List otwarty Pawła Moczuło do Konrada Sipiery

(176)

Do naszej redakcji zgłosił się Paweł Moczuło, syn radnego Józefa Moczuły, wieloletniego działacza ze Żbikowa. Pan Paweł Poprosił o opublikowanie krótkiego listu otwartego, skierowanego do wiceprezydenta Pruszkowa, Konrada Sipiery. Treść listu przedstawiam poniżej.

Szanowny Panie prezydencie, 

ze smutkiem i zażenowaniem obserwuję pana bezpardonowe ataki na osobę mojego ojca, Józefa Moczuło. Zauważam to nie tylko ja, lecz dużo osób obserwujących pańskie zachowanie w pruszkowskiej przestrzeni publicznej. W przeciwieństwie do mojego ojca, będącego bardzo doświadczonym samorządowcem, jest pan osobą, która dopiero zaczyna swoją karierę polityczną. Śmiem jednak twierdzić, że miejsce w którym się pan znalazł – stanowisko Zastępcy Prezydenta Pruszkowa – osiągnął pan dzięki pozycji i uznaniu dla zasług pana ojca posła PiS, Zdzisława Siepiery. Mój ojciec, w prywatnych rozmowach ze mną, zawsze wypowiadał się o pana ojcu z szacunkiem i sympatią. Osobiście uważam, że osobie starszej, zasłużonej dla rozwoju miasta powinien okazać Pan szacunek. Tego wymaga kultura osobista i te wartości najprawdopodobniej starał się  przekazać Panu szanowny ojciec.

Z poważaniem,
Paweł Moczuło

***

Skontaktowałem się z Panem Pawłem w celu wyjaśnienia kontekstu sytuacji. Dopytałem, czy pisząc te słowa miał na myśli konkretną wypowiedź wiceprezydenta bądź szczególnie nieprzyjemną sytuację zaistniałą między Józefem Moczuło a Konradem Sipierą. Jak się okazuje – żadne z powyższych. Rzeczywistą intencją syna radnego było zwrócenie uwagi na upadający poziom kultury debaty politycznej w mieście.

Według relacji Pana Pawła, skutków upadku zasad coraz częściej doświadcza jego ojciec, radny Miasta Pruszkowa. O ile jednak, zgodnie z relacją syna, Józef Moczuło zdaje się nie przejmować bezpardonowymi atakami na swoją osobę, tak Panu Pawłowi przyglądanie się temu zjawisku z boku przychodzi z coraz większą trudnością. Z tej przyczyny postanowił zabrać głos publicznie. “Chodzi mi o elementarny szacunek do osoby w wieku 75 lat, okazywanej przez osobę na eksponowanym stanowisku. Tylko o to…. i aż o to” – twierdzi.

Postscriptum. Godząc się na publikację listu na łamach zpruszkowa.pl zastrzegłem, że jeśli jego adresat, Konrad Sipiera, zechce odnieść się do jego treści publicznie – łamy zpruszkowa.pl zostaną mu udostępnione na identycznych zasadach (rzecz jasna – jeśli tylko wyrazi taką wolę).

“Jakiekolwiek opinie zawarte w artykule są osobistymi poglądami jego autora i nie odzwierciedlają opinii innych autorów bloga zpruszkowa.pl ani opinii wydawcy bloga zpruszkowa.pl. Polityka wydawcy wymaga kategorycznie od autorów, by nie używali określeń zniesławiających, nie naruszali ani nie zezwalali na naruszanie praw autorskich ani jakichkolwiek innych regulacji prawnych korzystając z bloga zpruszkowa.pl. Jakiekolwiek publikacje sprzeczne z polityką wydawcy stanowią przekroczenie zakresu uprawnień autora publikacji. Wydawca nie bierze odpowiedzialności za tego typu publikacje, a autor będzie osobiście ponosić odpowiedzialność za powstałe w wyniku jego publikacji szkody i zobowiązania.”

Konstanty Chodkowski

Warszawiak z urodzenia, pruszkowiak z wyboru. Były dziennikarz zajmujący się tematyką Europy Wschodniej. Dziś hobbystycznie pisuje o Pruszkowie. Z zawodu programista. Szczęśliwy narzeczony swojej narzeczonej. Właściciel psa.

PROFIL REDAKTORA