to by Pruszków się rozwijał.

5. “Kursy będą rzadko, co około 40 minut, ale mając linię można z czasem ją modyfikować” – a niby dlaczego po prostu nie można od razu uruchomić funkcjonalnej linii? Czemu najpierw musi być linia bezsensowna i dopiero potem negocjacja linii sensownej? Nie rozumiem tej logiki. Każda linia 7xx najpierw jeździła raz na godzinę a potem dopiero była dogęszczana?

6.”Postulaty uruchomienia linii ZTM do Warszawy pojawiają się od kilkudziesięciu lat.” – przykładowo mieszkańcy Piastowa od kilkudziesięciu lat postulują o budowę basenu. To nic, że w promieniu 5km od Piastowa są trzy baseny – oni postulują. To tylko potwierdza regułę, że postulaty mieszkańców nie zawsze są logiczne i sensowne.

7. “Ale Pruszków to bogate miasto, stać nas było na stumilionowy wydatek na Centrum Dziedzictwa Kulturowego” – zastanawiam się kiedy przeczytam, że budynek CDK kosztował miliard??? Realny koszt to trochę ponad 70 milionów, czyli dużo, ale jednocześnie o wiele mniej niż 100 milionów. Poza tym czy z faktu, że kogoś (w tym przypadku miasto) stać na coś drogiego to oznacza, że może wydawać pieniądze w sposób nietrafiony? Argument niemerytoryczny.

8. “Inwestycje w transport zbiorowy mają niebagatelne znaczenie ekologiczne.” – tak. Ale transportem ekologicznym jest transport kolejowy, który jest bezemisyjny. Autobusy nie mają nic wspólnego z ekologią. Nie ma też co oczekiwać, że utworzenie linii kursującej tak rzadko i po trasie dublującej już istniejące połączenia kolejowe spowoduje nagłe porzucenie aut przez mieszkańców Pruszkowa na rzecz zbiorkomu.

9. “Korzystanie z transportu zbiorowego to realne oszczędności dla mieszkańców.” – tak naprawdę to za oszczędności mieszkańców płaci miasto w postaci danin dla ZTM. A skoro płaci miasto to tak naprawdę płacą mieszkańcy. Im więcej pieniędzy dopłaci miasto ludziom do biletów tym mniej wyda na coś innego. A przypominam, że nie wszyscy mieszkańcy mają kartę ZTM, śmiem stwierdzić, że większość jej nie ma.

10. “Radni w znakomitej większości nie korzystają z autobusów i w ogóle z komunikacji miejskiej.” – typowy, chamski, szufladkujący tekst. Radni mają głosować na “tak” bo jak nie to mają za nic mieszkańców i są niedojrzali. I od razu teza – radni są oderwani od rzeczywistości bo nie jeżdżą komunikacją miejską. A pan prezydent jeździ? Zastępcy? Może to ich pomysły co do komunikacji są oderwane od rzeczywistości???

Podsumowanie – nie przekonuje mnie żaden argument “za” wskazany w tym artykule, a punkty 7. i 10. wręcz mnie wzburzyły. ”

🗳️ Wyniki ankiety

W sobotę, po zakończonej debacie, na naszej facebook’owej stronie “Jestem z Pruszkowa” stworzyliśmy ankietę, by ostatecznie przekonać się, ile procent mieszkańców jest “za” stworzeniem linii autobusowej do Warszawy. Jej wyniki są następujące:

Ilość uczestników ankiety: 150

✔️ Ilość osób na “tak”: 106 (71%)

❌ Ilość osób na “nie”: 44 (29%)

Wynik jasno pokazuje, że mieszkańcy Pruszkowa (a przynajmniej ci z nich, którzy czytują zpruszkowa.pl) chcieliby, żeby miasto uruchomiło linię autobusową do Warszawy.

🧐 Opinie redaktorów

Jako że nasza redakcja również składa się z mieszkańców Pruszkowa, pozwalamy sobie zamieścić także i nasze komentarze w tej sprawie. Co na temat autobusu do Warszawy sądzą redaktorzy zpruszkowa.pl?

Sławomir Bukowski (✔️)

W europejskich miastach samochody stają się niemodne
Argumentów na „tak” przytaczano już dziesiątki. Że Pruszków jest jedynym miastem spod Warszawy bez podmiejskiej linii ZTM (mały Piastów ma aż dwie), że potrzebny jest support dla ciągle niewydolnej kolei, że miasto szybko się rozrasta i mieszkańców przybywa, że trzeba za wszelką cenę rozbudowywać siatkę międzygminnych połączeń autobusowych. Ale ja dodam jeszcze jeden argument: w takim kierunku idzie cała Europa. Liczące się miasta przestają inwestować w rozbudowę dróg i parkingów i stawiają na rozwój transportu zbiorowego. Na ulicach malują buspasy. Wprowadzają zieloną falę dla autobusów i tramwajów. Dopłacają pasażerom do biletów okresowych. Promują komunikację publiczną jako jedyne skuteczne remedium na korki i zanieczyszczenie spalinami. Samochody stają się passe. Jeśli już ktoś bardzo potrzebuje auta, niech skorzysta z wypożyczalni, na godziny. Za to rower miejski? W każdej chwili, bardzo tanio i przez cały rok. Autobus? Proszę bardzo – cichy, elektryczny, niskopodłogowy, klimatyzowany, z wi-fi i gniazdkami USB, żeby sobie podładować komórkę.
Ja na co dzień po Pruszkowie i Warszawie poruszam się wyłącznie komunikacją. Nigdy nie spóźniam się na umówione spotkania, nie muszę krążyć szukając miejsca do parkowania. Mój miesięczny koszt codziennych podróży po Pruszkowie i całej stołecznej aglomeracji to jedynie 120 zł. Jest jakiś samochodziarz, który jeździ tyle co ja i płaci mniej?
Dlatego poproszę o autobus do Warszawy.

