Warto wiedzieć, że istnieją dyscypliny, w których nasze miasto przegania nawet największe metropolie w kraju. Jakie? Przekonajcie się sami!

1. Małe miasteczko przyszłości

Magazyn ekonomiczny fDi sporządził raport “Polish Cities of the Future 2019/20” w którym porównał 50 polskich miast pod względem atrakcyjności inwestycyjnej. Pod uwagę brane było pięć obszarów zainteresowania inwestorów: potencjał ekonomiczny, kapitał ludzki i styl życia, efektywność kosztowa, dostępność (w znaczeniu: connectivity) oraz otoczenie przyjazne biznesowi. W rankingu generalnym, w kategorii małe miasta”, Pruszków zajął 2. miejsce. Przegoniły nas tylko sąsiednie Błonie, za to my uplasowaliśmy się tuż nad Grodziskiem Mazowieckim, który uchodzi przecież za prawdziwą ziemię obiecaną na mapie gospodarczej Mazowsza.

Warto zwrócić uwagę na fakt, że Pruszków zajął 1. miejsce w kategoriach “kapitał ludzki i styl życia” i “otoczenie przyjazne biznesowi” oraz 2. miejsce w kategorii “dostępność”.

W przypadku “dostępności” kluczową rolę gra lokalizacja miasta, choć nie tylko. Brano pod uwagę również takie czynniki jak: powszechność dostępu do Internetu oraz jego szybkość, łączną powierzchnię dróg czy przyrost powierzchni biurowej i usługowej na terenie miasta.

W kategorii “kapitał ludzki i styl życia” największe znaczenie miał dostęp do służby zdrowia, edukacji i instytucji kultury. Zwrócono również uwagę na dostęp do publicznej przestrzeni rekreacyjnej.

Najciekawszą kategorią jest “otoczenie przyjazne biznesowi” gdzie skupiono się nie tyle na wskaźnikach decydujących o potencjalnej atrakcyjności miasta dla przedsiębiorstw, co na namacalnych jej skutkach. Wzięto więc pod uwagę całkowity obrót w sprzedaży detalicznej czy dynamikę powstawania nowych miejsc pracy.

2. Najbogatsze miasto na Mazowszu (po Warszawie, oczywiście)

Jeśli bogactwo materialne miasta zmierzyć w dochodach samorządu, to Pruszków wypada najlepiej na Mazowszu (nie biorąc pod uwagę Warszawy, z którą ciężko licytować się na głębokość kieszeni). W skali kraju plasuje się on na 89. miejscu. Według zestawienia dokonanego w 2015 roku, Pruszków osiągnął dochody w wysokości blisko 186 mln złotych, prześcigając tym samym Grodzisk Mazowiecki o prawie 8 mln złotych.

Zestawienie zostało sporządzone na podstawie danych GUS. W tych z kolei “dochody miasta” zdefiniowano jako sumę dochodów własnych, dotacji, subwencji ogólnej oraz środków na dofinansowanie zadań.

Jeszcze lepiej wypadamy w rankingu zamożności samorządów sporządzonym przez czasopismo “Wspólnota”. W kategorii wagowej “miasta powiatowe” Pruszków awansował z dalekiego 95. miejsca w 2009 roku, do chlubnego 5. miejsca w 2017 roku. Próżno szukać drugiego miasta, które dokonało podobnego skoku.

3. Najgęściej zaludniony powiat w Polsce

Jest kwestią dyskusyjną, czy to dobrze, czy źle. Jest sprawą zaskakującą, że w takiej sytuacji miasto zdaje się nadal zabiegać o napływ nowych mieszkańców. Jest jednak niepodważalnym faktem, że gęstość zaludnienia na terenie powiatu pruszkowskiego jest najwyższa w Polsce i wynosi 661 osób na kilometr kwadratowy.

Z jednej strony wynik ten może wskazywać na atrakcyjność powiatu jako miejsca do życia. Z drugiej zaś, możemy zacząć obawiać się, że niedługo ilość chętnych do wygodnego życia w Pruszkowie sprawi, że życie to nie będzie już takie wygodne…

4. Najbardziej dochodowy wynajem mieszkań na Mazowszu

Tak, zgadza się. Bardziej opłaca się zakupić mieszkanie pod wynajem w Pruszkowie, niż w Warszawie. W skali roku możemy oczekiwać tu 8-procentowego zwrotu z inwestycji, podczas gdy w Warszawie poszczęści nam się, jeśli w ciągu roku osiągniemy pułap 6%.

Tak wynika z raportu sporządzonego przez portal rentier.io. Na potrzeby opracowania przeanalizowano blisko 60 tysięcy ofert sprzedaży i najmu lokali. Na tej podstawie zbudowano szczegółową statystykę opłacalności wynajmu w całej Polsce. Wprawdzie miasta znajdujące się w czołówce rankingu mogą pochwalić się opłacalnością nawet na poziomie 12% w skali roku (sic!). Z całą pewnością możemy jednak stwierdzić, że w województwie mazowieckim Pruszków nie ma sobie równych.

