“Czas na walkę o ocalenie parku przez protesty, pikiety i manifestacje!” napisał Arek Gębicz, prezes Stowarzyszenia “Za Pruszków!” w opisie wydarzenia “Protest w obronie skweru przy PKP Pruszków” na Facebooku. “(...) postanowiliśmy zwołać wielki protest mieszkańców Pruszkowa w obronie skweru. Odbędzie się on 8 maja o godzinie 14:00 na terenie parku Bersohna.” 

Przypomnijmy - gra toczy się o "być albo nie być" skweru położonego przy zbiegu ulic Kościuszki i Sienkiewicza w Pruszkowie (nieopodal PKP Pruszków), pozostałości po najstarszym założeniu parkowym w naszym mieście. Władze Powiatu Pruszkowskiego planują zrównać go z ziemią i na jego miejscu wybudować łącznik ulic Miry Zimińskiej-Sygietyńskiej i Sienkiewicza. W tym celu rozpisano już przetarg, którego rozstrzygnięcie miało nastąpić w miniony piątek. Z niewiadomych przyczyn datę otwarcia ofert przeniesiono jednak o tydzień, na 6 maja. Pomysł Starostwa spotkał się z ogromną krytyką, tym ostrzejszą, że władze powiatu do dziś nie chcą (lub nie umieją) w przekonujący sposób udowodnić, że budowa nowej drogi w tym miejscu faktycznie ma sens. 

To już niemal pewne - pozostałość najstarszego parku w Pruszkowie zniknie z mapy miasta. Na jego miejscu powstanie...

Opublikowany przez Jestem z Pruszkowa Środa, 27 kwietnia 2022

Arek Gębicz walczył o zachowanie skweru od początku, jednak według jego deklaracji, możliwości prawne zablokowania budowy wyczerpały się, a na obecnym etapie dalsza walka możliwa jest tylko poprzez pikiety i demonstracje. “Miesiącami walczyliśmy o ocalenie skweru wszelkimi dostępnymi środkami prawnymi. Głównym założeniem naszej strategii było ustanowienie ponad stuletnich drzew na terenie skweru pruszkowskimi pomnikami przyrody (...) Niestety nasz pomysł nie znalazł uznania w Radzie Miasta. Zasypano nas jałowymi kontrargumentami (żeby nie napisać durnymi), których finałem było doprowadzenie do stanu, w którym znajdujemy się dziś - park jest skazany na wycinkę.” - czytamy w opisie wydarzenia Facebooku..

Według organizatora zgromadzenie zostało zgłoszone do Urzędu Miasta i jest legalne. Manifestacja ma potrwać dwie godziny. Gębicz poprosił również uczestników o przygotowanie własnych transparentów.