Scena z filmu "Miś" Stanisława Barei

CKiS na miarę naszych możliwości

(40)

“Otóż to, nikt nie wie po co, więc nie musisz się obawiać, że ktoś zapyta. Wiesz co robi ten CKiS? On odpowiada żywotnym potrzebom całego społeczeństwa!”

Parafraza tego klasycznego cytatu byłaby najlepszym komentarzem do losów flagowej inwestycji ekipy Jana Starzyńskiego w Pruszkowie. Budowę gmachu za łącznie ponad 80 milionów złotych w Pruszkowie trudno racjonalnie uzasadnić. Spółka zarządzająca centrum zdaje się mieć problemy z rentownością. Część zasobów obiektu nigdy nie została wykorzystana. W dodatku Urząd Miasta wpadł na trop nieprawidłowości, które mogły wystąpić przy powoływaniu spółki.

W miniony piątek przedstawiciele zarządu miasta odbyli wizytę w pruszkowskim Centrum Kultury i Sportu. Rezultaty tej akcji mogliśmy obserwować na facebooku, między innymi na publicznym profilu Konrada Sipiery. “Oglądaliśmy ogromne powierzchnie, których nie udało się wynająć” – czytamy w relacji wiceprezydenta. Dodatkowo zamieścił on zdjęcia sauny znajdującej się w budynku. “Jaki przychód wygenerowała spółka Centrum Kultury i Sportu na wynajęciu saun w 2018? Zero złotych. Nigdy nie zostały nawet uruchomione” – komentuje.

Nieudolność w zarządzaniu centrum wytknięta w piątek przez Sipierę nie jest jedynym problemem spółki. Dwa tygodnie temu prezydent Pruszkowa Paweł Makuch powołał specjalny zespół, którego zadaniem miało być sprawdzenie nieprawidłowości w finansach oraz procedurze wyboru kierownictwa spółki:

“(…) w związku z wykrytymi nieścisłościami w funkcjonowaniu Centrum Kultury i Sportu Sp. z o.o., 28 czerwca powołałem Zespół Kontrolny, który do 12 lipca 2019 roku ma wyjaśnić dwie poniższe kwestie:

(1) Skąd wzięła się różnica w kapitale zakładowym CKiS Sp. z o.o. w wysokości 14 458 794,93 zł, którą podczas badania działalności spółki, wykrył biegły rewident. Dla wyjaśnienia, podczas powołania Spółki wartość kapitału podstawowego, wskazana w akcie założycielskim, różni się od wartości składników majątkowych Miejskiego Zarządu Obiektów Sportowych w Pruszkowie, którego majątek wniesiony został do CKiS Sp. z o.o. Różnica ta może świadczyć o uchybieniach w czasie powoływania Spółki i co gorsze może doprowadzić do sytuacji, w której Miasto, jako jedyny udziałowiec, będzie musiało różnicę tę pokryć ze swojego budżetu.

(2) Jakie były kryteria wyboru Prezesa CKiS Sp. z o.o.”

Jak poinformował Paweł Makuch na swoim profilu na facebooku 12 lipca (w miniony piątek), spółka nie zdołała dostarczyć dokumentów niezbędnych do wyjaśnienia nieścisłości we wskazanym terminie. Prezydent wyznaczył więc spółce nowy termin – 19 lipca. Komentując ten fakt napisał: “mam nadzieję, że termin ten jest już ostateczny, a Zespół dołoży wszelkich starań, aby w ciągu tygodnia zakończyć prace”.

Do pruszkowskiej opinii publicznej przedostała się informacja o rezygnacji Anny Dudziec ze stanowiska prezesa Centrum Kultury i Sportu. Wiadomość ta obiegła Internet w piątek, jednak, według nieoficjalnych informacji, rezygnacja nastąpiła dużo wcześniej.

Tymczasem do pruszkowskiej opinii publicznej przedostała się informacja o rezygnacji Anny Dudziec ze stanowiska prezesa Centrum Kultury i Sportu. Wiadomość ta obiegła Internet w piątek, jednak, według nieoficjalnych informacji, rezygnacja nastąpiła dużo wcześniej. Informację o dymisjach w spółce potwierdziła też w komentarzu radna Małgorzata Widera. O odejściu Dudziec napisała: „a to już jakiś czas temu razem z zarządem, została chyba tylko 1 osoba”.

Suchej nitki na inwestycji nie pozostawiają również mieszkańcy Pruszkowa. Jeden z użytkowników facebooka biorący udział w dyskusji o CKiS spostrzegł, że sama strona internetowa centrum miała kosztować podatników aż 30 tysięcy złotych. Do swojej wypowiedzi załączył również prezentację opisującą założenia oraz stadia wykonania centrum. Na slajdach możemy znaleźć informację, jakoby w centrum miał zostać uruchomiony… inkubator przedsiębiorczości.

Centrum Kultury i Sportu to również nie lada wydatek dla miasta. Jeszcze w październiku zeszłego roku miasto dofinansowało spółkę kwotą 2,5 mln złotych. Minęło niewiele ponad pół roku, gdy decyzją rady dofinansowano spółkę po raz kolejny – tym razem kwotą 2 mln złotych. Jeśli tak dalej pójdzie, to spółka może spodziewać się kolejnego przelewu już na początku przyszłego roku.

“Jakiekolwiek opinie zawarte w artykule są osobistymi poglądami jego autora i nie odzwierciedlają opinii innych autorów bloga zpruszkowa.pl ani opinii wydawcy bloga zpruszkowa.pl. Polityka wydawcy wymaga kategorycznie od autorów, by nie używali określeń zniesławiających, nie naruszali ani nie zezwalali na naruszanie praw autorskich ani jakichkolwiek innych regulacji prawnych korzystając z bloga zpruszkowa.pl. Jakiekolwiek publikacje sprzeczne z polityką wydawcy stanowią przekroczenie zakresu uprawnień autora publikacji. Wydawca nie bierze odpowiedzialności za tego typu publikacje, a autor będzie osobiście ponosić odpowiedzialność za powstałe w wyniku jego publikacji szkody i zobowiązania.”

Konstanty Chodkowski

Warszawiak z urodzenia, pruszkowiak z wyboru. Były dziennikarz zajmujący się tematyką Europy Wschodniej. Dziś hobbystycznie pisuje o Pruszkowie. Z zawodu programista. Szczęśliwy narzeczony swojej narzeczonej. Właściciel psa.

PROFIL REDAKTORA