Źródło: PR24TV HD

Burza za burzą na sesji Rady Miasta

(139)

Regulamin wynagradzania nauczycieli oraz legalność mandatu radnej Elizy Kurzeli – te sprawy zdominowały wczorajszą sesję Rady Miasta.

Przed rozpoczęciem wczorajszej sesji rady miasta w Internecie i na łamach zpruszkowa.pl dyskutowane były wątpliwości związane z nowym regulaminem wynagradzania nauczycieli. Dotyczyły one braku konsultacji projektu uchwały ze związkami zawodowymi. Taka wada prawna w przekonaniu części radnych i autora niniejszego artykułu mogła skutkować jej uchyleniem przez wojewodę.

Dość niespodziewanie prezydent Paweł Makuch poprosił o usunięcie projektu uchwały z porządku obrad. Było to zaskakujące z uwagi na fakt, że projekt został pozytywnie zaopiniowany przez komisje budżetu i edukacji.

Podczas prac zgłoszono do regulaminu poprawki, które wywoływały skutki dla przyszłorocznego budżetu miasta. Mimo to po zakończeniu etapu komisyjnego nie pojawiły się ze strony „zarządu miasta” głosy o konieczności odroczenia przyjęcia uchwały. Taka potrzeba została jednak zauważona przez prezydenta na sesji. Miała ona polegać na dostosowaniu projektu budżetu do nowych stawek wynagrodzenia.

Radni wyrazili zgodę na usunięcie punktu z obrad. Temat powrócił jednak podczas pytań kierowanych do „zarządu” pod koniec sesji. W dyskusji radni KO i SPP, oraz Eliza Kurzela dopytywali o inne powody, które miały być przyczyną takiej zmiany. Wiceprzewodnicząca Eliza Kurzela postawiła sprawę jasno – czy uchybienia formalne na etapie przygotowywania projektu uchwały przesądziły o zdjęciu projektu?

Odnosząc się do wątpliwości prezydent Paweł Makuch oraz wiceprezydent Beata Czyżewska podkreślali, że chodzi tylko o kwestie natury finansowej. Nie odnieśli się oni jednak do problemu uzgodnień. Wątek ten nie pojawiał się w ich odpowiedziach.

Radny Piotr Bąk zauważył, że podczas prac w komisjach radni byli informowania o konieczności przyjęcia nowego regulaminu na czwartkowej sesji. Zdziwienie wiceprzewodniczącego wywołała zmiana stanowiska władz miasta w tym zakresie, która nastąpiła z dnia na dzień.

Z kolei radna Małgorzata Widera zwróciła się z prośbą o włączenie radnych do procesu sporządzania nowego projektu uchwały. W ocenie przewodniczącej komisji edukacji jest to zbyt ważny akt prawny, by radni mogli zapoznać się z jego projektem dopiero na posiedzeniu komisji.

Największe zaskoczenie wzbudziło jednak niespodziewane oświadczenie Elizy Kurzeli. Na koniec sesji poprosiła ona o głos i przypomniała swoje oświadczenie z przed roku. Podczas I sesji rady miasta radna wyraziła swój sprzeciw wobec współpracy prezydenta z PiSem i powołania Konrada Sipiery na jego zastępcę.

https://m.youtube.com/watch?v=pjsgZQHzGZM&t=8176s

Powodem odwołania do wydarzeń z ubiegłej jesieni była obecna sytuacja. Wiceprzewodnicząca odczytała kilka wiadomości, które otrzymywała w ostatnim czasie od członków stowarzyszenia WPR i jego sympatyków.

Szok u zgromadzonych wywołała korespondencja z radnym Jakubem Koteleckim. Domagał się on złożenia mandatów przez Elizę Kurzelę i Andrzeja Kurzelę. Poprzez swoją rezygnację mieliby Kurzelowie umożliwić wejście do rady osobom z listy stowarzyszenia WPR.

Bezpośrednim powodem oświadczenia Elizy Kurzeli było pismo, które otrzymała od wojewody. Organ nadzoru otrzymał interwencję (jej autor pozostaje anonimowy) z której wynikało, że radna prowadzi zabronioną prawem działalność. Oskarżenie dotyczyło wykorzystywania mienia komunalnego do prowadzenia działalności gospodarczej. Aktywność taka zabroniona jest przez ustawę o samorządzie gminnym i jej wykonywanie skutkuje wygaszeniem mandatu radnemu.

