Logo facebook - Ikona Logo instagram - Ikona Logo youtube - Ikona Logo spotify - Ikona
zpruszkowa.pl logo

Autobusy GPA jadą przez Malichy bez zatrzymania, bo… nie mają gdzie się zatrzymać

Sławomir BUKOWSKI
Linia 62 nie zabiera pasażerów z przystanku WKD Malichy w kierunku Pruszkowa, bo urząd miasta od pół roku nie zorganizował tam przystanku.
Gpa Autobus Fot Gpa
Ilustracja: Gpa Autobus Fot Gpa

To miało być duże ułatwienie dla mieszkańców osiedla. Grodziskie Przewozy Autobusowe (GPA) zmieniły od 1 stycznia trasę linii 62, żeby autobusy podjeżdżały pod szpital w Tworkach oraz zatrzymywały się przy stacji kolejki WKD w Malichach.

Plany powiodły się połowicznie. Autobusy jadąc do Piastowa zatrzymują się w Malichach, ale w przeciwnym kierunku już nie. „Do odwołania nie funkcjonuje przystanek Malichy WKD w kierunku przystanku Szpital Tworki” – brzmi komunikat zamieszczony na stronie internetowej GPA. W praktyce autobusy zatrzymują się na dziko, gdy kierowca widzi, że ktoś daje sygnał, że chciałby wsiąść. Ale to jedynie dobra wola kierowców.

Brakiem przystanku w Malichach zaskoczony jest sam organizator transportu, czyli związek powiatowo-gminny Grodziskie Przewozy Autobusowe. Podział zadań jest bowiem taki, że GPA odpowiada za funkcjonowanie linii oraz za umieszczenie w gablotach rozkładów jazdy, ale budowa infrastruktury przystankowej należy do samorządów. Pruszków członkiem GPA nie jest, do związku należy powiat pruszkowski – i to właśnie dzięki powiatowi do Pruszkowa wjeżdżają autobusy pod szyldem GPA. Jednak wszystkie przystanki w Pruszkowie podlegają nie powiatowi, tylko miastu. Czyli to miasto jest odpowiedzialne za ich budowę.

– Przebieg linii oraz lokalizację przystanków obowiązujących od 1 stycznia uzgadnialiśmy z samorządami w połowie zeszłego roku – mówi nam Kamil Olton, dyrektor Biura GPA. – Jedyne, co dziś mogę zrobić, to napisać do Urzędu Miasta Pruszkowa prośbę o wyznaczenie przystanku w Malichach. Gdy miasto się z tego wywiąże, przystanek zacznie normalnie funkcjonować.

W środę 3 stycznia także my – redakcja zpruszkowa.pl – wysłaliśmy do prezydenta Pruszkowa pytanie: „Z jakiego powodu Miasto Pruszków, które jest właścicielem przystanków komunikacyjnych na terenie Gminy Miasta Pruszków, nie przygotowało przystanku autobusowego w Malichach?”. Poprosiliśmy o przesłanie odpowiedzi do piątku, ale nie nadeszła.

Za transport miejski w urzędzie odpowiada Wydział Strategii i Rozwoju – ciężko uznać ten nadzór za dobry. Pruszkowskie forma internetowe aż puchną od regularnych skarg pasażerów na niepunktualność autobusów miejskich, na to, że kierowcy nie zatrzymują się na przystankach, a niektóre kursy są nieobsługiwane. 19 grudnia opisaliśmy przypadek, gdy kierowca linii 10 zamknął drzwi w trakcie wsiadania pasażerów i odjechał zostawiając na przystanku dziecko. Jeszcze tego samego dnia wysłaliśmy oficjalną skargę do prezydenta Pruszkowa – do dziś ani prezydent, ani Wydział Strategii, ani żaden inny wydział na skargę nie odpowiedział, choć minęły blisko trzy tygodnie.

Komentarz autora:

Za kilka dni w Pruszkowie uruchomione zostanie lodowisko, prezydent Paweł Makuch z pewnością nie przepuści okazji by przyjść porobić sobie zdjęcia. Może wtedy mieszkańcy będą mieli okazję zapytać go o rozmaite mankamenty w funkcjonowaniu miasta, np. coraz bardziej kulejącą jakość komunikacji, za którą pan prezydent odpowiada.

Artykuły, które również mogą Cię zainteresować:

Nowa Komunikacja W Pruszkowie Transport Publiczny

Tydzień od reformy komunikacji miejskiej w Pruszkowie. Skok jakościowy w atmosferze skandalu

Sławomir BUKOWSKI

Zawiodło przygotowanie, zabrakło dialogu i elementarnej uczciwości wobec pasażerów. Na ulice wyjechał nowoczesny tabor, ale władze miasta wykorzystały ten moment do autopromocji w takim stopniu, że można odnieść wrażenie, iż zapomniały, że celem reformy była poprawa jakości usługi publicznej, a nie budowanie własnego wizerunku.

REDAKCJA POLECA
Liceum Ogólnokształcące im. Tomasza Zana w Pruszkowie Edukacja i Oświata

Wyluzowany wuefista czy przekroczenie granic? Skargi na nauczyciela w "Zanie" wpływały przez cały rok, ale rzecznik dyscyplinarny ich nie zobaczył

Konstanty CHODKOWSKI

Przez cały rok szkolny 2025/2026 do dyrekcji Liceum Ogólnokształcącego im. Tomasza Zana w Pruszkowie wpływały skargi na zachowanie nauczyciela wychowania fizycznego wobec uczennic: od niestosownych komentarzy, przez wizyty w żeńskiej przebieralni, po zamknięcie trzech uczennic w szkolnym magazynku. Dyrekcja ani razu nie zawiadomiła rzecznika dyscyplinarnego, choć wymaga tego Karta Nauczyciela. Rodzice załamują ręce z bezradności, nauczyciele mówią o zamiataniu sprawy pod dywan.