Czy Znicz Pruszków się utrzyma? Będzie ciężko, ale walczyć trzeba do samego końca!
![Znicz Pruszków - Odra Opole [źródło: Adam81w / CC-BY-SA-3.0; facebook.com/MKSzniczPr]](https://api.zpruszkowa.pl/assets/46d6b243-48b8-4c0a-9fa8-e6910a356133/Projekt%20bez%20nazwy%20(8).jpg?key=full-jpg)
Po opisywanej "ścieżce" zdrowia nadeszło spotkanie z Odrą Opole. Drużyna sąsiadowała w tabeli ze Zniczem, chociaż miała kilka punktów na koncie więcej. Niedzielne, słoneczne południe. Aura zdecydowanie odmienna od poprzednich meczów i zimowej scenerii. Słońce zdawało się także wstawać dla Znicza, szczególnie po pierwszych 45 minutach. Najpierw szybka bramka za sprawą walczącego o wykończenie dośrodkowania Krystiana Tabary. Tuż przed przerwą gol na 2:0 autorstwa niezastąpionego Radka Majewskiego. Wcześniej VAR-owany możliwy rzut karny dla żółto-czerwonych po dynamicznym wejściu w pole karne nowego zawodnika, Juzvaka. 2:0? Niebezpieczny wynik jak mawiał klasyk.
Po przerwie coś się zacięło, w drugiej połowie Znicz dopadła niemoc. Szybka bramka kontaktowa dla gości brzydko zapachniała. Wyrównanie nadeszło w 72', jednak to nie koniec. Decydujący cios, można powiedzieć prosto w serca kibiców zgromadzonych przy ul. Bohaterów Warszawy 4, Odra zadała na początku doliczonego czasu gry. 2:3, nastała cisza. Chwilę chwały przeżywał były zawodnik Znicza, Filip Kędzia, który był paskudnie lżony przez jednego z fanów przez praktycznie całe spotkanie. W jakim celu? Ciężko stwierdzić, wszak Filip oddał dla Znicza mnóstwo zdrowia i serducha, będąc filarem obrony rewelacyjnych drużyn trenerów Misiury i Szoki.
Znicz po takim ciosie kolejnych punktów musiał poszukać w Siedlcach. Jeżeli wciągnąć jeszcze kogoś na dół do tej "kotłowaniny" w okolicach kreski oznaczającej spadek, to właśnie Pogoń. W składzie Znicza nastąpiło kilka zmian, ale najważniejsza zapewne w bramce. Powrócił do niej Piotrek Misztal. Pierwsza połowa przyniosła szansę dla obydwu drużyn, jednak zakończyła się bezbramkowym remisem. W drugiej połowie kolejnych swoich szans Znicz nie wykorzystał, a jak wiemy - te potrafią i lubią się zemścić. Cios nadszedł w 74' i komplet punktów pozostał w Siedlcach.

Patrzymy na wyżej załączoną tabele i widzimy, że sytuacja Znicza Pruszków jest bardzo ciężka. W strefie spadkowej i tuż nad kreską widzimy cztery zespoły, którym do drużyn wyżej w tabeli brakuje już 10 punktów lub więcej. Pamiętać należy także o gorszym bilansie bezpośrednim między Zniczem a Stalą Mielec (czkawką może odbić się tych 5 straconych goli w rundzie jesiennej na własnym stadionie).
Co pozostaje? Walczyć do końca! Już w piątek o 18:00 do Pruszkowa przyjeżdża Stal Rzeszów, następnie pruszkowianie udadzą się na wyjazd do Tychów. Każdy punkt trzeba wyrywać i wyszarpywać do samego końca. Pamietajmy także o tym, że same występy Znicza na zapleczu Ekstraklasy to jest duża sprawa. Ewentualny spadek do 2 ligi nie oznacza końca świata. W strukturach klubowych są aż dwie drużyny rywalizujące w Centralnej Lidze Juniorów (U15 i U19). Rezerwy zaczęły rundę V ligi od wygranej. Są następcy, jest młodzież, jest z czego budować. Będzie dobrze pruszkowiacy! Piątkowe popołudnie to dobry pomysł na wizytę przy ul. Bohaterów Warszawy 4. Bilety oczywiście już w sprzedaży.

.jpg?key=thumbnail-jpg)