Konstanty Chodkowski (❌)

Z Pruszkowa do Warszawy można dostać się kolejką WKD, pociągiem SKM lub KM oraz przynajmniej trzema szybkimi trasami samochodowymi – autostradą na Wolę, Muranów lub nawet na Targówek, Al. Jerozolimskimi w kierunku Włoch, Ochoty i Śródmieścia oraz obwodnicą w stronę lotniska i dalej Ursynowa. Jeśli przejedziemy po mapie palcem zataczając okrąg wokół Warszawy, zorientujemy się, że żadna podwarszawska miejscowość nie jest nawet w połowie tak dobrze skomunikowana ze stolicą, jak Pruszków. Być może wiele osób nie zgodzi się z tym twierdzeniem, lecz ja nie uważam, że dojazd z Pruszkowa do Warszawy stanowi problem. A już na pewno nie jest on poważny na tyle, aby inwestować w jego rozwiązanie kolejne miliony złotych.

Jakub Dorosz (❌)

Kiedy po Pruszkowie śmigały autobusy linii ZP, ZB i ZG od razu przyszło mi do głowy, że ich odejściu będzie towarzyszył płacz mieszkańców Pruszkowa. Czas dojazdu do centrum Warszawy był bardzo zbliżony do tego osiąganego przy użyciu pociągów. Nie trzeba było biegać do stacji PKP w deszczu lub śniegu. Wraz z otwarciem linii kolejowej, któremu towarzyszyły liczne perypetie pojawiła się tęsknota za autobusem. Stała się ona pułapką (jak się potem okazało) na kandydatów na prezydenta miasta. Autobus mimo wielu wygód okazuje się w praktyce przedsięwzięciem nieekonomicznym. Rachunek finansowy przekreśla realizację tego projektu zwłaszcza, że wariant który może zostać wdrożony jest fantomem względem tego co oferowała np. linia ZP. Uważam, że na obecnych warunkach oferowanych przez ZTM i prezentowanych opinii publicznej kosztach należy zaniechać tego przedsięwzięcia. Jest ono po prostu nieopłacalne. Te same pieniądze można przeznaczyć na lepszą organizację komunikację wewnątrzmiejskiej lub dofinansowanie II strefy ZTM na WKD.

Jasiek Ochnio (❌)

Przez rok byłem uczniem warszawskiego liceum, później usłyszałem o remoncie kolei i ze szkoły zrezygnowałem (nie żałuję, kościuch wymiata). Miałem niestety tę nieprzyjemność kilka razy jechać do Warszawy legendarną linią ZP. Co z tego, że do najbliższego przystanku mam 100 metrów, kiedy autobus niemalże rozpada się podczas jazdy, kierowca jedynie sugeruje się przepisami ruchu drogowego, a hałas sprawia, że wysiadając na zachodniej mam przez kolejne 30 minut szum w uszach? Dywersyfikacja komunikacji i rozwój – pewnie, ale tylko z głową. Nie ma znaczenia ilość kursów w ciągu dnia albo to, czy autobus jeździ w niedzielę, czy nie. Dopóki linię będą obsługiwać stare graty, jakimi są Scanie z PKS Grodzisk Mazowiecki, dopóty jej istnienie nie będzie miało żadnego sensu.

Do zobaczenia w toku następnej debaty!

“Jakiekolwiek opinie zawarte w artykule są osobistymi poglądami jego autora i nie odzwierciedlają opinii innych autorów bloga zpruszkowa.pl ani opinii wydawcy bloga zpruszkowa.pl. Polityka wydawcy wymaga kategorycznie od autorów, by nie używali określeń zniesławiających, nie naruszali ani nie zezwalali na naruszanie praw autorskich ani jakichkolwiek innych regulacji prawnych korzystając z bloga zpruszkowa.pl. Jakiekolwiek publikacje sprzeczne z polityką wydawcy stanowią przekroczenie zakresu uprawnień autora publikacji. Wydawca nie bierze odpowiedzialności za tego typu publikacje, a autor będzie osobiście ponosić odpowiedzialność za powstałe w wyniku jego publikacji szkody i zobowiązania.”

Jasiek Ochnio

Reżyser, scenarzysta, pisarz, w wolnych chwilach dziennikarz. Pruszkowiak od małego. Absolwent LO im. Tadeusza Kościuszki.

PROFIL REDAKTORA