Mijający rok nie przebiegał zgodnie z oczekiwaniami magistratu. Uchwalony w lutym budżet znacząco różnił się od projektu przedstawionego w grudniu 2021 r. przez Prezydenta Pawła Makucha. Radni wyrzucili z katalogu planowanych inwestycji tzw. „dechy” w Parku Kościuszki i wodny plac zabaw w Parku Potulickich.

Mimo tego jednak, prezydentom nie zabrakło powodów, by móc zaliczyć ostatnie 12 miesięcy na plus. Realizowanym w ostatnim czasie działaniom magistratu towarzyszyły rozmaite kontrowersje. Nie utrwaliły się one jednak w pamięci pruszkowskiej opinii publicznej. Ekipa Pawła Makucha może coraz pewniejszymi krokami zmierzać do wyborów samorządowych w 2023 r.

Doskonałym przykładem takiego działania jest remont ulicy Działkowej. Formalnie inwestycja ta była finansowana jeszcze z budżetu na 2020 r., ale została oddana mieszkańcom realnie w 2021 roku. Pawłowi Makuchowi i Konradowi Sipierze udało się rozwiązać istotny problem komunikacyjny miasta. Jakość wykonania drogi i chodników jest bez zarzutów, wyraźnie poprawiła się też estetyka jej otoczenia, wykonano liczne nasadzenia krzewów i innych roślin.

Na remoncie ulicy Działkowej cieniem położył się spór o rozliczenie dotacji otrzymanej na ten cel z gminy Brwinów. Arkadiusz Kosiński zarzucił władzom Pruszkowa, że te błędnie rozliczyły przekazane im środki. Sąsiednia gmina próbowała odzyskać należność na drodze administracyjnej, jednak Samorządowe Kolegium Odwoławcze nakazało skierować sprawę do sądu cywilnego.

Pruszkowscy radni z kolei postanowili nie eksploatować tego wątku sprawy. Problem był zaledwie nampomknięty na kilku posiedzeniach jednak nikt z radnych nie zdecydował się na jego szczegółowe przebadanie. W wyniku słabej reakcji rajców na trudności napotykane przez magistrat, remont ulicy Działkowej będzie uchodził za jeden z największych sukcesów Pawła Makucha w 2021 r. 

Podobnie rzecz się ma z budową placu zabaw w Parku Kościuszki - inwestycją z budżetu na 2020 r., zrealizowaną w 2021 r. Największa związana z nią kontrowersja, to kolosalny budżet w wysokości 6 mln złotych. Nowy plac zabaw może uchodzić za jeden z najdroższych w Polsce. Ponadto, jego budowa wiązała się z licznymi aneksami wydłużającymi termin realizacji obiektu oraz poszerzającymi zakres robót.

Pomimo tych faktów, radni nawet nie próbowali podjąć rzuconej rękawicy. Na forum Rady nie przetoczyła się szersza debata nad gospodarnością i celowością tej inwestycji. Jedynie Stowarzyszenie "Za Pruszków!" zwracało uwagę na nieprawidłowości. Organizacja za pośrednictwem Rady skierowała sprawę do Urzędu Zamówień Publicznych, by ten skontrolował prawidłowość działań magistratu. 

Wiele emocji wzbudził sprawa dokapitalizowania CKiS sp. z o.o. Władze spółki wraz z magistratem upierają się, że rozbieżności pomiędzy wartością kapitału zakładowego spółki wpisaną do rejestru sądowego i jej realną wartością są „znaczne”. Oznacza to, że miasto (jako jedyny wspólnik) jest na mocy przepisów kodeksu spółek handlowych zobowiązane do wyrównania tej różnicy.

Ekipa Pawła Makuch zaangażowała wiele sił i środków, by wykazać niekompetencje ekipy Jana Starzyńskiego w procesie zakładania spółki m.in. angażując kolejnych prawników, by doprowadzić do dopłacenia spółce 5 mln zł.

Jak dotąd radni nie potrafili w przekonujący sposób przekazać opinii publicznej dlaczego roszczenia CKiS sp. z o.o. są bezzasadne. Co ciekawe, radni (przede wszystkim radni SPP) nie próbowali przekonywać opinii publicznej do zasadności funkcjonowania spółki i niezasadności zarzutów Pawła Makucha. Jedynie Karol Chlebiński wspomina od czasu do czasu, że budynek jest bardzo pożyteczny i wymienia przy tym jedną z jego funkcjonalności. Pawłowi Makuchowi udało się doprowadzić do tego, że opinia publiczna zajmuje się wciąż procesem zakładania spółki w 2017 r. Nikt jednak nie pamięta dzisiaj o słowach Pawła Makucha z kampanii wyborczej z 2018 r., który mówił, że „wie jak zarządzać takimi spółkami”. Nikt nie ocenia zmian, jakich dokonano w CKiS sp. z o.o. od listopada 2018 r. i jak w tym czasie zmieniała się jej kondycja finansowa.

Za fatalną w przebiegu uznać należy sesję absolutoryjną roku 2021 r. Radni ponownie nie udzielili Pawłowi Makuchowi wotum zaufania i absolutorium. Mimo, że pruszkowskie życie obfituje w sytuacje z których można by uczynić zarzuty wobec Prezydenta, żadne konkrety nie wybrzmiały.

Większość w Radzie, jawnie skonfliktowana z władzą wykonawczą, nie podjęła nawet próby sporządzenia projektu uchwały o nieudzieleniu Prezydentowi Miasta Pruszkowa wotum zaufania i projektu uchwały o nieudzieleniu absolutorium. Po linii najmniejszego oporu – odrzucono uchwałę o udzieleniu wotum zaufania (co z mocy prawa oznacza nieudzielenie wotum zaufania, przy tym brak jest jednak rozstrzygnięcia skąd taka decyzja), zaś w sprawie absolutorium nie przyjęto żadnej uchwały. Można Prezydenta Pawła Makucha krytykować, wypadałoby to jednak czynić lege artis. Jeżeli radni nie chcą dać Prezydentowi wotum lub absolutorium, to wypadałoby przynajmniej uczynić to wprost i z uzasadnieniem.

Na razie wydaje się, że najlepsze rezultaty w kontekście kolejnych wyborów daje strategia Pawła Makucha. Miasto się zmienia, realizowane projekty trafiają do określonych grup docelowych. Jeżeli radni nie zmienią sposobu kontrolowania działań Prezydenta,  w kampanii wyborczej  będą zapewne przedstawieni jako hamulcowi rozwoju miasta.