Złamanie takiego zakazu w tym przypadku miało polegać na tym, że była członkiem zarządu stowarzyszenia WPR, które w ostatnim czasie zawarło z miastem kilka umów. W ocenie interwenienta organizacja prowadzi tym samym działalność gospodarczą. Stowarzyszeniem ma „zarządzać” natomiast radna Eliza Kurzela, która żadnej z nich nie podpisywała i faktycznie odeszła ze stowarzyszenia. Problemem jest fakt, że nie dopełniła ona formalności i w ewidencji stowarzyszeń zwykłych figurowała jako członek zarządu.

W ocenie wiceprzewodniczącej takie działanie ma na celu zmianę układu sił w radzie. Jeżeli wojewoda wygasiłby mandat Elizy Kurzeli, to jej ojciec także złożyłby swój (w geście solidarności). Wówczas nowymi radnymi zostałyby osoby z kolejną największą ilością głosów z list sWPR. Przy takim układzie prezydent mógłby liczyć w radzie na samodzielną większość.

Wystąpienie wiceprzewodniczącej wzbudziło wiele emocji. Pierwszy odniósł się do niego prezydent Paweł Makuch. Zapewnił zebranych o swojej apolityczności i przypomniał o oficjalnych powodach powołania zastępców. Przypomniał, że nie ma żadnej umowy koalicyjnej między sWPR i PiS. Ponadto zarzucił radnej hipokryzję, ponieważ krytykując zastępcę z PiS nie przeszkadza jej wiceprzewodniczący rady z KO.

Z kolei Konrad Sipiera przywołał historię jaka miała mieć miejsce rok temu. Według relacji wiceprezydenta Eliza Kurzela miała go odwiedzić w biurze i prosić o poparcie w zabiegach o stanowisko drugiego wiceprezydenta. Ówczesna przedstawicielka sWPR miała nawet zapewnić Konrada Sipierę o woli współpracy.

Radny Jakub Kotelecki wyraził zdziwienie co do zachowania Elizy Kurzeli sprzed roku. Reprezentant sWPR zauważył, że aktualnie wiceprzewodnicząca rady miasta współpracuje z osobami, które krytykował w kampanii wyborczej.

Głos w dyskusji zabrali jeszcze radny Kazimierz Mazur (PiS) i Małgorzata Widera. Radny PiS był oburzony oświadczeniem Elizy Kurzeli i zażądał przeprosin od niej dla wyborców tej partii. W jego ocenie wiceprzewodnicząca sama upolitycznia działania rady i bezzasadnie odmawia członkom PiSu prawa do udziału we władzach lokalnych

Kończąc dyskusję Piotr Bąk poinformował zebranych, że temat będzie kontynuowany na kolejnej sesji rady miasta. Materiał dowodowy w sprawie zostanie przeanalizowany przez radnych i w wyniku jego analizy zostanie podjęta stosowna uchwała.

“Jakiekolwiek opinie zawarte w artykule są osobistymi poglądami jego autora i nie odzwierciedlają opinii innych autorów bloga zpruszkowa.pl ani opinii wydawcy bloga zpruszkowa.pl. Polityka wydawcy wymaga kategorycznie od autorów, by nie używali określeń zniesławiających, nie naruszali ani nie zezwalali na naruszanie praw autorskich ani jakichkolwiek innych regulacji prawnych korzystając z bloga zpruszkowa.pl. Jakiekolwiek publikacje sprzeczne z polityką wydawcy stanowią przekroczenie zakresu uprawnień autora publikacji. Wydawca nie bierze odpowiedzialności za tego typu publikacje, a autor będzie osobiście ponosić odpowiedzialność za powstałe w wyniku jego publikacji szkody i zobowiązania.”

Jakub Dorosz

Pruszkowiak od urodzenia. Prawnik zajmujący się prawem administracyjnym. W wolnym czasie interesuje się historią i koleją. Pasjonat gier strategicznych (planszowych i komputerowych).

PROFIL REDAKTORA