5. Najaktywniejsza społeczność lokalna na Mazowszu

Dobra wiadomość jest taka, że wśród miast od 50 do 100 tysięcy mieszkańców w województwie Mazowieckim, Pruszków został uznany za najaktywniejsze społecznie miasto według rankingu czasopisma “Wspólnota”. Ranking ten został utworzony na podstawie danych z 2014 i 2015 roku podzielonych na 4 wymiary: frekwencję wyborczą, rozwój III sektora, wsparcie NGO przez gminę oraz inicjatywy oddolne.

I tutaj nadchodzi zła wiadomość: za przygniatającą część ostatecznego wyniku Pruszkowa odpowiada jedynie wysoka frekwencja wyborcza w latach 2014-2015. Pozostałe wskaźniki wypadają dość mizernie. Napomknę tylko, że najgorzej (w porównaniu do wyniku innych miast) wypadamy w wymiarze “wsparcie NGO przez gminę”.

6. Najwięcej zieleni miejskiej na Mazowszu

Brzmi dość niewiarygodnie, nieprawdaż? Pierwsza myśl, która przychodzi do głowy, to “przecież nawet Podkowa Leśna ma więcej zieleni, niż Pruszków”. Prawdopodobnie będzie to prawda. Jednak w rankingu zielonych miast autorstwa BIQ DATA (projekt spółki AGORA) nie brano pod uwagę lasów oraz zieleni na posesjach prywatnych (tej w Podkowie Leśnej nie brakuje). Skupiono się natomiast na zieleni miejskiej, której przecież w Pruszkowie nie jest mało. Okazuje się, że na terenie miasta mamy:

  • 43,9 ha parków
  • 5,8 ha zieleńców
  • 15,5 ha zieleni ulicznej
  • 60,99 ha zieleni osiedlowej
  • 26.6 ha cmentarzy (tak, cmentarze zostały potraktowane w rankingu jako zieleń miejska)

Biorąc pod uwagę fakt, że powierzchnia Pruszkowa wynosi około 1900 ha, zaś łączna powierzchnia zieleni miejskiej – 152,79 ha, to łatwo wyliczyć, że obszary zielone stanowią nieco ponad 8% całej powierzchni miasta. Jest to najwyższy rezultat na Mazowszu, zaraz po Warszawie (tam tereny zielone 19% powierzchni miasta).

Niestety i ten ranking ma swoją ciemną stronę. Pożądany rezultat, przy którym można mówić o zrównoważonym i sprawiedliwym ekologicznie rozwoju miasta, to przynajmniej 20%. Aby sprostać zadaniu, nasze miasto musiałoby w dość krótkim czasie podwoić obszar zajmowany przez zieleń miejską.

Zadanie karkołomne, lecz nie awykonalne!

7. Najlepszy powiat do życia

Złożone badania oparte na LHDI (Local Human Development Index) wymagają dużych nakładów pracy i zasobów. Ich regularne wykonywanie jest rzadkim zjawiskiem, nawet w bogatych państwach Europy Zachodniej.

HDI (Human Development Index) w swojej lokalnej odmianie (LHDI) jest uważany za jeden z najbardziej wymiernych i uniwersalnych wskaźników jakości życia na danym obszarze. Bierze on pod uwagę czynniki wpływające na średnią oczekiwaną długość życia oraz dobrobyt populacji, takie jak: dostęp do opieki zdrowotnej, oświaty czy dobrze płatnych miejsc pracy.

W Polsce badanie takie wykonano zaledwie dwukrotnie – w 2007 i 2010 roku – pod auspicjami ONZ. W każdej z dwóch edycji powiat pruszkowski uplasował się na chwalebnym 3. miejscu, tuż za Warszawą i powiatem piaseczyńskim. Daleko w tyle zostawiliśmy duże i uchodzące za atrakcyjne ośrodki miejskie, jak Gdańsk czy Wrocław.

Pruszkowskie dolce vita i nie tylko

Patrząc na ogół rankingów, w których Pruszków zajmuje wysokie pozycje, można dojść do konstruktywnego wniosku, że najmocniejszą stroną Pruszkowa (lub powiatu pruszkowskiego) jest wygoda życia codziennego. Stanowią o niej dostęp do usług publicznych, względnie dobrze rozwinięta infrastruktura komunikacyjna czy bliskość Warszawy (czy nam się to podoba, czy nie – to tam możemy liczyć na atrakcyjniejsze oferty pracy).

Zwróćmy jednak uwagę na wskaźnik, o którym mówi się względnie niewiele: potencjał ekonomiczny miasta (i powiatu) potwierdzony w wielu zestawieniach (w tym w niewymienionym w tym artykule rankingu “Miasta przyjazne dla biznesu” Forbesa). W powszechnej opinii “prężny rozwój gospodarczy” zawsze był zarezerwowany dla sąsiedniego Grodziska Mazowieckiego, o którym milion razy słyszałem, że jest “najprężniej rozwijającym się miastem w Polsce”. Rankingi pokazują jednak, że w kategoriach gospodarczych Pruszków zwykł nad Grodziskiem dominować. A o tym już mało kto głośno wspomina.

A szkoda.