Brwinowianie zagrali dla Filipka

(73)

W ubiegłą niedzielę odbył się pierwszy turniej siatkówki plażowej w historii Brwinowa. Zawody zostały zorganizowane przez sekcję siatkarską Towarzystwa Gimnastycznego Sokół.

Wczesnym rankiem w Zielonym Zakątku w Koszajcu stawiło się szesnastu śmiałków biorących udział w turnieju charytatywnym „Gramy dla Filipka”. Zawodnicy zostali podzieleni na dwie grupy – po cztery pary każda. Następnie, po rozgrywkach grupowych turniej przeszedł w fazę pucharową, w której ostatecznymi zwycięzcami została para doświadczonych graczy: Dariusz Cybulski i Bartosz Kaczyński. Drugie miejsce zajął duet: Kacper Trzciałkowski i Rafał Nastarowicz. Ostatnie miejsce na podium zajęła para Piotr Płaza – Grzegorz Mieszała.

Prawdziwym wygranym turnieju został jednak 6-letni Filip Garnowski – młody mieszkaniec Brwinowa, który zmaga się ze skomplikowaną, wrodzoną wadą serca. W Internecie trwa zbiórka na leczenie chłopca w USA, a dzięki turniejowi w Brwinowie została ona zasilona dodatkową kwotą 2650 zł! Ponadto TG „Sokół” zorganizowało licytację charytatywną siatkarskich gadżetów i pamiątek – wszystko to na rzecz ratowania życia młodego Brwinowianina.„Turniej siatkówki był tylko pretekstem do zbiórki. Bardzo się cieszę, że dzięki tym zawodom udało się zebrać tak dużą kwotę. Co więcej – dzięki temu turniejowi wiele osób pierwszy raz dowiedziało się o sprawie Filipka.” – powiedział po zawodach organizator Rafał Nastarowicz. Dodał, że w szeregach TG “Sokół” rozważany jest pomysł organizacji cyklicznych imprez charytatywnych na terenie gminy Brwinów. 

“Jakiekolwiek opinie zawarte w artykule są osobistymi poglądami jego autora i nie odzwierciedlają opinii innych autorów bloga zpruszkowa.pl ani opinii wydawcy bloga zpruszkowa.pl. Polityka wydawcy wymaga kategorycznie od autorów, by nie używali określeń zniesławiających, nie naruszali ani nie zezwalali na naruszanie praw autorskich ani jakichkolwiek innych regulacji prawnych korzystając z bloga zpruszkowa.pl. Jakiekolwiek publikacje sprzeczne z polityką wydawcy stanowią przekroczenie zakresu uprawnień autora publikacji. Wydawca nie bierze odpowiedzialności za tego typu publikacje, a autor będzie osobiście ponosić odpowiedzialność za powstałe w wyniku jego publikacji szkody i zobowiązania.”

Konstanty Chodkowski

Warszawiak z urodzenia, pruszkowiak z wyboru. Były dziennikarz zajmujący się tematyką Europy Wschodniej. Dziś hobbystycznie pisuje o Pruszkowie. Z zawodu programista. Szczęśliwy narzeczony swojej narzeczonej. Właściciel psa.

PROFIL REDAKTORA